Citroen C2 VTR – miejska rajdówka

Wtorek, 17 kwietnia (21:00)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

W „Motorze” nr 44 z 28 października 2003 r. – test Citroena C2 VTR.

Zdjęcie

Mały Citroen w wersji VTR prezentuje się nadzwyczaj efektownie - to zasługa takich detali, jak spoilery czy ładne obręcze kół. /Motor
Mały Citroen w wersji VTR prezentuje się nadzwyczaj efektownie - to zasługa takich detali, jak spoilery czy ładne obręcze kół.
/Motor

Z modelem C2 Citroen wiąże poważne nadzieje sportowe — na bazie następcy Saxo powstaje m.in. wyczynowe auto kategorii Super 1600.

Zdjęcie

„Motor” nr 44 z 28 października 2003 r. /Motor
„Motor” nr 44 z 28 października 2003 r.
/Motor

Rajdowe aspiracje francuskiej firmy znajdują odzwierciedlenie także w pojazdach oferowanych zwykłym użytkownikom dróg. Specjalnie dla kierowców o sportowych ambicjach powstał najszybszy z seryjnie produkowanych C2: wersja VTR. Małe autko miejskie, z ponadstukonnym silnikiem — taka, dość niecodzienna, kombinacja powinna zadowolić nawet wybrednych amatorów szybkiej jazdy niepozornym samochodem. Czy tak jest naprawdę?

Reklama

Punkty za wygląd

Wspomniany wyżej amator, zanim jeszcze zasiądzie za kierownicą C2 VTR, poczuje się rozczarowany. No, chyba że do "niepozorności" swojego auta przywiązuje nieco mniej wagi — co jak co, ale akurat mały Citroen zdecydowanie wyróżnia się z tłumu. Nieważne, czy jest to zwykła wersja francuskiego "malucha", czy też odmiana VTR, wyposażona w większe koła, dyskretne spoilery pod przednim zderzakiem i nad tylną szybą oraz detale (atrapa chłodnicy) w kolorze nadwozia. C2 po prostu nie daje się nie zauważyć. Nici z anonimowości — agresywne przetłoczenia nadwozia (wyprofilowana maska, wypukłe nadkola) jednoznacznie zdradzają sportowe ambicje projektantów.

Wewnątrz panuje nieco inny nastrój: mieszanka stylu znanego z C3 (np. charakterystyczne, okrągłe kratki nawiewów, ze srebrnymi "żeberkami") z dość dziwną kolorystyką. Sama tablica przyrządów utrzymana jest w przyjemnym, matowoczarnym odcieniu, natomiast reszta kabiny pasażerskiej pełna jest różnokolorowych wstawek: od srebrnych klamek i dźwigni zmiany biegów, po boczki foteli i obicia na drzwiach w kolorze nadwozia (pomarańczowe, jeśli nadwozie jest czarne). Ten nowoczesny, młodzieżowy styl pseudotechno nie każdemu się podoba, ale przynajmniej wnętrze nie jest monotonne.

Patrząc z boku na sylwetkę C2, widać, że nadwozie jest najwyższe dokładnie w miejscu, gdzie kończą się drzwi. Tutaj tkwi sekret przestronności kabiny: na przednich fotelach nawet osoby o ponadprzeciętnym wzroście mogą podróżować wygodnie. Wolnej przestrzeni — zarówno nad głowami, jak i po bokach — nie brakuje. Niestety przestronność ta dotyczy jedynie przednich foteli. C2 jest oczywiście samochodem czteroosobowym, ale nawet patrząc nań z zewnątrz, można się domyślić, że przewiezienie kompletu pasażerów będzie wymagało pewnych wyrzeczeń.

Zdjęcie

Tempomat i ESP (wyłączalny) są dostępne za dopłatą, natomiast przekładnia SensoDrive należy do obowiązkowego wyposażenia wersji VTR. /Motor
Tempomat i ESP (wyłączalny) są dostępne za dopłatą, natomiast przekładnia SensoDrive należy do obowiązkowego wyposażenia wersji VTR.
/Motor

Bez kompromisu

Sytuację nieco ułatwia aranżacja drugiego rzędu siedzeń: zamiast tradycyjnej kanapy, mamy dwa oddzielne przesuwane fotele, dodatkowo z regulacją kąta nachylenia oparcia. Daje to pewne możliwości manewru: można albo zwiększyć przestrzeń bagażową, albo ułatwić życie pasażerom siedzącym z tyłu. Kompromis nie jest jednak możliwy: albo czwórka pasażerów, albo duży bagaż.

