Blokady zamiast fotografii - straż miejska potrafi zarabiać na kierowcach

Czwartek, 28 kwietnia 2016 (13:00)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Mimo że strażnicy miejscy nie mogą używać fotoradarów, nie próżnują. Wzięli się ostro do pracy i masowo zakładają blokady za nieprawidłowe parkowanie.

Zdjęcie

Strażnicy miejscy zaczęli skrupulatnie kontrolować sposób parkowania pojazdów. Powód? Nie mogą już zarabiać na fotoradarach. /Motor
Strażnicy miejscy zaczęli skrupulatnie kontrolować sposób parkowania pojazdów. Powód? Nie mogą już zarabiać na fotoradarach.
/Motor

Od początku tego roku strażnicy miejscy nie mogą korzystać już z fotoradarów - stacjonarnych, mobilnych oraz rejestrujących przejazd na czerwonym świetle.

Dotychczas dla wielu miejscowości była to prawdziwa żyła złota, ponieważ kary z mandatów wystawianych przez strażników trafiały bezpośrednio do budżetu danej gminy. Od stycznia źródło dochodu wyschło, co nie oznacza, że miasta nie zarabiają już na kierowcach. Tak jak można się spodziewać, miejscy stróże prawa znaleźli nowy sposób na drenowanie kieszeni właścicieli pojazdów, którzy łamią przepisy - tym razem te dotyczące zatrzymywania i postoju.

Reklama

Tylko w styczniu strażnicy miejscy w Łodzi założyli prawie 520 blokad na koła, w tym samym okresie 2015 r. - 288. Podobnie jest w Szczecinie - w styczniu tego roku 524, a w ubiegłym roku 219. Strażnicy miejscy nie ukrywają, że zwiększenie liczby zakładanych blokad to efekt zakazu używania fotoradarów. Co ciekawe, w Krakowie także dwukrotnie wzrosła liczba mandatów, ale tam strażnicy nigdy nie mieli fotoradarów. W innej sytuacji jest Poznań. Liczba zakładanych blokad jest mniejsza, mimo że strażnicy nie korzystają z fotoradarów od początku roku.

W związku z polowaniem strażników na kierowców łamiących przepisy, podpowiadamy, jak uniknąć blokady i mandatu za nieprawidłowe parkowanie pojazdu.

NAJCZĘŚCIEJ POPEŁNIANE BŁĘDY DOTYCZĄCE PARKOWANIA

Nie tylko zakaz postoju lub zatrzymywania zabrania parkowania pojazdu w danym miejscu.

Parkowanie przy pasach

Zdjęcie

pasy /Motor

Przepisy zabraniają parkowania w odległości mniejszej niż 10m od przejścia dla pieszych i skrzyżowania. W tym przypadku kierowca nie zachował minimalnej odległości. Nie ma przy tym znaczenia, że auto stoi na chodniku, a nie na jezdni. Nie można też parkować w odległości mniejszej niż 15 m od punktów krańcowych wysepki, jeśli jezdnia ma tylko jeden pas oraz 15 m od tablicy oznaczającej przystanek.

Postój w pobliżu linii ciągłej

Zdjęcie

linia ciągła /Motor

Nie można zatrzymywać się w pobliżu linii ciągłej, jeśli zmusiłoby to innych kierowców do najeżdżania na nią. W praktyce kierowca musi wyobrazić sobie, w jakiej odległości od linii ciągłej może pozostawić auto, aby nie naruszyć przepisów. W sytuacji pokazanej na zdjęciu kierowca Forda nie ma szans ominąć niebieskiego pojazdu bez przecięcia linii ciągłej. Volkswagen zaparkował więc nieprawidłowo.

Postój na chodniku

Zdjęcie

chodnik /Motor

Pojazd stojący na chodniku musi pozostawić 1,5 m pieszym oraz być zaparkowany jak najbliżej krawędzi jezdni. W tym przypadku kierowca narusza więc przepisy, przy okazji łamiąc jeszcze zakaz jeżdżenia wzdłuż po chodniku.

Parkowanie prostopadłe

Zdjęcie

parkowanie prostopadłe /Motor

O ile znaki nie wskazują innego sposobu ustawienia pojazdu, trzeba parkować na jezdni jak najbliżej jej krawędzi i równolegle do niej.

Tekst: Sebastian Sulowski, zdjęcia: archiwum; "Motor" 8/2016

Parkowanie auta - wiesz gdzie możesz stanąć? – PRZEPISY RUCHU DROGOWEGO

Drogi osiedlowe - co musisz o nich wiedzieć – RUCH DROGOWY

Artykuł pochodzi z kategorii: Przepisy

Zobacz również