Kierowco, nie daj się zimie!

Sobota, 27 października 2012 (11:15)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

W związku z eksploatacją auta zimą pojawia się wiele wątpliwości. Co warto wiedzieć, aby uniknąć problemów z samochodem po nadejściu mrozów?

Zdjęcie

Niektóre zimowe problemy z autem są efektem niewłaściwego stosowania preparatów, które w założeniu mają pomóc kierowcy. /Motor
Niektóre zimowe problemy z autem są efektem niewłaściwego stosowania preparatów, które w założeniu mają pomóc kierowcy.
/Motor
Zima to trudny czas dla samochodu i kierowcy. Zdarza się zamarzanie płynów, wytrącanie parafiny z oleju napędowego czy problemy z rozruchem. Wielu kierowców wszystkie te okresowe trudności tłumaczy mrozami. Okazuje się, że część zimowych problemów można wyeliminować dzięki znajomości zasad fizyki oraz informacjom od producentów chemii samochodowej i podzespołów auta. Czasami niewiedza może szkodzić. Np. czysty koncentrat płynu do chłodnic wlany do układu, zamarznie szybciej niż wymieszany z wodą. Aby uniknąć niespodzianek, przed nadejściem srogiej zimy warto zapoznać się z wyjaśnieniami zagadnień znajdującymi się poniżej.

Zdjęcie

Kierowcy mający w aucie starszy akumulator oraz ci, którzy z samochodu nie korzystają codziennie, powinni przed większymi mrozami doładować baterię. /Motor
Kierowcy mający w aucie starszy akumulator oraz ci, którzy z samochodu nie korzystają codziennie, powinni przed większymi mrozami doładować baterię.
/Motor

Niska temperatura a akumulator
To, że wraz ze spadkiem temperatury otoczenia obniża się sprawność akumulatora, wie większość kierowców. Co roku zimą można zaobserwować próby awaryjnego uruchomienia silnika za pomocą kabli rozruchowych. Pojemność elektryczna akumulatora zależy od temperatury otoczenia. Przy 25° C wynosi ona 100%, przy 0° C już tylko 80%. Jeżeli temperatura spadnie do -10° C, pojemność baterii maleje do 70%. Jeżeli dodamy do tego lekkie niedoładowanie (np. w autach eksploatowanych na krótkich dystansach) oraz większe zapotrzebowanie na prąd podczas rozruchu zimą (dotyczy świec żarowych w dieslu), łatwo zrozumieć poranne kłopoty z uruchomieniem silnika. Dlatego kierowcy mający w aucie starszy akumulator oraz ci, którzy z samochodu nie korzystają codziennie, powinni przed większymi mrozami doładować baterię.

Zdjęcie

Często preparaty są na tyle agresywne, że wypłukują smar z wnętrza bębenków i przyśpieszają korozję prowadząc do ich zacierania. /Motor
Często preparaty są na tyle agresywne, że wypłukują smar z wnętrza bębenków i przyśpieszają korozję prowadząc do ich zacierania.
/Motor

Reklama

Wybór odmrażacza do zamków
Nie wszyscy kierowcy wiedzą, że dobór odmrażacza może mieć spory wpływ na kondycję zamków. Często preparaty są na tyle agresywne, że wypłukują smar z wnętrza bębenków i przyspieszają korozję prowadząc do ich zacierania. W wielu samochodach po zimie zamki blokują się. Aby uniknąć takiej sytuacji, należy kupować odmrażacze, które w składzie posiadają substancje smarujące. Dodatkowo zimą warto raz w miesiącu wprowadzić do wnętrza zamka kroplę oleju maszynowego lub specjalnego smaru.

Używanie hamulca ręcznego
Zagadnienie używania hamulca ręcznego zimą obrosło już legendą. Jedni kierowcy uważają, że nie należy zaciągać hamulca podczas mrozów, inni nie widzą w tym nic złego. Producenci samochodów również podchodzą do tego tematu w różny sposób (informacji trzeba szukać w instrukcji obsługi auta). Poza tym coraz więcej nowych samochodów wyposażanych jest w system automatycznego zaciągania hamulca po wyłączeniu silnika i to niezależnie od temperatury powietrza. Rzeczywiście, w sprawnym samochodzie nie powinny wystąpić komplikacje związane z używaniem hamulca ręcznego. Problemy mogą pojawić się w samochodach z uszkodzonym pancerzem linki hamulca, gdy do wewnątrz dostanie się woda i linka przymarznie do pancerza.

Zimowy olej napędowy
Co roku wielu kierowców boryka się z problemem wytrącenia parafiny z oleju napędowego i blokady filtra paliwa. Problem dotyczy zwykle samochodów użytkowanych sporadycznie, które w zbiornikach mają jeszcze letni olej napędowy. Takim kierowcom zaleca się nie tankować auta przed zimą do pełna. Paliwo należy uzupełnić dopiero, gdy na stacjach wprowadzony zostanie zimowy olej napędowy. Do paliwa można też dodać tzw. depresator, czyli dodatek obniżający temperaturę wytrącania parafiny. Tego rodzaju środki nie rozpuszczają już wytrąconej parafiny, dlatego należy je stosować przed nadejściem mrozów. Informację o aktualnej temperaturze krystalizacji oleju napędowego można uzyskać u obsługi stacji paliw. W przypadku "zwykłych" zimowych olejów wynosi ona ok. -25° C. W perspektywie silniejszych mrozów użytkownicy diesli powinni dodać depresator lub zatankować paliwo premium, które ma znacznie obniżoną temperaturę krystalizacji - nawet do -40° C.