Jeśli zdecydujemy się na tę drugą opcję, przestrzeń bagażową można dodatkowo zwiększyć, i to na dwa sposoby. Jeden z nich to po prostu położenie oparć tylnych siedzeń (pojemność bagażnika wzrasta do 785 l), a jeśli to nie wystarcza — można złożone tylne fotele ustawić pionowo, za oparciami przednich siedzeń. Można wtedy przewieźć aż 879 l bagażu, za to niemożliwe jest maksymalne odsunięcie przednich foteli.

Dostęp do bagażnika w trudnych warunkach miejskich ułatwia dzielona tylna klapa — by włożyć do kufra małe przedmioty (np. siatki z zakupami), wystarczy podnieść jej górną część. Jeśli potrzebujemy pełnego dostępu do przestrzeni bagażowej, należy także opuścić dolną część trzecich drzwi.

Zdjęcie

Twarde fotele dobrze podtrzymują ciało kierowcy i pasażera podczas pokonywania zakrętów. /Motor
Twarde fotele dobrze podtrzymują ciało kierowcy i pasażera podczas pokonywania zakrętów.
/Motor

Zdjęcie

Obydwa tylne fotele można regulować wzdłużnie i niezależnie pochylać ich oparcia. Dzięki temu można albo uzyskać przestrzeń na sporej wielkości bagaż, albo zwiększyć miejsce na nogi pasażerów siedzących z tyłu. /Motor
Obydwa tylne fotele można regulować wzdłużnie i niezależnie pochylać ich oparcia. Dzięki temu można albo uzyskać przestrzeń na sporej wielkości bagaż, albo zwiększyć miejsce na nogi pasażerów siedzących z tyłu.
/Motor

Stłumione 110 koni

Gdy już wszyscy pasażerowie i bagaże znajdą się na swoich miejscach, czas na krótką przejażdżkę. Zastosowany do napędu najszybszej wersji C2, szesnastozaworowy silnik, o pojemności 1,6 litra, pochodzi ze starszych "braci" małego Citroena — C3 i Xsary. Sto dziesięć koni mechanicznych zupełnie dobrze radzi sobie z ważącym niewiele ponad tonę autkiem, jednak efekt końcowy nieco psuje zastosowana w wersji VTR skrzynia biegów. Zautomatyzowana przekładnia SensoDrive po prostu nie jest w stanie zmieniać przełożeń tak szybko, jak może to zrobić wprawny kierowca o sportowym zacięciu. A nie oszukujmy się — grupa docelowa dla C2 VTR składa się wyłącznie z takich kierowców.

Używany Citroen Xsara VTS (2000-2004)

„Sleeper” (śpioch), to określenie auta, które pod niepozornym nadwoziem skrywa mocny silnik. Idealnym przykładem jest 163-konna Xsara VTS. czytaj więcej

W małym Citroenie można pozwolić skrzyni SensoDrive na automatyczny dobór przełożeń, bądź samodzielnie bawić się drążkiem lub umieszczonymi pod kołem kierownicy manetkami. O dziwo, w pełni zautomatyzowany tryb pracy przekładni nie jest wiele gorszy od manualnego. Co najważniejsze, SensoDrive odpowiednio reaguje na sposób jazdy kierowcy. Przy ostrożnym obchodzeniu się z pedałem gazu, kolejne biegi wrzucane są przy około 3000 obr/min, gdy zaś wciśniemy prawy pedał do oporu, silnik rozkręca się do ponad sześciu tysięcy obrotów przed zmianą biegu na wyższy. Ma to jednak swoje minusy: skrzynia zbyt łatwo "przyzwyczaja się" do żwawego tempa jazdy; w związku z czym po szybko wykonanym manewrze wyprzedzania trzeba się liczyć z tym, że automat jeszcze przez dłuższy czas będzie "myślał", iż kazano mu jechać "sportowo", i utrzymywał wysokie obroty na danym biegu. Na szczęście zmiana trybu pracy przekładni nie jest trudna i zawsze można ręcznie przełączyć bieg na wyższy, oszczędzając uszy pasażerów.

Sam proces zmiany biegu w górę to główny problem skrzyni SensoDrive — po prostu trwa to zbyt długo, dodatkowo autem nieprzyjemnie szarpie. Co innego w przypadku redukcji — tutaj automat radzi sobie szybko i sprawnie, szczególnie gdy potrzebne jest nagłe zwiększenie prędkości. W trybie automatycznym, gdy kierowca gwałtownie wciśnie gaz do oporu, SensoDrive redukuje bieg, czasem nawet o dwa przełożenia. Znakomicie ułatwia to zarówno wyprzedzanie w trasie, jak i poruszanie się po mieście.

Zdjęcie

Citroen C2 VTR /Motor

Sportowy "gang"

Wracając jeszcze na chwilę do oszczędzania uszu pasażerów — z pewnością troska o nie jest nieuzasadniona, jeśli ci dzielą sportowe pasje kierowcy. Dźwięki emitowane przez silnik i układ wydechowy C2 VTR powinny spodobać się każdemu miłośnikowi rajdów. Basowy pomruk, zadziwiająco efektowny jak na silnik 1.6, dodaje jeździe C2 prawdziwie sportowego smaczku.

