Alfa Romeo 156 po liftingu (2003) - test - udana operacja plastyczna

Wtorek, 23 maja (12:00)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

W "Motorze" nr 45 z 4 listopada 2003 roku - test Alfy Romeo 156 po liftingu, w wersji 2.5 V6 Distinctive.

Zdjęcie

Zmienione światła i „grill” odświeżyły nieco już opatrzoną Alfę 156. /Motor
Zmienione światła i „grill” odświeżyły nieco już opatrzoną Alfę 156.
/Motor

Alfa Romeo 156 już raz w swoim 6-letnim życiu przechodziła kurację odmładzającą. Widać nie całkiem skuteczną, gdyż w tym roku zdecydowano się przeprowadzić następna. Zdaniem wielu - tym razem z większym sukcesem.

Zdjęcie

"Motor" nr 45 z 4 listopada 2003 r.
/Motor

Najmniejszy w ofercie Alfy Romeo model 147 był pierwszym, w którym zastosowano charakterystyczny, pociągły "grill", nawiązujący swym wyglądem do pięknych, włoskich aut sprzed lat. Szefowie marki zdecydowali, iż właśnie taki wygląd przodu pojazdu będzie wyróżniać całą rodzinę samochodów z Arese. W tym roku przemodelowano przednią część wszystkich modeli Alfy Romeo, począwszy od Spidera i GTV, poprzez 156, a skończywszy - zaledwie kilka tygodni temu - na luksusowej 166. Podobnie będzie też wyglądać, zapowiedziany już na koniec tego roku, model GT Coupe.

Reklama

Pierwszymi na polskim rynku restylizowanymi Alfami były niszowe kabriolet i coupe. Jako kolejna pojawiła się odnowiona Alfa klasy średniej, czyli 156. Najmocniejszą "zwykłą" odmianą tego modelu (pomijamy bowiem GTA) jest auto z 2,5-litrowym silnikiem V6, o mocy maksymalnej 192 KM. Właśnie taki pojazd mieliśmy okazję sprawdzić na polskich drogach.

Zmiany tylko z zewnątrz

Pierwsze wrażenie, jakie wywiera 156 po face liftingu, jest bardzo pozytywne. Wcześniej uważałem, iż wszelkie zmiany w stylizacji niemal doskonałego wszak nadwozia mogą mu tylko zaszkodzić. Tymczasem okazuje się, że drobne modyfikacje, wprowadzone przez studio Giugiaro, przydały mu tylko uroku, a na dodatek odświeżyły wygląd nieco już opatrzonego samochodu. To trzeba przyznać: dzięki przetłoczeniom, nowemu "grillowi’' i nieznacznie tylko zmienionym tylnym światłom, "średnioklasowa" Alfa naprawdę odmłodniała.

Nie można tego samego powiedzieć o wnętrzu auta. Tu modyfikacji jest jak na lekarstwo. I dobrze, gdyż naprawdę nie było takiej potrzeby. Trudno bowiem mieć jakiekolwiek zarzuty do stylizacji tablicy przyrządów. Może z jednym wyjątkiem. W niewątpliwie bardzo dynamicznej wersji 2.5 V6 można by spodziewać się bardziej "rasowych" wskaźników o białych tarczach.

Zdjęcie

Tablica przyrządów nie budzi zastrzeżeń: bardzo ładna, funkcjonalna i zbudowana z dobrej jakości tworzyw. /Motor
Tablica przyrządów nie budzi zastrzeżeń: bardzo ładna, funkcjonalna i zbudowana z dobrej jakości tworzyw.
/Motor

Za to nie ma powodów, by narzekać na jakość tworzyw. Są one miękkie, przyjemne w dotyku i dobrze spasowane. Ich trwałość to jednak inna sprawa. Testowane auto miało niewielki przebieg i silą rzeczy nie było jeszcze "wymęczone".

