Zanim wymienisz olej silnikowy

Wtorek, 8 maja 2012 (13:26)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Podpowiadamy, czym kierować się przy wyborze oleju silnikowego i na co zwracać szczególną uwagę. Przy okazji obalamy mity.

Zdjęcie

Stosowanie olejów syntetycznych, spełniających wysokie klasy, pozwala utrzymać silnik w najlepszej kondycji. /Motor
Stosowanie olejów syntetycznych, spełniających wysokie klasy, pozwala utrzymać silnik w najlepszej kondycji.
/Motor
Spora grupa kierowców nie zastanawia się nas wyborem oleju, tylko kupuje taki, jaki zasugeruje sprzedawca. Są też tacy, którzy wierzą w magiczne właściwości produktów niektórych marek. Oba podejścia są niewłaściwe. Z łatwością można dokonać celnego wyboru oleju silnikowego, posiłkując się tylko ogólnie dostępnymi informacjami.

Jakość jest mierzalna
Aby nie pozostawiać miejsca na domysły, stworzono klasyfikację jakości olejów. Produkt musi się wykazać pewnymi parametrami, aby spełnić wymagania danej klasy. Obecnie stosowana klasyfikacja jakości jest na tyle dokładna, że często da się wybrać właściwy olej do danego silnika, posiłkując się wyłącznie nią.

Reklama

Jeżeli producent samochodu ma jakieś szczególne wymagania co do oleju, to w instrukcji auta deklaruje, iż olej musi spełniać jego wymogi. A ponieważ każdy chce mieć produkt pasujący do jak największej gamy modeli, toteż firmy olejowe chętnie występują do producentów pojazdów o przebadanie ich produktu i nadanie znaczka aprobaty. Jeżeli na puszce danego oleju znajdą się wymagane oznaczenia jakości oraz ewentualnie niezbędne aprobaty, to olej na pewno nie zaszkodzi silnikowi.

Przy wyborze klasy lepkości producent auta często zostawia pewien margines wyboru: jeżeli temperatury otoczenia są wyższe, to olej może mieć nieco wyższy indeks lepkości, a jeżeli dana strefa klimatyczna jest zimniejsza - nieco niższy. Od dekady utrzymuje się tendencja do stosowania olejów o obniżonych indeksach lepkości, np. 0W-30, co ma sprzyjać poprawie ekonomiczności na drodze obniżania oporów wewnętrznych silnika.

Magia producenta
W miarę możliwości finansowych warto wybierać oleje o możliwie najwyższej zalecanej klasie jakościowej oraz najlepiej syntetyczne. Takie produkty są zwykle dość drogie, ale zdecydowanie wydłużają trwałość silnika. W poszukiwaniu niższych cen warto zajrzeć do internetu. Oleje oferowane w sieci bywają tańsze głównie z dwóch powodów: silnej presji ze strony innych sprzedających oraz dużego udziału tzw. importu niezależnego. Czasami udaje się znaleźć ten sam olej za kwotę o 30 proc. niższą niż w zwykłym sklepie.

Osiem prawd o olejach silnikowych

1. Klasa jakości jest ważniejsza niż klasa lepkości
W pogoni za coraz bardziej rygorystycznymi normami emisji spalin, silniki poddawane są istotnym zmianom, za czym idą modyfikacje środków smarnych. O ile jeszcze kilkanaście lat temu zalecało się rozpoczynać wybór oleju od wymaganej klasy lepkości, to obecnie w klasyfikacji jakościowej ACEA zawarta jest większość parametrów, na jakie trzeba zwracać uwagę. Nie jest możliwe spełnienie pewnych wymagań jakościowych (lub się to nie opłaca) w produktach o pewnych klasach lepkości. W oznaczeniu jakości ukryta jest informacja o wydłużonych przebiegach, przystosowaniu do wtrysku bezpośredniego czy filtra cząstek stałych.

Zdjęcie

Olej do silnika TDI z pompowtryskiwaczami powinien mieć na opakowaniu oznaczenie VW505.01, VW506.01 (LongLife) lub VW507.00 (DPF).
/Volkswagen

2. Jeżeli silnik TDI ma pompowtryskiwacze, to wymaga specjalnego oleju
Technika wtrysku oleju napędowego za pomocą pompowtryskiwaczy znana jest głównie z silników TDI koncernu VW/Audi, choć rozwiązanie to pojawiało się jeszcze Land Roverach td5 czy autach różnych marek, korzystających z silników TDI. Pompowtryskiwacze napędzane są przez krzywkę wałka rozrządu i wywierają duże naciski na krzywki wałka rozrządu. Aby nie doszło do przyspieszonego zużycia silnika z pompowtryskiwaczami, musi być stosowany odpowiedni olej. Zgodnie z dopuszczeniami koncernu VW, powinien mieć na opakowaniu oznaczenie VW505.01, VW506.01 (LongLife) lub VW507.00 (DPF).

3. Nie wszystkie oleje nadają się do wydłużonych przebiegów międzyprzeglądowych
Z zasady każdemu silnikowi najbardziej odpowiada częsta wymiana oleju (co ok. 15 tys. km). Jednak aby spełnić oczekiwania kierowców, stworzono jednostki, w których wymiana może być rzadsza. Do silników z wydłużonymi przebiegami międzyprzeglądowymi można stosować wyłącznie oleje spełniające wymagania danego producenta, gdyż to firma wytwarzająca silniki wie, jaki produkt będzie optymalny. Przykładowo dla samochodów BMW mogą to być "BMW LongLife", w Mercedesach od "MB 299.1/3" do "MB 299.5/5.1", a np. w VW "VW 503.00", "VW 506.00", "VW 507.00". Zwykły olej nie nadaje się do tego celu.

