Nowa Łada

Środa, 1 stycznia 2014 (16:00)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

24 grudnia linie produkcyjne zakładów w Togliatti opuścił ostatni egzemplarz Łady Samary. Z tej okazji przypominamy prezentację modelu, opublikowaną w "Motorze" z 1985 roku.

Zdjęcie

Podwójne wycieraczki zapewniają czyszczenie szyby aż do lewego słupka. W droższych odmianach regulacja reflektorów dokonywać się będzie samoczynnie w zależności od obciążenia pojazdu. /Łada
Podwójne wycieraczki zapewniają czyszczenie szyby aż do lewego słupka. W droższych odmianach regulacja reflektorów dokonywać się będzie samoczynnie w zależności od obciążenia pojazdu.
/Łada

Zdjęcie

Ostatni egzemplarz Samary, 24 grudnia 2013 r. /Łada
Ostatni egzemplarz Samary, 24 grudnia 2013 r.
/Łada

Łada Samara (WAZ 2108) była wytwarzana przez 29 lat, od grudnia 1984 roku. W tym czasie zakłady w Togliatti opuściło 5,2 mln egzemplarzy modelu. Poza Rosją produkowano go także w Finlandii, Kazachstanie, na Ukrainie i w Urugwaju.

W chwili premiery Samara zwracała uwagę nowoczesną konstrukcją - otrzymała napęd na przednie koła, silniki zbudowane z pomocą inżynierów Porsche oraz funkcjonalne nadwozie typu hatchback. Tak pisano o niej w "Motorze" nr 2 13 stycznia z 1985 roku:

Reklama

W ubiegłym roku w Wołżańskich Zakładach Samochodowych wyprodukowano pierwszą serię samochodów Łada 2108 pojazdy te są już po części znane naszym Czytelnikom, gdyż wcześniej informowaliśmy o przygotowaniach radzieckiej wytwórni do budowy nowego samochodu odpowiadającego w pełni zarówno wymogom dzisiejszym, jak i wszystkim tym przepisom odnośnie ochrony środowiska i bezpieczeństwa ruchu drogowego, jakie wejść mogą w życie w ciągu najbliższych lat.

Łada 2108 to pierwszy radziecki samochód z przednim napędem. W tej klasie pojazdów wszystkie konstrukcje są bardzo do siebie zbliżone i nikogo to zresztą me dziwi. Dawno już udowodniono, że najlepszym rozwiązaniem, przynajmniej w pojazdach o mocy nie przekraczającej 100 kW, jest poprzeczne ustawienie silnika z przodu i napęd kół przednich. Jeśli idzie o nadwozie to za optymalną uznawana jest konstrukcja z dodatkowym otworem drzwiowym z tyłu pod warunkiem, że zachowana zostanie wymagana sztywność nadwozia

Łada Samara

liczba zdjęć: 7

Łada 2108 to taki właśnie samochód o nowoczesnym układzie zespołów i właściwym dla tej klasy przestronnym ukształtowaniem wnętrza Przy projektowaniu przyjęto rozstaw osi 2460 mm i dość szerokie rozstawy kół - 1390/1360 mm. Rozstaw osi jest więc większy o 40 mm od odpowiedniego wymiaru w samochodach Łada z napędem kół tylnych. Już to pozwala zorientować się o ilości miejsca we wnętrzu. A przecież dochodzi jeszcze zysk wynikający z poprzecznego ustawienia silnika.

Przy nowoczesnych metodach konstruowania, prowadzonego wespół z firmą Porsche, udało się uzyskać nie tylko małą masę pojazdu - dziewięćset kilogramów - lecz zarazem zapewnić pojazdowi wytrzymałość przewyższającą konkurencyjne wyroby firm zagranicznych. Jest to cecha bardzo przydatna przy eksploatacji samochodu w cięższych warunkach drogowych. Szczególny nacisk w budowie nadwozia położono na trwałość połączeń zgrzewanych oraz odporność elementów blaszanych na korozję. Wiele wytłoczek nadwozia wykonywanych jest z blachy powlekanej cynkiem. W procesie lakierowania lakierami akrylowymi przewidziano nakładanie gruntu metodą kataforezy. Ponadto wszystkie przestrzenie zamknięte, już na linii produkcyjnej otrzymują zabezpieczenie preparatem woskowym. Wszędzie gdzie tylko było to możliwe, wyeliminowano metale na korzyść tworzyw sztucznych. Najlepszym przykładem mogą być potężnie wyglądające przednie i tylne zderzaki z poliuretanu. Z tworzywa sztucznego zrobiony jest również zbiornik paliwa o pojemności 45 dm3, mieszczący się pod siedzeniem tylnym, a więc w strefie najmniej zagrożonej przy zderzeniu. Łącznie w samochodzie użyto aż 80 kg tworzyw sztucznych różnego rodzaju.

WAZ 2105, czyli Łada 1300 S

W "Motorze" nr 31 z 7 listopada 1982 roku - badanie drogowe Łady 1300 S. czytaj więcej

Samochód ma klasyczne już dziś rozwiązania zawieszeń z przodu na zwrotnicach kolumnowych systemu MacPherson, z tyłu na pojedynczych wahaczach wleczonych połączonych belką skrętną będącą zarazem stabilizatorem. Niezależnie od tego przewidziano również stabilizator skrętny w zawieszeniu kół przednich. Wszystkie elementy resorujące to sprężyny śrubowe.