Zdjęcie

Ukryte „zegary” mają ważną zaletę: pasażer nie widzi, że jedziemy zdecydowanie za szybko. /Motor
Ukryte „zegary” mają ważną zaletę: pasażer nie widzi, że jedziemy zdecydowanie za szybko.
/Motor

Niewielkie zastrzeżenia można mieć jedynie do funkcjonalności wnętrza 156. Nie chodzi przy tym o rozmieszczenie poszczególnych dźwigienek, pokręteł i przycisków, lecz o wielkość tych ostatnich. Zwłaszcza sterowanie radiem wymaga pewnej wprawy. Przyciski sterujące nim powinny być nieco większe i wyraźniej opisane. Oddając jednak sprawiedliwość, wyjaśnijmy, iż seryjny radioodtwarzacz CD gra naprawdę nieźle. Cieszy też, że w standardzie mamy elektronicznie sterowaną, dwustrefową klimatyzację.

Zdjęcie

Sterowanie radiem nie jest najwygodniejsze. Lepiej sprawdzają się dźwigienki za kierownicą. /Motor
Sterowanie radiem nie jest najwygodniejsze. Lepiej sprawdzają się dźwigienki za kierownicą.
/Motor

Zdjęcie

Dwustrefowa klimatyzacja i niezłe radio z CD to standard w najdroższej ze „zwykłych” 156. /Motor
Dwustrefowa klimatyzacja i niezłe radio z CD to standard w najdroższej ze „zwykłych” 156.
/Motor

Skłonna do szaleństw

Zadowolenie budzą też bardzo wygodne i starannie ukształtowane fotele. Są wprawdzie ciut za miękkie (choć to rzecz gustu), lecz doskonale ukształtowane. Przy szybkiej jeździe, a do takiej jest wszak stworzona 192-konna Alfa, sprawdzają się one znakomicie, skutecznie podpierając tułów kierowcy i pasażera. Ten pierwszy bez trudu znajdzie też wygodną pozycję za kółkiem: ustawić można zarówno wysokość fotela, jak i regulowanego w dwóch płaszczyznach koła kierownicy.

Zdjęcie

Fotele z dobrym trzymaniem bocznym to konieczność w niemal 200-konnej Alfie. Mogłyby być ciut twardsze. Osób siedzących z tyłu 156 nie rozpieszcza. Miejsca na nogi jest mniej niż u konkurentów. Warto pomyśleć o tapicerce w innym kolorze. /Motor
Fotele z dobrym trzymaniem bocznym to konieczność w niemal 200-konnej Alfie. Mogłyby być ciut twardsze. Osób siedzących z tyłu 156 nie rozpieszcza. Miejsca na nogi jest mniej niż u konkurentów. Warto pomyśleć o tapicerce w innym kolorze.
/Motor

Nieco gorzej mają osoby siedzące z tyłu. Miejsca na nogi nie jest zbyt wiele - ogranicza je nieduży rozstaw osi Alfy 156, przestrzeń nad głową zaś zmniejsza opadający ku tyłowi auta dach. Nie da się ukryć, iż najważniejszy dla projektantów był wygląd samochodu, a dopiero potem przestronność wnętrza. Dodajmy też, iż z tyłu brak środkowego zagłówka, zaś trzeci pas bezpieczeństwa jest jedynie biodrowy. W zasadzie 156 jest więc autem dla czterech osób.

Zdjęcie

Koła zapasowego nie ma. Zamiast niego - zestaw do tymczasowej naprawy przebitej opony. /Motor
Koła zapasowego nie ma. Zamiast niego - zestaw do tymczasowej naprawy przebitej opony.
/Motor

Moc pod kontrolą

Jednak jeżeli zechcemy skorzystać z drzemiących pod maską 192 koni, lepiej, by na słabo wyprofilowanej tylnej kanapie było pusto. Problemem nie jest oczywiście sprint do setki trwający zaledwie 7,3 sekundy - wówczas pasażerowie wciskani są w swoje "miejscówki" - ale szybka jazda po zakrętach. Na równej drodze Alfa praktycznie "klei się" do asfaltu. w czym - co nie każdy od razu zauważy - pomaga niedający się odłączyć układ stabilizacji toru jazdy (VDC). Tak dobre zachowanie auta na łukach niemal wymusza sondowanie jego możliwości. O ile osoby nieprzywykłe do takiego stylu jazdy zapewne nie będą odczuwać w takim momencie przyjemności, to prawdziwy miłośnik wyścigów (i Alfy Romeo) na pewno to jednak doceni.