Superodmrażacz do szyb?
Podczas wyboru odmrażacza do szyb kierowcy zwykle kierują się informacjami dotyczącymi temperatury jego zamarzania, które producenci umieszczają na opakowaniu. Często można przeczytać, że odmrażacz nie zamarznie nawet przy -70° C. Nie można dać się naciągać, bo przy zdarzających się w Polsce temperaturach rzędu -30° C tak samo działa odmrażacz, który zamarza w temperaturze -70° C jak ten, który krzepnie przy -40° C. Warto wiedzieć, że w przypadku silnych mrozów (temperatury powietrza poniżej -30° C) szyby praktycznie nie ulegają oblodzeniu.

Używanie klimatyzacji

Zdjęcie

Okresowe uruchomienie klimatyzacji pozwoli nasmarować układ i zabezpieczyć go przed korozją. /Motor
Okresowe uruchomienie klimatyzacji pozwoli nasmarować układ i zabezpieczyć go przed korozją.
/Motor

Elementy klimatyzacji smarowane są olejem znajdującym się w czynniku wypełniającym układ. Okresowe uruchomienie klimatyzacji pozwoli nasmarować układ i zabezpieczyć go przed korozją. W wielu samochodach klimatyzacja nie uruchomi się jednak w niskich temperaturach (poniżej 5° C), dlatego należy ją włączyć podczas cieplejszych dni lub gdy samochód znajduje się w mniej wychłodzonym miejscu np. na podziemnym parkingu.

Węższe opony na zimę
Wśród kierowców panuje wiele teorii na temat opon zimowych. Najczęściej słyszane są opinie, że opony zakładane na zimę powinny być węższe. Z przeprowadzanych przez "Motor" testów opon wynika, że nie jest to prawda. Optymalne własności jezdne zapewniają opony w rozmiarze zalecanym przez producenta samochodu. Rzeczywiście, węższe ogumienie spisuje się nieco lepiej na świeżym, nieubitym śniegu, jednak w innych warunkach, np. na ubitym śniegu czy mokrym asfalcie, wypadają już gorzej. Biorąc pod uwagę fakt, że w Polsce rzadko jeździ się po świeżym śniegu, nie warto eksperymentować z rozmiarem opon.

Dodatki do paliw
Mało kto wie, że powszechnie znane dodatki zapobiegające wytrącaniu parafiny z oleju napędowego w ujemnych temperaturach (tzw. depresatory) ulegają zżelowaniu. Taki produkt po ogrzaniu i uzyskaniu płynności jest pełnowartościowy i po wymieszaniu z paliwem zapobiega krystalizacji parafiny. Jeżeli przechowywany w garażu czy na stacji benzynowej w ujemnej temperaturze depresator straci płynność, należy go po prostu ogrzać. Preparaty te w takiej sytuacji nie tracą swoich właściwości.

Skład płynu do spryskiwaczy
Coraz częściej w celu obniżenia kosztów produkcji do tanich płynów do spryskiwaczy dodawany jest silnie toksyczny alkohol metylowy. Na takie domieszki pozwalają co prawda przepisy unijne, ale jeżeli zawartość alkoholu metylowego przekracza 3%, powinno to być zaznaczone na opakowaniu. Warto wiedzieć, że opary płynu do spryskiwaczy przedostają się do wnętrza samochodu przez kanały wentylacyjne. Przed kupnem płynu lepiej więc sprawdzić jego skład na opakowaniu i kupić taki bez substancji toksycznych. Warto wybrać płyn, który w składzie posiada glicerynę i glikol. Przy niskich temperaturach gumowe pióra wycieraczek twardnieją i pękają. Zawarta w płynie gliceryna zmiękcza je, poprawiając skuteczność oczyszczania szyb. Dodatek glikolu zapobiega oblodzeniu dysz spryskiwacza.

Koncentrat płynu chłodniczego
Oparte na glikolu etylenowym koncentraty płynu chłodniczego mają temperaturę zamarzania około -20° C. Ciekawostką jest fakt, że mieszanina tego koncentratu i wody w stosunku 1:1 zamarza dopiero przy -37° C. Okazuje się, że kierowcy nalewający czystego koncentratu w dobrej wierze nieświadomie pogarszają znacznie właściwości cieczy chłodzącej i narażają się na niepotrzebne wydatki. Wystarczy wlać połowę koncentratu i wymieszać go z wodą.

Paweł Tyszko

Chemia kontra mróz - środki przydatne zimą - PORADY

Artykuł pochodzi z kategorii: Eksploatacja

Więcej na temat:zima

Zobacz również

  • Awaria na autostradzie

    W razie awarii lub wypadku na autostradzie lub drodze ekspresowej istnieje obowiązek ostrzeżenia innych kierowców w każdym przypadku. Co dokładnie należy wtedy zrobić? więcej