Fiat Barchetta (2003) - na asfaltowym jeziorze...

Wtorek, 6 czerwca (11:00)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

W "Motorze" nr 28 z 8 lipca 2003 roku - lato w pełni, czyli test 9 kabrioletów. W tym tygodniu publikujemy wrażenia z jazdy Fiatem Barchettą.

Zdjęcie

Spider czy roadster – nie spierajmy się o nazwę. Barchetta jest ładna! /Motor
Spider czy roadster – nie spierajmy się o nazwę. Barchetta jest ładna!
/Motor

Wykorzystujący mechanizmy Fiata Punto, spider zdobywa serca swych zwolenników przyjemną stylizacją i bardzo pasującą tym segmencie surowością wyposażenia.

Zdjęcie

"Motor" nr 28 z 8 lipca 2003 r. /Motor
"Motor" nr 28 z 8 lipca 2003 r.
/Motor

Barchetta oznacza po włosku ni mniej, ni więcej, tylko "łódeczka". Ta nazwa jest dobrze osadzona we włoskiej tradycji samochodów bez dachu, jednak poza Italią, brana dosłownie, może brzmieć trochę dziwnie. Na szczęście samo słowo brzmi dźwięcznie i dobrze nadaje się jako nazwa sympatycznego, trochę zabawkowego samochodu, o charakterze historycznego roadstera lub spidera.

Reklama

Barchettę, następcę modelu X1/9 z centralnym silnikiem, zaprezentowano w roku 1995. Przyznajmy jednak, że przednionapędowy mały spider nie jest pomysłem Fiata. Mazda produkowała od roku 1989 podobny nawet stylistycznie samochód - MX 5 Miatę.

Włoski kabriolecik powstał przy wykorzystaniu zespołów ówczesnego Fiata Punto (pierwszej jego wersji), ale był okazją do debiutu zupełnie nowego silnika 1.8 16V, który obecnie wykorzystywany jest w wielu samochodach tej firmy. 130 koni i przyjemny, płynny przebieg krzywej momentu obrotowego, dzięki zmienności faz rozrządu, zapewniają Barchetcie osiągi naprawdę godne auta sportowego. Mimo sporej masy Fiata, Mazda MX 5 pozostała w pobitym polu, na równi z bardziej klasycznym MGF, zaś Toyota MR 2 nieznacznie tylko przewyższa pod tym względem "łódeczkę".

Zdjęcie

Wnętrze wygląda na spartańskie. /Motor
Wnętrze wygląda na spartańskie.
/Motor

Barchetta w rzeczywistości nie jest jedynie inaczej skarosowanym Punto I, gdyż ma znacznie, bo o 17,5 cm mniejszy, rozstaw osi, natomiast jest od tego popularnego hatchbacka o 15 cm dłuższa. W tym przypadku długość nie przekłada się jednak na przestrzeń w kabinie. Samochód jest zaledwie dwumiejscowy, a umieszczenie drobnego bagażu za siedzeniami, choć możliwe, uda się jedynie wtedy, gdy kierowca lub pasażer są niewielkiej postury. Bagażnik? Jest, wszak cały zespól napędowy mieści się z przodu. Lecz 165 dm3 w luku, ze śmieszną, niedużą przykrywką, nie imponuje. Dlatego, gdy Barchettą zechcemy wybrać się w dwie osoby na urlop, solidne bagaże trzeba raczej wysłać pocztą.

Zdjęcie

To nie bagażnik, tylko niewielki luk ładunkowy (jak na łódce zresztą). /Motor
To nie bagażnik, tylko niewielki luk ładunkowy (jak na łódce zresztą).
/Motor

Sama kabina jest mimo wszystko w miarę wygodna i na szczęście nie zdecydowano się w "łódeczce" na wykorzystanie elementów tablicy przyrządów z Punto. Wystrój jest klasycznie - nowoczesny - i dobrze koresponduje z zewnętrzną stylizacją. Na pochwałę zasługuje... brak ESP i temu podobnych udogodnień.

Zdjęcie

Dach składa się ręcznie. /Motor
Dach składa się ręcznie.
/Motor

Wadą Barchetty jest bardzo zauważalna "niesztywność" nadwozia (ten samochód, mimo dobrego silnika i przyjemnej, "szybkiej" zmiany biegów, nie zachęca do sportowych popisów) oraz słabo dopracowane kwestie aerodynamiczne.

Zdjęcie

Gdy nie wykorzystamy opcjonalnego wind-stoppera (czyli umieszczonej za fotelami sztywnej przesłony), wewnątrz bardzo wyraźnie odczujemy wiejący wiatr, i to w kierunku od tyłu do przodu kabiny! Oczywiście - możemy (ale ręcznie) założyć brezentowy dach, a czynność ta da się wykonać nawet w kilkanaście sekund.

W sumie, Barchetta jest dokładnie tym, na co wygląda - zabawką. Szybką, bo zdolną pojechać 200 km/h, ale kłopotliwą w codziennym użytkowaniu. Jednak, jak to bywa z kabrioletami, ma i ona grono zatwardziałych zwolenników.

Fiat Barchetta 1.8 16V (2003): dane techniczne, osiągi i wyposażenie

Fiat Barchetta 1.8 16V (2003)
SILNIK: benzynowy, R4, 4 zawory/cylinder; pojemność skokowa 1747 cm3; wtrysk pośredni benzyny, zmienne fazy rozrządu; moc max 96 kW (130 KM) przy 6300 obr/min; moment max 158 Nm przy 4300 obr/min.
UKŁAD NAPĘDOWY I PODWOZIE: skrzynia biegów manualna, 5-biegowa; napęd na przednie koła; zawieszenie p/t kolumny MacPherson/belka łącząca wahacze wleczone; hamulce p/t tarczowe wentylowane/tarczowe; opony 195/55 R15.
WYMIARY, MASY, POJEMNOŚCI: dł./szer./wys. 391,5/164/126,5 cm; rozstaw osi 227,5 cm; masa własna 1060 kg; ładowność ok. 200 kg bagażnik 165 l; zbiornik paliwa 50 l.
OSIĄGI: prędkość maksymalna 200 km/h; 0-100 km/h 8,9 s; zużycie paliwa miasto/trasa/średnie (EU) 11,6/6,5/8,4 l/100 km.
WYPOSAŻENIE: m.in. 2 poduszki powietrzne, ABS, radio z CD i subwooferem, antena elektryczna, aluminiowe obręcze. Za dopłatą m.in. klimatyzacja (4700 zł), centralny zamek i lusterka elektryczne (900 zł), dach metalowy (od 6800 zł), alarm (1700 zł), światła przeciwmgielne (700 zł), lakier metalik (1400 zł).
CENA  (wersja podstawowa): 82 500 zł.

Tekst i zdjęcia: Jerzy Dyszy; "Motor" 28/2003

Toyota MR2 (2003) - twarda sztuka – TEST

Używany Fiat Grande Punto (2005-) – OPINIE O SAMOCHODACH

Artykuł pochodzi z kategorii: "Motor" z przeszłości

Zobacz również

  • Alfa Romeo GT – piękno ruchu

    W „Motorze” nr 51 z 13 grudnia 2004 roku – test włoskiego coupe o linii autorstwa Bertone, czyli Alfy Romeo GT w wersji z 2-litrowym silnikiem JTS. więcej