Zdjęcie

Projektanci Alfy dopracowali nawet wygląd silnika. Trudno się oprzeć urokowi 2,5-litrowego V6. /Motor
Projektanci Alfy dopracowali nawet wygląd silnika. Trudno się oprzeć urokowi 2,5-litrowego V6.
/Motor

Za to nieco gorzej jest z zachowaniem "włoszki" na nierównych drogach, jakich u nas niestety jest pod dostatkiem. Wydaje się, iż zawieszenie 156 po restylingu ustawiono bardziej kompromisowo, godząc się na pogorszenie własności jezdnych, na rzecz zwiększonego komfortu. W Niemczech, gdzie nawet lokalne drogi są równiutkie, to nie problem, u nas jednak amortyzatory o większym tłumieniu sprawdzały się zdecydowanie lepiej. Być może zmiana ta sprawiła, iż na większych nierównościach niekiedy dochodzi do głośnego "dobicia" dobiegającego z przedniego zawieszenia.

Zdjęcie

Alfa Romeo 156 /Motor

Alfa Romeo 156 ze 192-konnym silnikiem pozostaje jednym z najładniejszych aut klasy średniej. Jej zaletą są też znakomite osiągi i - co też nie jest bez znaczenia - piękne brzmienie 6-cylindrowego silnika. Szkoda tylko, że za niewielki w sumie samochód klasy średniej trzeba płacić przeszło 130 tys. złotych. To za dużo. Nawet jak na Alfę Romeo. Tym bardziej że u nas lepiej od razu zamówić dostępny za dopłatą, usztywniający zawieszenie pakiet Sport.

Alfa Romeo 156 2.5 V6 Distinctive (2003): dane techniczne, osiągi i wyposażenie

Alfa Romeo 156 2.5 V6 Distinctive (2003)
SILNIK:  benzynowy, V6, 4 zawory/cylinder; pojemność skokowa 2492 cm3; wtrysk pośredni benzyny; moc max 141 kW (192 KM) przy 6300 obr/min; moment max 218 Nm przy 5000 obr/min.
UKŁAD NAPĘDOWY I PODWOZIE: skrzynia biegów manualna, 6-biegowa; napęd na przednie koła; zawieszenie p/t układ dwóch podwójnych wahaczy/kolumny MacPherson; hamulce p/t tarczowe (wentylowane)/tarczowe; opony 205/55 R16.
WYMIARY, MASY, POJEMNOŚCI: dł./szer./wys.  443,5/174,3/143 cm; rozstaw osi 259,5 cm; masa własna 1405 kg; ładowność 455 kg bagażnik 378 l; zbiornik paliwa 63 l.
OSIĄGI: prędkość maksymalna 230 km/h; 0-100 km/h 7,3 s; zużycie paliwa 17,5/8,5/11,8 l/100 km.
WYPOSAŻENIE: wspomaganie kierownicy, ABS, VDC, airbagi kierowcy, pasażera, boczne i kurtynowe, regulacja wysokości fotela kierowcy, elektrycznie sterowane szyby przednie i tylne, elektrycznie regulowane lusterka, centralny zamek z pilotem, dwustrefowa, automatyczna klimatyzacja, światła przeciwmgielne, reflektory ksenonowe, radioodtwarzacz CD ze sterowaniem przy kierownicy, lekkie obręcze kół z oponami 205/55 R16, lakier metalizowany (2000 zł), alarm (1500 zł), system CONNECT (7000 zł), dach otwierany elektrycznie (3000 zł), tylne czujniki parkowania (1000 zł), środkowy tylny zagłówek (500 zł), system hi-fi Bose (3000 zł), zmieniarka CD (1800 zł), pakiet Tl (5000 zł).
CENA: 130 700 zł.

Tekst: Jarosław Horodecki, zdjęcia: Robert Brykała; "Motor" 45/2003

Twarda podstawa – WRAŻENIA Z JAZDY

Używana Alfa Romeo 156 2.0 TS (1998) – OPINIE O SAMOCHODACH

Artykuł pochodzi z kategorii: "Motor" z przeszłości

Zobacz również