4. Nie należy pochopnie przechodzić na olej mineralny
Część kierowca sądzi, że po pewnym przebiegu silnik będzie się lepiej sprawował na oleju mineralnym. To nieprawda. Produkty syntetyczne z powodu bardziej jednorodnego składu, większej odporności na szok termiczny czy większej rozpiętości lepkości, są po prostu lepsze. Należy je stosować tak długo, jak to możliwe. Nawet jeżeli silnik zacznie "brać" olej, warto rozważyć zastosowanie syntetyka "do wysokich przebiegów". Jednostki o wysokich przebiegach eksploatowane na oleju syntetycznym mają mniej osadów i są mniej zużyte niż te, w których używano oleju mineralnego.

5. Stosowanie nowoczesnego oleju "ekologicznego" nie zawsze jest wskazane
Oleje nowych generacji, dostosowane do silników z filtrami cząstek stałych, mają całkowicie inny pakiet dodatków uszlachetniających od "zwykłych" produktów. To, co jednak dobre dla silników z filtrem DPF, wcale nie musi być optymalne dla starszych jednostek. Zdecydowanie warto trzymać się norm jakości przewidzianych przez producentów aut, a jeżeli już chce się poprawić warunki pracy silnika, to po prostu można się zdecydować na częstszą wymianę oleju.

6. Kupowanie półsyntetyka nie zawsze się opłaca
Wbrew polskiej nazwie - półsyntetyk nie jest mieszaniną 50/50 oleju mineralnego i syntetycznego. W praktyce syntetyk stanowi ok. 15-20 proc. Tak małemu dodatkowi lepszego produktu nie zawsze towarzyszy równie niski wzrost ceny. Dlatego, naszym zdaniem, warto inwestować w olej w pełni syntetyczny. Oczywiście podstawowym kryterium wyboru zawsze powinna być zalecana klasa jakości, ale często producent pozostawia kierowcy kilka możliwości wyboru.

7. Mieszanie olejów nie szkodzi silnikowi
Wbrew temu co sądzi wielu kierowców, nie ma przeciwwskazań do mieszania różnych olejów silnikowych. Warto zresztą zdać sobie sprawę, że praktycznie każdy olej jest mieszaniną wielu różnych produktów bazowych. Nie ma ryzyka, że zmieszane oleje się zwarzą lub stanie się z nimi cokolwiek, co uniemożliwiałoby ich użycie. W pełni mieszalne są ze sobą oleje mineralne i syntetyczne wszelkich wskaźników lepkości i marek. Oczywiście zaraz pojawia się pytanie: jakie parametry będzie miała taka mieszanina i czy będą one odpowiednie dla silnika? Tu odpowiedź jest prosta: parametry będą wypadkową tego, co się zmiesza. Tak więc szczególnie w sytuacjach awaryjnych można sobie pozwolić na mieszanie olejów.

8. Nakaz stosowania oleju jednej marki nie ma sensu
Choć czasami niektórzy producenci aut próbują wmawiać klientom, że do danego silnika nadaje się wyłącznie olej jednej marki (akurat tej, z którą producent podpisał umowę o współpracy), to warto wiedzieć, że w rzeczywistości wiele innych produktów może być równie dobrych.
Ważne jest tylko to, aby olej spełniał wymagania producenta samochodu. Przykładowo olej Mazda Dexelia, dostępny w ASO tej marki, jest na pewno dobrym, ale absolutnie nie jedynym olejem do silników Mazdy. Można znaleźć wiele tańszych i równie dobrych produktów na rynku. Podobnych przykładów jest mnóstwo.

Ważne informacje o oleju: sprawdź na butelce

Wszystkie informacje, jakie są niezbędne do stwierdzenia czy dany olej kwalifikuje się do zastosowania w konkretnym silniku, są zawarte w oznaczeniach na opakowaniu. Nie ma sensu uczyć się danych na pamięć. Wystarczy mieć zapisane, jaką klasę jakości, lepkości oraz ewentualnie aprobatę musi mieć olej. Wybór marki producenta to już tylko kwestia upodobań.

KLASA LEPKOŚCI (np. 5W40)
Opisuje płynność oleju zimą (W) i latem. Lepkości zimowe to klasy od 0W do 20W, a lepkości letnie - od 20 do 60.

KLASA JAKOŚCI WG ACEA (np. ACEA A3-B4)
Opisuje technologię oleju oraz zastosowanie. Dla silników benzynowych są klasy od A1 do A5, dla diesli - B1-B5, a diesli z DPF - C1-C4.

KLASA JAKOŚCI WG API (np. API SL/CF)
API to amerykański odpowiednik klasyfikacji jakości ACEA. Dla silników benzynowych są klasy od SA do SM, dla diesli - od CA do CI.

DATA PRODUKCJI
Często nadrukowywana jest na plastiku opakowania. Nie warto kupować oleju starszego niż 2-letni.

DOPUSZCZENIA, APROBATY
Jeżeli producent samochodu życzy sobie, żeby olej spełniał jego wymagania (np. VW 502.00), to powinno się kupić produkt z odpowiednim symbolem. Oznacza on, że olej został odpowiednio przystosowany i przebadany.

Marcin Klonowski

Artykuł pochodzi z kategorii: Oleje

Więcej na temat:samochody używane | olej | silnik | Volkswagen

Zobacz również

  • Typowe usterki najpopularniejszych silników Diesla

    Rosnące koszty napraw współczesnych aut nakręcają koniunkturę na używane silniki. Jakie są najczęstsze poważne awarie popularnych jednostek wysokoprężnych? więcej