Konstrukcyjne wyjątki

Środa, 16 października 2013 (17:00)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

W "Motorze" nr 2 z 8 stycznia 1977 roku - prezentacja nowego Peugeota 305.

Zdjęcie

Peugeot 305 to istotny wyłom w europejskiej koncepcji samochodu średniej klasy. Dzięki umieszczonemu poprzecznie silnikowi i długiemu rozstawowi osi ilość miejsca we wnętrzu jest imponująca pomimo długości całkowitej zaledwie 4,24 m. /Peugeot
Peugeot 305 to istotny wyłom w europejskiej koncepcji samochodu średniej klasy. Dzięki umieszczonemu poprzecznie silnikowi i długiemu rozstawowi osi ilość miejsca we wnętrzu jest imponująca pomimo długości całkowitej zaledwie 4,24 m.
/Peugeot

Zdjęcie

"Motor" 2/1977 /Motor
"Motor" 2/1977
/Motor

Tak się jakoś utarło w świecie samochodowym, że samochód tani musi być samochodem małym i ciasnym. Przynajmniej w większości krajów. Dopiero wozy średniej klasy dawać mogą nabywcy możliwość zabierania w warunkach większego komfortu trzech czy czterech pasażerów (poza nim samym). Ba! Nawet w klasie samochodów najdroższych istnieje umowny skrót "L" oznaczający przedłużanie rozstawu osi o 10 czy 15 cm po to, by pasażerowie tylnego siedzenia mogli rozprostować nogi w kolanach. A i to nie całkowicie...

Samochód Peugeot 305, jaki niedawno się ukazał, stanowi dość istotny wyłom w tej tradycji. Rozstaw osi tego wozu wynosi bowiem 262 cm, choć silniki służące do napędu mają pojemność zaledwie 1300 lub 1500 cm3. Co więcej, silniki te ustawione są poprzecznie z przodu wozu, gwarantują więc dodatkowy zysk na przestrzeni wewnętrznej. Osoba o wzroście powyżej 180 cm może swobodnie usiąść za kierowcą nawet, gdy ten przestawi fotel w tylne skrajnie położenie. Dodajmy, że zakres ruchu fotela wynosi aż 20 cm.

Reklama

Oznaczenie 305 wskazuje, po długim okresie modeli... 4, na jak gdyby początek nowego okresu konstrukcyjnego w firmie francuskiej. Można by tylko życzyć sobie, by wzorzec przez tę firmę ustanowiony znalazł jak najszybciej naśladowców. Przynajmniej jeśli idzie o przestronność wnętrza. Koncepcja silnika, połączonego ze skrzynią biegów i przekładnią główną w jeden skomplikowany agregat o plasterkowej konstrukcji, na pewno nie zachwyca mistrza działu napraw średnio wyposażonej stacji obsługi. Do większych ingerencji najlepiej jest bowiem wyjmować cały silnik z wozu, podczas gdy u konkurencji czynności przygotowawcze do samej naprawy ograniczać się będą do położenia ochronnych fartuchów na oba błotniki. Czas to pieniądz!.

Nie popadajmy jednak w pesymizm. Okazuje się, że i w nadwoziu typu Peugeot 305 zmieścić można "klasyczny" zespół przedniego napędu, a więc taki, jaki spotykamy we Fiacie 127, 128, Zastawie czy Simce 1308. Z silnikiem po prawej stronie, a przekładnią główną pośrodku, podczas gdy skrzynka biegów wypełniać będzie lewy przedni róg komory silnikowej.

Dowody? Są! Otóż zawarto umowę pomiędzy firmą Peugeot i Irańską Fabryką Samochodów przewidującą produkcję modelu 305 nad Zatoką Perską z silnikiem... Chryslera. Najprawdopodobniej będzie to właśnie zespół z modelu Simca 1308.

Wadą układu plasterkowego jest, poza utrudnieniami obsługowo-naprawczymi, także i to, że w żaden sposób nie można do samochodu wtłoczyć przekładni automatycznej. Po prostu nikt takiej przekładni nie robi, sprawa jest bowiem nieopłacalna. Dla jednego jedynego modelu wykonywać całe oprzyrządowanie? Ale przekładnia automatyczna w wozie klasy do półtora litra i tak jest rzadkością. Nie ma więc czego żałować.

Przykro natomiast, że w nowej konstrukcji powstałej w tej podobno zunifikowanej i znormalizowanej Europie, dźwigienka kierunkowskazów znów znajduje się po prawej stronie, gdy wszyscy umieszczają ją po lewej stronie kolumny kierowniczej, a zamek kierownicy z włącznikiem zapłonu i rozrusznika po stronie lewej, gdy jedynym logicznym dla niego miejscem jest właśnie strona prawa. Okazuje się, że bardzo trudno jest nieraz przezwyciężyć stereotypowy rodzaj myślenia.

Zdjęcie

Na tablicy przyrządów coraz częściej pojawia się, oprócz zamykanego schowka, również i półka na drobne przedmioty. /Peugeot
Na tablicy przyrządów coraz częściej pojawia się, oprócz zamykanego schowka, również i półka na drobne przedmioty.
/Peugeot

A oto inne, skrótowe informacje o rozwiązaniach technicznych tego nowego samochodu stanowiącego dość ważną, choć może nie milową konstrukcję europejską. A więc z przodu zwrotnice kolumnowe, z tyłu zaś układ dość niecodzienny - pojedyncze wahacze wleczone działające na zespoły kolumnowe (sprężyny śrubowe + amortyzatory teleskopowe).

Jak to teraz w dobrym zwyczaju - z przodu hamulce tarczowe, z tyłu bębnowe, oczywiście podzielone na niezależne obwody, z regulatorem siły hamowania kół tylnych. Ogumienie promieniowe o wymiarze 145 SR 14 (a więc stosunkowo duże koła!). Masa wozu w stanie gotowym do drogi 940 kg, obciążenie użyteczne 415 kg, wysokie jak na wóz tej klasy pojemnościowej. Pojemność bagażnika 340 dm3 dość umiarkowana, ale podkreślić trzeba, że koło zapasowe i zbiornik usytuowano pod podłogą, tak więc cały bagażnik służy tylko jednemu celowi, a przy tym ma regularne kształty prostopadłościanu.

W wersji 1,3 l - 60 KM samochód uzyskuje prędkość maksymalną 147 km/h, z silnikiem 1,5 l - 67 KM - 153 km/h. Czas przyspieszania 0-100 km/h = 16,9 względnie 13,2 s.

AB, "Motor" 2/1977

Artykuł pochodzi z kategorii: "Motor" z przeszłości

Zobacz również