Zachowanie małego Citroena w zakrętach pozwala jeszcze bardziej wczuć się w sportowy klimat. Autko dobrze trzyma się drogi, przechyły przy szybkim pokonywaniu łuków są prawie nieodczuwalne. Plus za zawieszenie, ale nie ma róży bez kolców. Wystarczy przejazd dziurawymi ulicami Warszawy, by co wrażliwsi na wstrząsy pasażerowie poprosili o wysadzenie na najbliższym przystanku autobusowym. Projektanci Citroena zapewne nie przewidzieli, że gdzieś w dalekiej Polsce drogi wyglądają tak, jak wyglądają. Cóż, prawdziwy fanatyk sportowych "maluchów" będzie musiał nieco pocierpieć. Dodatkowo, wstrząsom na dziurach towarzyszy trzeszczenie dochodzące z okolicy tylnych foteli.

Osobna kwestia to hamulce — tarcze na wszystkich kołach (z przodu wentylowane) teoretycznie powinny świetnie się spisywać w małym, lekkim aucie. Tak też by było w praktyce, gdyby nie fakt, że elektroniczny asystent hamowania uruchamia się zbyt wcześnie. Każde zdecydowane wciśnięcie środkowego pedału może się zatem zakończyć irytującym włączeniem świateł awaryjnych.

Zdjęcie

Dzielone trzecie drzwi ułatwiają dostęp do bagażnika w ciasnych, miejskich warunkach. /Motor
Dzielone trzecie drzwi ułatwiają dostęp do bagażnika w ciasnych, miejskich warunkach.
/Motor

Droga przyjemność

Przy wszystkich zaletach sportowego C2 — dobrych osiągach, niezłym zachowaniu w zakrętach i przede wszystkim atrakcyjnym wyglądzie — łatwo zapomnieć o wadach, takich jak brak miejsca z tyłu (co jest zresztą zrozumiałe w przypadku samochodu miejskiego), mało komfortowe zawieszenie (przecież kierowca mało odporny na wstrząsy nie kupi wersji VTR) czy wolno działająca przekładnia SensoDrive. Ciężko się jednak pogodzić z jedną z nich: ceną. Skromne 50 000 złotych za podstawową wersję VTR to jednak sporo pieniędzy. Jeśli jednak ktoś szuka niebanalnego autka potrafiącego przy okazji zaskoczyć niejednego użytkownika mocnych pojazdów typu GTI — C2 VTR powinien zaspokoić jego potrzeby.

Citroen C2 1.6 16V VTR (2003): dane techniczne i wyposażenie

SILNIK: benzynowy, R4, 4 zawory/cylinder, pojemność 1587 cm3; wtrysk wielopunktowy; moc max 80 kW (110 KM) przy 5750 obr/min; moment max 147 Nm przy 4000 obr/min. 
UKŁAD NAPĘDOWY I PODWOZIE: skrzynia biegów sekwencyjna, pięciostopniowa SensoDrive; napęd na przednie koła; zawieszenie p/t kolumny MacPherson/belka skrętna i wahacze wleczone; hamulce p/t t(w)/t; opony 185/55 R15.
WYMIARY, MASY, POJEMNOŚCI: dł./szer./wys. 366,6/165,9/146,1 cm; rozstaw osi 231,5 cm; masa własna 1055 kg; ładowność 375 kg; bagażnik 166-224/785/879 l; zbiornik paliwa 41 l.
OSIĄGI: prędkość max 195 km/h; 0-100 km/h 10,9 s; zużycie paliwa miasto/trasa/średnie (EU) 8,3/5,2/6,3 l/100 km.
WYPOSAŻENIE: m.in. 2 czołowe poduszki gazowe, boczne poduszki gazowe, wspomaganie kierownicy, immobiliser, centralny zamek/pilot, ABS, EBD, elektryczne sterowanie szyb i lusterek, światła przeciwmgłowe, komputer pokładowy.
CENA: 49 390 zł

Tekst: Mikołaj Sokół, zdjęcia: Robert Brykała; "Motor" 44/2003

Używany Citroen C2 (2003-2009) – OPINIE O SAMOCHODACH

Citroen C3 (2002-2009) – SAMOCHODY UŻYWANE

Artykuł pochodzi z kategorii: "Motor" z przeszłości

Zobacz również

  • Fiat 126 wjeżdża w 1997 rok z... katalizatorem

    W „Motorze” nr 1 z 4 stycznia 1997 roku – o innowacji, która przedłużyła życie Fiata 126, czyli o pojawieniu się w „maluchu” katalizatora. więcej