Warto podkreślić, iż samochód ma uzyskiwać przebieg do naprawy głównej 150 tys. km. Odpowiednio duży jest więc zapas smaru we wszystkich przegubach niewymagających smarowania.

Dwuobwodowy układ hamulcowy (tarcze/bębny) ma podział "po przekątnej", przednie lewe koło łączone jest w jeden obwód z kołem tylnym prawym itd. W przypadku niesprawności któregokolwiek z układów zapewnione jest w miarę równomierne, choć oczywiście mniej skuteczne hamowanie układem pozostałym. Wymaganą siłę nacisku na pedał zmniejszono wprowadzając mechanizm wspomagania.

Silnik samochodu ma pojemność 1289 cm3, przy czym średnica cylindra 76 mm jest znacznie większa niż skok tłoka wynoszący 71 mm. Jednostka napędowa jest konstrukcją całkowicie nową niemająca nic wspólnego z nadal produkowanym silnikiem 1300 stosowanym dotychczas w Ładach. Dzięki nowoczesnym metodom technologicznym udało się obniżyć masę silnika o przeszło 20 kg przy zachowaniu tej samej mocy 48 kW przy 5600 obr./min. Znacznie wyższy stopień sprężania - 9,6 zamiast 8,5 - jest dowodem, że konstruktorzy zrobili wszystko, aby jak najbardziej zredukować zużycie paliwa. Przyczynia się do tego optymalizacja kształtu komór spalania, jak również kanałów dolotowych i odlotowych. Kierowca chcący eksploatować samochód jak najbardziej ekonomicznie może korzystać z "wskaźnika oszczędnej jazdy" instalowanego seryjnie. Według normy ECE zużycie dla pojazdu z pięciobiegową skrzynią wynosić ma 5,7/7,8/9,4 dm3/100 km odpowiednio przy 90, 120 i w symulowanym cyklu jazdy miejskiej.

70 000 km Ładą 1500

W "Motorze" z 28 września 1980 r. relacja z eksploatacji Łady 1500 na dystansie 70 tys. km. czytaj więcej

W silniku zastosowano bezstykowy układ zapłonu, przy czym świece wymieniane mogą być co 30 tys. km. Jeszcze bardziej istotne jest wydłużenie przebiegu między przeglądami do 15 tys. km. Dotyczy to również wymiany oleju oraz wkładów filtra oleju i powietrza. W praktyce przeciętny użytkownik samochodu dokonywać więc będzie przeglądu jedynie raz w roku.

Po raz pierwszy w samochodzie radzieckim pojawia się akumulator nie wymagający w ogóle obsługi, jak również nowoczesny system diagnostyczny informujący kierowcę o wszelkich zakłóceniach w pracy podstawowych zespołów pojazdu. Wyświetlanie hasła STOP będzie dla kierowcy sygnałem do natychmiastowego zatrzymania się i sprawdzenia, co jest przyczyną zapalenia się jednej z lampek w systemie diagnostycznym. Uproszczono również pracę stacji obsługi, wprowadzając czujniki diagnostyczne we wszystkich istotnych elementach instalacji elektrycznej. Łatwo więc będzie dołączać przyrządy diagnostyczne podczas przeglądu. Samochód wyposażony będzie w cztero- lub pięciobiegową skrzynię przekładniową. 

Wysoki poziom bezpieczeństwa czynnego to przede wszystkim dobre trzymanie się drogi, co osiągnięto dzięki nowoczesnej konstrukcji podwozia. Gdyby wszakże doszło do wypadku, jadący chronieni są przez bardzo sztywną część środkową nadwozia. Po symulowanych zderzeniach z prędkością 50 km/h drzwi samochodu dają się z łatwością otwierać, choć przód pojazdu przypomina miech akordeonu. Energia niewielkich zderzeń pochłaniana jest przez odkształcalne zderzaki wykonane z poliuretanu.

Osiągi pojazdu nie są jeszcze w pełni znane. Wiadomo, że czas przyspieszenia od 0 do 100 km/h wynosi 15 s, jest więc o 3 s krótszy niż dla samochodu Łada 2105 z silnikiem 1300. W przyszłości wytwarzane mają być również wersie 1,2 i 1,5 dm3, a także silnik wysokoprężny. Obniżenie współczynnika Cx z 0,47 do 0,38 pozwala sądzić, że i prędkość maksymalna nowego samochodu nie będzie odbiegać od normy europejskiej.

Adam Sierakowski

Wołga po 30 tysiącach kilometrów

Zmiana układu - "MOTOR" Z PRZESZŁOŚCI

Artykuł pochodzi z kategorii: "Motor" z przeszłości

Zobacz również

  • Cuda z licznikami - jak oni kręcą

    Kręcenie liczników przebiegu w samochodach nie jest problemem ostatnich kilku dekad. W "Motorze" z lipca 1966 roku - o niecnym procederze "korekty" przebiegu.  więcej