Bałagan po przebudowie

Niedziela, 23 czerwca 2013 (14:00)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Po zakończeniu remontu czy budowy niektórych dróg teren w ich pobliżu wygląda jak plac, na którym nadal trwają prace. Kto odpowiada za jego uprzątnięcie?

Zdjęcie

Po ukończeniu głównej trasy w ub.r. i osiągnięciu „przejezdności”, tempo prac spadło. Efekt? Wszechobecny chaos. /Motor
Po ukończeniu głównej trasy w ub.r. i osiągnięciu „przejezdności”, tempo prac spadło. Efekt? Wszechobecny chaos.
/Motor

Drogowy boom, jaki w ostatnich latach ma miejsce w Polsce, oprócz oczywistych pozytywnych skutków w postaci nowych tras, powoduje utrudnienia dla kierowców. I nie chodzi tylko o czasowe wyłączenia pewnych odcinków z ruchu i wprowadzane objazdy. Ubocznym skutkiem związanym z wykonaniem dróg jest bałagan i liczne niedoróbki, które utrudniają życie użytkownikom teoretycznie nowej trasy. Ewidentnie widać to na przykładzie inwestycji prawie ukończonych. Są one już przejezdne, ale w ich obrębie, np. wzdłuż dojazdów do głównej drogi, nadal prowadzone są prace.

Taką sytuację opisuje Czytelnik "Motoru" na niedawno zmodernizowanej Trasie Toruńskiej. Ten ponad 7-kilometrowy fragment drogi ekspresowej S8 przecina dwie warszawskie dzielnice - Targówek i Białołękę. "Wzdłuż niektórych odcinków tej trasy wciąż nie widać końca robót, a wykonawca ewidentnie nie sprząta po sobie" - pisze do nas Czytelnik. Efekt? Wszechobecny chaos, walające się fragmenty krawężników, drewnianych palet i hałdy piachu wzdłuż drogi. "Do tego drogi dojazdowe do bardzo uczęszczanej ulicy Głębockiej (prowadzi do osiedli na Białołęce zamieszkanych przez kilkanaście tysięcy osób - przyp. red.) po obu stronach trasy są regularne zalewane i auta brodzą w nich niczym amfibie" - irytuje się Czytelnik. Co ciekawe, obok ulicy wybudowano nowy zbiornik retencyjny, a cały fragment, gdzie występują podtopienia, gruntownie przebudowano. "Chodzi nie tylko o bałagan. Walające się resztki stanowią też zagrożenie, bo w razie sytuacji awaryjnej nie ma szansy ucieczki na pobocze bez uderzenia np. w betonowe bloczki" - zwraca uwagę kierowca.

Reklama

"MOTOR" SPRAWDZA

Niestandardowy bagaż

Samochodem osobowym można przewozić ładunek wystający poza obrys pojazdu. Nie wszyscy kierowcy wiedzą jednak, że bagaż musi być dokładnie oznakowany. czytaj więcej

Za uprzątnięcie terenu odpowiada wykonawca. Inwestycja pierwotnie miała być gotowa w kwietniu 2012 r., ale tego terminu nie udało się dotrzymać. W przypadku Trasy Toruńskiej gotowy jest główny odcinek drogi, natomiast kierowcy wciąż nie mogą doczekać się finału prac na niektórych fragmentach położonych obok. Według GDDKiA wszystko ma być gotowe w wakacje i wtedy też wykonawca ma ostatecznie uprzątnąć plac budowy, jakim w sensie formalnym jest teren Trasy Toruńskiej. Opieszałość głównego wykonawcy - J&P Avax - jest o tyle dziwna, że GDDKiA rozważa nałożenie kary za nieterminowe wykonanie kontraktu. Grzywna wynosi około 248 tys. zł za każdy dzień zwłoki. Teoretycznie więc J&P Avax grozi zapłata nawet ponad 90 mln zł z powodu opóźnień i z każdym kolejnym dniem ta kwota rośnie. Ostateczna decyzja zostanie podjęta
m.in. po przeanalizowaniu roszczeń finansowych
wykonawcy (GDDKiA może je odrzucić w całości
i nałożyć karę) oraz zasadności opóźnień (np. z powodów niezależnych od wykonawcy, jak pogoda).

Znak-widmo - PRZEPISY

Uszkodzenie na przejeździe kolejowym - RUCH DROGOWY

Artykuł pochodzi z kategorii: Ruch drogowy

Zobacz również