Naprawiać czy wymieniać?

Poniedziałek, 16 czerwca 2014 (16:00)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Gdy silnik niedomaga, potrzebna jest męska decyzja: remontować czy wymieniać na inny. Podpowiadamy, jakie rozwiązanie wybrać przy typowych poważnych awariach.

Zdjęcie

Naprawiać czy wymieniać? /Motor

Silnik to drugi po nadwoziu najdroższy podzespół każdego samochodu. W zasadzie przyjmuje się, że trwałość samochodu wyznaczana jest albo przez korozję perforacyjną nadwozia, albo zużycie silnika. Są jednak sytuacje, gdy jednostka napędowa zaczyna niedomagać jeszcze na etapie, gdy samochód jako całość ma całkiem sporą wartość. Wtedy pojawia się dylemat: naprawiać silnik czy wymieniać na inny?

Podaż dyktuje ceny

Reklama

Od czasu, gdy silnik stał się zwykłym podzespołem zamiennym i jego numery nie są wpisywane do dowodu rejestracyjnego, rozpoczęła się era masowego obrotu silnikami używanymi. Spory import, w tym szczególnie z Wysp Brytyjskich, spowodował nasycenie rynku ogromną liczbą silników używanych. W wielu przypadkach właściciele nawet nie próbują naprawiać uszkodzonej jednostki napędowej, lecz od razu decydują się na wymianę.

Jednak jest tu pewien haczyk. Leżący na złomie silnik używany za 1500 zł (a czasami nawet za mniej niż 1000 zł) prawie zawsze jest już mocno wyeksploatowany. Opisy w ogłoszeniach, zapewniające o tym, iż przebieg wynosi jedynie 160 tys. km, mają się nijak do rzeczywistości. W wielu przypadkach może się więc sprawdzić stare porzekadło: "zamienił stryjek siekierkę na kijek". Silników w naprawdę doskonałej kondycji można szukać głównie wśród jednostek jeszcze produkowanych. Zdarzają się silniki roczne, zakupione przez handlarzy na aukcjach firm ubezpieczeniowych i wśród takich można rzeczywiście trafić "rodzynki". Trzeba się jednak liczyć z wydatkiem rzędu 4000 zł za czterocylindrowego diesla.

Naprawa bywa opłacalna

Jeżeli awarii ulega jedynie część elementów silnika, a cała jednostka nie jest nadmiernie wyeksploatowana, to zdecydowanie warto ją remontować. Takie rozwiązanie nie tylko może się okazać tańsze, ale przede wszystkim daje pewność co do stanu technicznego. Naprawiony podzespół (np. głowica) będzie jak nowy i przez dalszy okres użytkowania nie powinien sprawiać problemów. Wybieranie silnika używanego jest jak kupowanie "kota w worku". Dlatego zawsze warto wykonać bilans kosztów obu rozwiązań, aby nie przepłacić i nie zostać z dwoma zużytymi silnikami.

Czy po remoncie będzie jak nowy?

Tak dobre wykonanie, jak w fabryce trudno osiągnąć w warunkach warsztatowych. Dlatego silnik po remoncie może być prawie jak nowy, ale równie dobrze naprawa może się okazać niezbyt udana. Powodzenie zależy od trzech czynników: po pierwsze, czy wybierzemy części markowe, czy tanie (np. markowy tłok do silnika 1.9 TDI kosztuje 400 zł, tani zamiennik 90 zł), po drugie, liczy się precyzja wykonania specjalistycznych obróbek (fabryczna dokładność honowania cylindrów czy szlifu wału to pięć tysięcznych milimetra, a wiele warsztatów obróbkowych potrafi się pomylić nawet o kilka setnych mm), po trzecie, istotna jest dbałość i czystość przy montażu, a z tym bywa różnie.

Jeżeli uda się wyremontować silnik bez większych wpadek, to powinien on mieć trwałość nowego. Takie rozwiązanie jest zwykle dość drogie, ale nieporównywalnie lepsze, niż wymiana jednostki napędowej na używaną. Opłaca się naprawiać silnik szczególnie wtedy, jeżeli samochód ma być jeszcze długo eksploatowany.

Porównanie kosztów

Przedstawiamy siedem typowych sytuacji awaryjnych, w których może się pojawić dylemat naprawy silnika lub jego wymiany. Koszty naprawy określone zostały przy uwzględnieniu zastosowania części dobrej jakości. Dla każdej z sytuacji awaryjnych wybrany został model samochodu, którego koszty są typowe dla aut porównywalnej wielkości. Wskazujemy na rozwiązanie, które naszym zdaniem jest bardziej sensowne przy danej usterce. Jak widać, tak popularna obecnie wymiana silnika na używany nie zawsze jest wyjściem optymalnym. Opłaca się na nią decydować głownie w dwóch przypadkach: ogólnego wysokiego zużycia lub dużego zakresu uszkodzeń. Remont silnika nadal pozostaje rozwiązaniem lepszym przy wielu mniej poważnych usterkach.

Zdjęcie

Główne elementy silnika poddaje się obróbce na tzw. wymiar naprawczy. /Motor
Główne elementy silnika poddaje się obróbce na tzw. wymiar naprawczy.
/Motor

Zdjęcie

Dobrze wykonany remont przywraca pełną sprawność silnika. /Motor
Dobrze wykonany remont przywraca pełną sprawność silnika.
/Motor

Na czym polega remont silnika

Remont pełny (kapitalny)

Obejmuje szlif wału korbowego, szlif cylindrów, wymianę panewek, tłoków i pierścieni, pełną regenerację głowicy z wymianą zaworów, prowadnic, frezowaniem gniazd i planowaniem głowicy, wymianę wszystkich uszczelnień, wymianę pompy oleju.

Remont duży z tulejowaniem

W stosunku do remontu pełnego różni się zastosowaniem starych tłoków, do wymiaru których dopasowywane są tuleje wciskane w cylindry. Stosowany często w silnikach Diesla, których masywne bloki pozwalają na tulejowanie, a nadwymiarowe tłoki byłyby bardzo drogie (nawet kilka tys. zł).

Remont średni

Obejmuje pełną regenerację głowicy oraz wymianę pierścieni. Pozostają stare panewki, nietknięty wał korbowy i dotychczasowe tłoki. Stosowany często w przypadku dużego zużycia oleju lub utraty kompresji w wyniku pracy na gazie LPG. Często jest możliwy bez wyjmowania silnika z samochodu.

Po pełnym remoncie silnik odzyskuje sprawność bliską kondycji silnika nowego. Skuteczność naprawy zależy głównie od dbałości, z jaką zastała wykonana.



Czytaj dalej na następnej stronie: Naprawiać czy wymieniać?, cz. II

Artykuł pochodzi z kategorii: Silnik

Zobacz również