Czyszczenie filtra DPF

Czwartek, 21 lutego 2013 (13:00)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Dbając o filtr cząstek stałych zapobiega się awarii auta i konieczności wymiany elementu na nowy, kosztujący nawet kilka tysięcy złotych.

Zdjęcie

W nielicznych modelach (na zdjęciu Isuzu D-Max) można monitorować stan zapełnienia filtra i procedurę samooczyszczania. /Motor
W nielicznych modelach (na zdjęciu Isuzu D-Max) można monitorować stan zapełnienia filtra i procedurę samooczyszczania.
/Motor

Filtry cząstek stałych montowane w układzie wydechowym zepsuły radość z eksploatacji diesli. Teoretycznie działają w słusznej sprawie - wychwytują sadzę ze spalin i dopalają ją, niwelując rakotwórcze zagrożenie. Niestety, ich niezawodność jest daleka od oczekiwanej, a koszty związane z serwisowaniem ponoszą kierowcy.

Bezobsługowo

Reklama

Teoretycznie filtr cząstek działa w sposób niezauważalny. Zapełnia się, a później samoczynnie oczyszcza. W tym celu komputer sterujący chwilowo zmienia charakterystykę pracy układu wtryskowego silnika, co podnosi temperaturę spalin, a dodatkowe dawki paliwa wypalają zawartość filtra. Dzieje się to podczas jazdy.

Problemy pojawiają się, gdy auto porusza się wyłącznie po mieście, na krótkich odcinkach i na wypalenie zawartości filtra brakuje czasu. Wówczas na desce rozdzielczej zapala się kontrolka filtra cząstek stałych. To informacja dla kierowcy: musisz przejechać kilka, czy kilkanaście kilometrów w trasie, aby dać czas filtrowi na samodzielne wypalenie zawartości. Po wykonaniu tej czynności kontrolka powinna zgasnąć.

Usuniesz filtr DPF - nic Ci nie grozi

Sprawiające wiele problemów filtry cząstek stałych są powszechnie usuwane z aut. Jest to niezgodne z prawem, ale jednocześnie trudne do udowodnienia. ​Stacje kontroli pojazdów nie są w stanie wykryć braku filtra cząstek stałych, jeżeli DPF został usunięty fachowo. czytaj więcej

Jedź do mechanika

Czasem mimo wykonania procedury wskazanej w instrukcji obsługi auta, kontrolka filtra nie gaśnie. Wówczas konieczna jest wizyta w warsztacie w celu wykonania wymuszonego oczyszczania filtra. W przeciwnym wypadku filtr zapcha się, co może doprowadzić do wejścia silnika w tryb serwisowy, praktycznie uniemożliwiający jazdę. Jeśli procedura warsztatowa nie przyniesie efektu, trzeba zdemontować filtr i wykonać pełną regenerację lub wymienić go na nowy. W tym drugim przypadku koszty idą nawet w tysiące złotych (nowy filtr do VW Passata B6 kosztuje w ASO ok. 4200 zł, a do BMW 530d - 7200 zł).

Kłopoty są z góry zaplanowane

Zdjęcie

Większość producentów aut z góry zakłada, że z filtrem cząstek będą kłopoty i uprzedza o tym w instrukcji obsługi. /Motor
Większość producentów aut z góry zakłada, że z filtrem cząstek będą kłopoty i uprzedza o tym w instrukcji obsługi.
/Motor

