Cztery do kwadratu

Piątek, 16 maja 2014 (15:00)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

W "Motorze" nr 8 z 19 lutego 1984 roku - prezentacja Saaba 900 ze 175-konnym silnikiem turbo o 16 zaworach.

Zdjęcie

Ta nowoczesna jednostka napędowa z samoczynną regulacją ciśnienia ładowania w zależności od jakości paliwa ma być stosowana we wszystkich modelach firmy. /Saab
Ta nowoczesna jednostka napędowa z samoczynną regulacją ciśnienia ładowania w zależności od jakości paliwa ma być stosowana we wszystkich modelach firmy.
/Saab

Zdjęcie

"Motor" 8/1984 /Motor
"Motor" 8/1984
/Motor

Moda na silniki o czterech zaworach w jednym cylindrze rozpowszechnia się coraz bardziej. Do licznych już przedstawicieli tej grupy doszedł ostatnio samochód szwedzki Saab serii 900, wyposażony obecnie w silnik z turbodoładowaniem. Nadwozie tego samochodu produkowane od wielu lat doznało "operacji plastycznej", mającej nie tylko je uatrakcyjnić, lecz także obniżyć dość kiepski współczynnik Cx. Nie zajmowalibyśmy się specjalnie tym samochodem, gdyby nie to, że chyba po raz pierwszy w pojeździe seryjnym udało się połączyć bardzo wysoki stopień sprężania, wynoszący 9,0 z doładowaniem za pomocą turbosprężarki.

Przynajmniej częściowo zlikwidowano więc znaną wadę silników doładowywanych tym sposobem, a mianowicie brak mocy i przede wszystkim momentu obrotowego w niskich zakresach obrotów, kiedy turbosprężarka jeszcze nie działa, a stopień sprężania rzędu 7 czy najwyżej 7,5 nie pozwala na osiąganie godziwej sprawności cieplnej. Wysoki stopień sprężania w Saabie wymaga wszakże użycia dodatkowych układów sterujących, które korygują ciśnienie ładowania powietrza kierowanego do cylindrów w zależności od liczby oktanowej paliwa, utrzymując spalanie na granicy detonacji. Przy niskich obrotach te urządzenia jak gdyby nie działają, stopień sprężania wykorzystywany jest w pełni do jak najlepszego przetworzenia energii zawartej w paliwie.

Reklama

Zdjęcie

Silnik pochylony jest na prawą stronę pojazdu. Ma on 2 wałki rozrządcze w głowicy, z hydrauliczną regulacją luzów zaworowych. Po prawej stronie zdjęcia widoczna chłodnica powietrza tłoczonego do cylindrów.
/Saab

Saab już parę lat temu oferował model z turbodoładowaniem dający moc 107 kW (145 KM) z dwulitrowego silnika, teraz wartość tę podwyższono do 129 kW (175 KM). Aby to uzyskać, konieczne było zainstalowanie chłodnicy powietrza napływającego ze sprężarki. Temperatura powietrza obniżana jest z ok. 120°C do ok. 60°C, co również zmniejsza tendencje do spalania detonacyjnego.

Zasilanie odbywa się poprzez wtrysk paliwa sterowany elektronicznie. Zdolność przystosowywania się silnika do zmiennej liczby oktanowej pozwala eksploatować samochód również na paliwie nie zawierającym dodatków związków ołowiu. Aby jednak nie ucierpiały zawory, dla których ołów stanowi doskonały środek smarny w miejscach współpracy z gniazdami, wykonuje się te ostatnie ze stopu o dużej zawartości chromu.

Ponieważ moc maksymalna przypada w tym silniku przy 5300 obr/min. zaś moment maksymalny 280 Nm (28 kGm) przy 3000 obr/mm, mamy do czynienia z jednostką o dużej elastyczności, pozwalającą na bardzo płynne przyspieszanie w zasadzie na każdym z wyższych biegów, z każdej prędkości. Twórcy silnika pragną w najbliższej przyszłości zrealizować jeszcze jeden nowatorski pomysł - krótkotrwałe podwyższanie ciśnienia ładowania (i mocy o ok. 15 kW) w sytuacjach tego wymagających, np. przy przyspieszaniu. Na razie jednak rozwiązanie to nie przeszło jeszcze wszystkich prób.

Saab 900 Turbo

liczba zdjęć: 8

Mimo wysokiej mocy Saab osiąga prędkość zaledwie 210 km/h, co nie świadczy dobrze o jego aerodynamice. Trzeba jednak pamiętać, że w zasadzie jest to samochód, który wszedł do produkcji kilkanaście lat temu.

Tomasz Sobiecki

Nie tylko dla lotników - test Saaba 9-3 w "Motorze" z 1998 roku

Saab wznawia produkcję seryjną - WIADOMOŚCI MOTORYZACYJNE

Artykuł pochodzi z kategorii: "Motor" z przeszłości

Więcej na temat:saab | Saab 900 | samochody szwedzkie

Zobacz również