Niebezpieczne progi zwalniające

Wtorek, 24 kwietnia 2012 (13:43)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Podpowiadamy, jak pozbyć się progu będącego utrapieniem i jak walczyć o odszkodowanie w razie uszkodzenia auta na spowalniaczu.

Zdjęcie

W przepisach dotyczących progów brakuje m.in. określenia ich maksymalnej wysokości. /Motor
W przepisach dotyczących progów brakuje m.in. określenia ich maksymalnej wysokości.
/Motor
Przepisy pozwalają na ustawianie progów zwalniających tylko jeśli inne sposoby ograniczenia prędkości są nieskuteczne. "Śpiący policjanci" mogą być stosowani w obszarze zabudowanym, na drogach lokalnych, dojazdowych, a w uzasadnionych przypadkach również na odcinkach zbiorczych. Nie mogą znajdować się bliżej niż 40 m od skrzyżowania i 30 m od przejścia dla pieszych. Wyjątek stanowią te, na których wyznaczono "zebrę".

Progi mogą być również instalowane w seriach liczących co najmniej 3 sztuki, znajdujące się od siebie w odległości nie mniejszej niż 20 m i nie większej niż 150 m. W odległości od 15 do 20 m przed progiem, powinien znaleźć się znak informujący o przeszkodzie.

Reklama

Zaskakuje przy tym nieprecyzyjność przepisów dotyczących spowalniaczy. W stosownym rozporządzeniu ministra infrastruktury brakuje jednoznacznych wytycznych co do wysokości progów podrzutowych - wskazano jedynie przykładowy wymiary spowalniaczy. Taka "sugestia" daje wolną rękę zarządcą dróg.

Kierowcy alarmują
Nasza redakcja stale otrzymuje sygnały od czytelników dotyczące "wadliwych" progów. Najczęstszą bolączką jest brak oznakowania pionowego i poziomego oraz wykonywanie spowalniaczy z tego samego rodzaju materiału, który tworzy resztę drogi. Niezwykle kłopotliwa jest też  duża wysokość przeszkód.

Poprawki, likwidacja
W przypadku nieprawidłowego oznakowania "śpiącego policjanta", braku oznaczenia progu lub zastrzeżeń co do wymiarów (w tym wysokości) spowalniacza, uwagi należy pisemnie kierować do zarządcy drogi, na której znajduje się próg. To, kto jest zarządcą danej ulicy/trasy, można sprawdzić m.in. w urzędzie gminy lub dzielnicy. Wnioskować można także o zlikwidowanie progu. Nie zaszkodzi poinformowanie policji o problemach ze spowalniaczem. Do zadań mundurowych należy bowiem m.in. kontrolowanie stanu i poprawności oznakowania dróg publicznych pod kątem bezpieczeństwa.

Odszkodowanie za uszkodzenie samochodu na progu zwalniającym



W razie uszkodzenia samochodu na progu można walczyć o odszkodowanie.

  1. Wykonaj zdjęcia auta i feralnego progu. W przypadku braku oznakowania - również okolicy.
  2. Zbierz zeznania świadków zdarzenia. Oświadczenie świadka powinno zawierać dokładną datę, opis uszkodzeń oraz dane osobowe.
  3. Zgłoś szkodę. Szkodę zgłasza się u zarządcy drogi. Do wniosku należy dołączyć odbitki lub wydruki zdjęć.
  4. Czekaj na rzeczoznawcę. Wartość szkody oszacuje rzeczoznawca ubezpieczyciela, u którego zarządca wykupił polisę. Do czasu jego wizyty warto wstrzymać się z naprawą uszkodzeń.
  5. Czekaj na odpowiedź. Do 30 dni od złożenia dokumentów powinna nadejść pisemna decyzja. W razie odmowy odszkodowania, można zwrócić się do rzecznika ubezpieczonych.
Mateusz Zardzewiały, Maciej Pobocha

Artykuł pochodzi z kategorii: Zawieszenie

Zobacz również