Samodzielnie

Samooczyszczanie podczas jazdy

Filtry cząstek stałych mogą mieć różną konstrukcję, ale ogólna zasada ich działania jest taka sama: filtrują sadzę ze spalin, magazynują ją, a później automatycznie dopalają. Sadza wypala się w temperaturze ok. 600 stopni Celsjusza. Aby ją uzyskać, komputer sterujący pracą silnika zmienia chwilowo dawki paliwa - chodzi o to, aby było go zbyt dużo, a nadmiar zapalił się w układzie wydechowym, właśnie w filtrze cząstek. Dodatkowe paliwo jest dawkowane przez wtryskiwacze silnika w fazie wydechu lub przez dodatkowy wtryskiwacz umieszczony w filtrze cząstek. Do samoczynnego wypalenia filtra auto musi mieć odpowiednie warunki. Zazwyczaj chodzi o utrzymanie prędkości obrotowej silnika w granicach 2500-3500 przez kilka lub kilkanaście minut. Sprzyja temu jazda autostradowa lub podmiejska ze stałą prędkością - od 50 km/h wzwyż. Samooczyszczanie filtra teoretycznie jest darmowe. W praktyce oznacza to wydatek na paliwo: od niespełna litra do kilku litrów, czyli od 4 do nawet 15 zł.

W warsztacie

Procedura wymuszona - koszt ok. 350 zł

Jeśli filtra cząstek nie udaje się oczyścić podczas jazdy, auto musi odwiedzić serwis. O konieczności wizyty informuje zapalona kontrolka filtra na desce rozdzielczej (czasem silnik pracuje w trybie awaryjnym). Mechanik podłącza urządzenie diagnostyczne, sprawdza nim stan filtra i jeśli ilość sadzy nie przekracza granicznego poziomu, wprowadza samochód w tryb wymuszonego dopalania sadzy. Auto stoi, silnik pracuje na wysokich obrotach (ok. 3000 obr./min), a sadza w filtrze ulega dopaleniu. Procedura trwa ok. 30-40 minut. Nie zawsze jednak zamierzony efekt udaje się osiągnąć. Dlatego po zakończeniu procedury stan filtra jest kontrolowany ponownie. Jeśli zabieg się powiódł, trzeba jeszcze wymienić olej silnikowy. Gdy filtr nadal jest zatkany, kolejną próbę można wykonać z dodatkiem specjalnych środków.

Zdjęcie

Odciąg spalin odprowadza dym, który wydobywa się z rury wydechowej podczas procedury. /Motor
Odciąg spalin odprowadza dym, który wydobywa się z rury wydechowej podczas procedury.
/Motor

Zdjęcie

Do aktywacji procedury i monitorowania jej przebiegu służy urządzenie diagnostyczne. /Motor
Do aktywacji procedury i monitorowania jej przebiegu służy urządzenie diagnostyczne.
/Motor

Chemiczna deska ratunku - koszt ok. 550 zł

Przed ponownym wykonaniem opisanej powyżej procedury, do filtra oraz do zbiornika paliwa aplikowane są specjalistyczne środki chemiczne, które rozpuszczają nagromadzoną sadzę. Na zdjęciu poniżej prezentujemy preparaty do czyszczenia filtra (131), jego płukania (132) oraz środek przeznaczony wyłącznie do aut z filtrem suchym (184). Aplikuje się go do baku co trzecie tankowanie. Preparat 184 obniża temperaturę spalania sadzy, tak jak płyn Eolys w autach z filtrem mokrym (większość modeli francuskich).

Zdjęcie

Preparaty do czyszczenia filtra (131), jego płukania (132) oraz środek przeznaczony wyłącznie do aut z filtrem suchym (184) /Motor
Preparaty do czyszczenia filtra (131), jego płukania (132) oraz środek przeznaczony wyłącznie do aut z filtrem suchym (184)
/Motor

Zdjęcie

Aplikacja płynu: przez otwór po wymontowanym czujniku ciśnienia lub temperatury. /Motor
Aplikacja płynu: przez otwór po wymontowanym czujniku ciśnienia lub temperatury.
/Motor

Zdjęcie

Płyn 184 ułatwia samoczynne dopalanie sadzy. Kierowca wlewa go do zbiornika paliwa. /Motor
Płyn 184 ułatwia samoczynne dopalanie sadzy. Kierowca wlewa go do zbiornika paliwa.
/Motor

Jacek Ambrozik

Typowe problemy aut z DPF-em - SILNIK

Artykuł pochodzi z kategorii: Silnik

Więcej na temat:silnik | DPF | filtr cząstek stałych

Zobacz również