Kolizja z obcokrajowcem

Sobota, 9 czerwca 2012 (10:22)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Latem rośnie ryzyko stłuczki z kierowcą, który przyjechał do Polski z zagranicy. Jak należy się zachować i o czym pamiętać, aby dostać odszkodowanie z jego ubezpieczenia?

Zdjęcie

Warto spisać dane sprawcy, jego auta i informacje dotyczące zdarzenia. /Motor
Warto spisać dane sprawcy, jego auta i informacje dotyczące zdarzenia.
/Motor
Jeśli dojedzie do kolizji i to obcokrajowiec jest winny, warto wezwać policję, chociaż nie ma takiego obowiązku. Podczas spisywania niezbędnych danych z zagranicznego dokumentu łatwo o pomyłkę, której nie powinni popełnić funkcjonariusze, a dodatkowo ich notatka potwierdzająca winę zagranicznego kierowcy jest mocnym dowodem w walce o odszkodowanie.

Niezależnie od notatki policji, warto spisać najważniejsze dane sprawcy, jego auta i informacje dotyczące zdarzenia:

Reklama

  • imię i nazwisko
  • numer rejestracyjny samochodu
  • kraj rejestracji pojazdu
  • markę i model pojazdu
  • dokładną datę i miejsce zdarzenia
  • numer polisy ubezpieczeniowej (OC, Zielonej Karty lub ubezpieczenia granicznego) i nazwę ubezpieczyciela.


W razie spisywania oświadczenia o kolizji - bez wzywania policji - poza wymienionymi informacjami na dokumencie powinno się znaleźć przyznanie się sprawcy do winy oraz podpisy obu kierowców.

Następnie należy zgłosić szkodę. Jeżeli wiadomo, w jakiej firmie jest zawarte ubezpieczenie sprawcy, należy znaleźć jej przedstawicielstwo w Polsce, np. korzystając ze strony internetowej Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych www.pbuk.pl (zakładka "wyszukiwarka korespondentów"). Do firmy trzeba się zgłosić z dokumentami dotyczącymi szkody. Jeśli brak jest przedstawicielstwa lub nie wiadomo, jak dana firma się nazywa, należy zgłosić szkodę w PZU lub Warcie, które zlikwidują ją w ramach współpracy z PBUK.

Może się jednak zdarzyć, że obcokrajowiec nie ma polisy lub jest ona nieważna. Osoby, które wykupiły autocasco, zgłaszają wtedy szkodę u swojego ubezpieczyciela. Co prawda muszą uruchomić własną polisę, ale Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny rekompensuje m.in. utracone zniżki, a jeżeli AC nie obejmuje np. holowania albo ma udział własny w szkodzie, to pokrywa te wydatki. Fundusz zwraca ponadto koszty doubezpieczenia auta do wartości sprzed wypadku. Jeśli poszkodowany nie ma AC, zgłasza szkodę u dowolnie wybranego ubezpieczyciela komunikacyjnego.

Uwaga! Gdy kierowca bez ubezpieczenia ma auto zarejestrowane w kraju, gdzie nie działa Zielona Karta (większość krajów w Afryce i Azji), odzyskanie pieniędzy staje się problematyczne. Zwrotu kosztów należy się domagać bezpośrednio od sprawcy. Na szczęście takie przypadki są sporadyczne.

Artykuł pochodzi z kategorii: Ubezpieczenia

Zobacz również