Internet może być pomocny - przegląd stron internetowych

Poniedziałek, 18 czerwca 2012 (10:56)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Kupując używany samochód, szuka my opinii na jego temat w internecie. Sprawdzamy, które strony pomogą nam uzyskać porcję konkretnej i wiarygodnej wiedzy, a które mogą wprowadzić w błąd i wywieść na manowce.

Zdjęcie

Właściciele niszowych aut często mają swoje miejsca w sieci. To dość rzetelne źródło wiedzy (tutaj klubpumy.pl). /Motor
Właściciele niszowych aut często mają swoje miejsca w sieci. To dość rzetelne źródło wiedzy (tutaj klubpumy.pl).
/Motor
Wraz z powszechnością dostępu do internetu, stało się oczywiste, że będzie on głównym narzędziem poszukiwania informacji. Jeżeli szukamy dla siebie samochodu używanego, zwykle przeglądamy ogłoszenia na takich portalach jak Allegro, Otomoto czy Mobile. Są one bardzo łatwo dostępne. Trudniej już jednak znaleźć konkretną wiedzę na temat danego samochodu. Wystarczy w najpopularniejszej wyszukiwarce wpisać dowolny model popularnego auta, a zauważymy, że słowem które najczęściej pojawia się przy jego nazwie są "opinie". Niestety, informacje z internetu są niebywale rozproszone i często zupełnie niewiarygodne. Często również zdarza się, że piszący daną opinię mają interes w tym, by samochód skrytykować lub pochwalić - zwłaszcza, jeżeli dotyczy to konkretnego egzemplarza, a nie ogólnej opinii o modelu. 

Dlatego też pierwszym pytaniem, jakie powinniśmy zadać, szukając informacji o samochodzie używanym, dotyczy wiarygodności danej strony. Z naszego przeglądu wynika, że znacznie łatwiej jest znaleźć wiarygodne opinie o danym modelu, niż o konkretnym egzemplarzu. W tym drugim przypadku pozostają tylko tak naprawdę internetowe bazy danych firm ubezpieczeniowych i instytucji państwowych - ale działają one w Szwecji i USA, w dodatku bazy amerykańskie są płatne.

Reklama

Opinie o modelu
Od tego wypada zacząć - jeżeli już z pobieżnej lektury stron internetowych potencjalny klient dowiaduje się, że upatrzony samochód jest wyjątkowo awaryjny, a części trudno dostępne, będzie to stanowić silny argument przeciwko jego zakupowi. Dlatego też warto przeczytać jak najwięcej opinii użytkowników, zamieszczonych na stronach poświęconych właśnie zbieraniu ocen samochodów. Jest to kopalnia wiedzy, którą właściciele samochodów chętnie się dzielą.

Można z dużą dozą prawdopodobieństwa przyjąć, że informacje są dosyć wiarygodne - z prostego powodu. Mianowicie opinie zamieszczone na takich stronach jak Autocentrum czy Mojeauto są w pełni anonimowe i dotyczą "ogólnie" VW Golfa czy Opla Astry, a nie konkretnych egzemplarzy, co powoduje, że piszący nie mają żadnego interesu, aby wprowadzać czytelników w błąd. Często zdarza się, że prawie w każdej opinii przewija się ta sama usterka (najlepszy przykład to wadliwa zmieniarka CD, o której wspominają prawie wszyscy właściciele Lexusów).

Drugi krok to skierowanie się ku forom klubowym. Wystarczy wyszukać nazwę samochodu i dodać do niej słowo "klub". To dobre rozwiązanie jeżeli poszukujemy samochodu mniej typowego. Na forach klubowych znajdziemy bardzo często opisy typowych usterek i sposoby ich usuwania, skany instrukcji obsługi i inne przydatne porady od osób, które dany samochód użytkują na co dzień. Wadą forów jest konieczność rejestrowania się i często mało przyjazna atmosfera - jeśli użytkownik ze świeżym kontem zada pytanie, często zostaje odesłany do wyszukiwarki, która zazwyczaj działa opornie i daje inne wyniki, niż te oczekiwane.

Bez wątpienia ogromnym atutem jest znajomość języka angielskiego, ponieważ mnogość stron anglojęzycznych poświęconych wyłącznie testom i opiniom na temat samochodów używanych idzie w dziesiątki tysięcy. Pomocne są one zwłaszcza jeśli poszukujemy samochodu z USA - amerykańskie stowarzyszenie Consumer Affairs na swojej stronie zbiera skargi gwarancyjne względem konkretnych modeli. Samych zgłoszeń gwarancyjnych np. na wadliwe skrzynie w Mini Cooperze jest tam kilkadziesiąt.

Przykładowe strony z opiniami:


Internetowe bazy danych
"Show me the Carfax" (pokaż mi Carfax) to oczywistość dla klientów z USA. Tam każdy samochód wystawiony na sprzedaż ma podany numer nadwozia, po którym można sprawdzić jego historię w scentralizowanej bazie danych carfax.com. Polscy klienci też mogą z niej korzystać. Opłata wynosi 20 dolarów za  jednorazowe sprawdzenie, da się też wykupić abonament miesięczny. W wielu przypadkach można nawet obejrzeć zdjęcie samochodu po kolizji. Podobna strona działa też w Szwecji, i to zupełnie za darmo. Wystarczy wpisać adres podany w ramce na dole, a następnie podać numer rejestracyjny pojazdu. Dowiemy się, jaki był przebieg samochodu w momencie opuszczenia Szwecji, sprawdzimy czy zgadza się  typ silnika i skrzyni biegów. Niestety, wszystko w języku szwedzkim.

www.carfax.com - baza danych o samochodach z USA.
www.autocheck.com - strona konkurencyjna wobec Carfaxu.
www21.vv.se/fordonsfraga - szwedzka baza danych.

Tymon Grabowski

Artykuł pochodzi z kategorii: Porady motoryzacyjne

Zobacz również