O jeden krok za daleko?

Wtorek, 28 maja 2013 (14:00)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Za nami premiera nowej generacji Mercedesa klasy S - W222. Z tej okazji przypominamy prezentację typoszeregu W140, opublikowaną w "Motorze" nr 6 z 10 lutego 1991 roku.

Zdjęcie

Nowy Mercedes 600 SEL w całej okazałości. /Mercedes
Nowy Mercedes 600 SEL w całej okazałości.
/Mercedes

Zdjęcie

"Motor" 10/1991 /Motor
"Motor" 10/1991
/Motor

Rok 1991 przyniesie wiele bardzo interesujących nowości - jedną z pierwszych, a jednocześnie najciekawszych, będzie z całą pewnością nowy, luksusowy model klasy S firmy Daimler-Benz.

Samochód ten, którego premiery niecierpliwie oczekiwano od kilkunastu miesięcy, wejdzie do sprzedaży w Europie Zachodniej na początku marca. Początkowo w wersjach 320 SEL, 420 SEL i 500 SEL. W lecie tego roku ruszy produkcja "flagowego" modelu Mercedesa - potężnego, 12-cylindrowego 600 SEL, a nieco później podstawowej odmiany 280 SE.

Reklama

Uwaga wszystkich fachowców skupia się oczywiście na najdroższym modelu 600 SEL, gdyż on to właśnie jest swego rodzaju wizytówką firmy - wszystko co najlepsze i najnowocześniejsze znalazło się przecież w tym aucie. Daimler-Benz stara się po raz kolejny udowodnić, że pod względem nowoczesności i solidności rozwiązań technicznych nie ma sobie równych w świecie, a 600 SEL jest tego doskonałym przykładem.

Nowa seria S Mercedesa składać się będzie, jak już wspomniano, z kilku odmian 6- i 8-cylindrowych, 12-cylindrowa "sześćsetka" stanowić więc będzie niewielki procent wśród sprzedawanych samochodów tej rodziny, tym bardziej że jej cena oscylować ma wokół 200 tysięcy marek!

Nowe limuzyny klasy S produkowane będą, podobnie jak uprzednio, w wersjach z dwoma różnymi rozstawami osi - 3040 mm (SE) i 3180 mm (SEL). Ciekawe, że tym razem za odmianę podstawową uznano tę z dłuższym rozstawem osi, modele SE wejdą zresztą do produkcji dopiero w drugiej połowie roku. Aby uzmysłowić sobie rozmiary nowego Mercedesa dodajmy, że jego rozstaw osi jest o 2 centymetry dłuższy niż Rolls-Royce'a Silver Spur! Potężne rozmiary nadwozia (SEL: 5250 x 1880 x 1470 mm) oraz bardzo bogate wyposażenie sprawiają, że samochód waży około 2 ton.

Nadwozie luksusowego Mercedesa przypomina w znacznym stopniu modele klasy 200-300, jest to widoczne zwłaszcza w tylnej części karoserii. Poszczególne wersje praktycznie niczym się z zewnątrz nie różnią, jedynie model 12-cylindrowy oznaczono dyskretnym napisem V12 na tylnych słupkach nadwozia. Inżynierowie Mercedesa przywiązali wielką wagę tak do ukształtowania nadwozia, jak i jego wyposażenia - kilka z zastosowanych rozwiązań zasługuje na bliższe przedstawienie. Dotyczy to m.in. konstrukcji foteli - ten z pozoru tylko błahy detal jest, jak się okazuje, elementem, którego poprawne zaprojektowanie wymaga użycia najnowszych technologii. Już model SL z integralnie zamontowanymi pasami bezpieczeństwa udowodnił, jak wiele jeszcze da się udoskonalić w konstrukcji fotela. Przednie siedzenia nowego Mercedesa są regulowane elektrycznie, seryjnie; istnieje też możliwość ustawiania wysokości poduszki. Na życzenie otrzymać można fotel "Multikontur" z regulowaną sztywnością oparcia i bocznych krawędzi poduszki. Pasy bezpieczeństwa mają automatycznie ustalaną wysokość górnego zaczepu, udoskonalono także mechanizm ich zwijania tak, by zapewnić szybkie i sprawne zwinięcie pasa po jego odpięciu, a jednocześnie ograniczyć ucisk pasażerów przy zapiętych pasach.

Zdjęcie

Deska rozdzielcza Mercedesa klasy S (W140) - wersja po liftingu z 1994 r. /Mercedes
Deska rozdzielcza Mercedesa klasy S (W140) - wersja po liftingu z 1994 r.
/Mercedes

Troska o maksymalny komfort jest w przypadku modelu serii S całkowicie zrozumiała. Dysponujący pokaźnymi kontami bankowymi nabywcy żądają przecież luksusu i wygody, za które solidnie płacą. O klienta trzeba więc zadbać i konstruktorom ze Stuttgartu nikt nie musi tego wyjaśniać. Inwencja inżynierów Mercedesa jest godna podziwu - tym razem wpadli m.in. na pomysł zastosowania niewielkich elektrycznych silników ułatwiających... zamykanie ciężkich drzwi! Zaprojektowali też automatycznie chowający się uchwyt bagażnika - zapobiega to osadzaniu się na nim brudu, a w konsekwencji sprawia, że użytkownik ma czyste (dosłownie) ręce. Dużo istotniejsze nowinki techniczne to zastosowanie podwójnych szyb w drzwiach nadwozia - co daje lepszą izolację termiczną oraz ogranicza osadzanie się pary wodnej - jak i nowego typu wycieraczka z ramieniem głównym i pomocniczym (do czyszczenia powierzchni szyby przed pasażerem), oczyszczająca około 90% całkowitej powierzchni szyby. Pomysłowy drobiazg, kanalik doprowadzający do wycieraczki ciepłą wodę, zapobiega jej przymarzaniu do szyby - prosta rzecz, ale ułatwiająca życie, prawda?

Nowy Mercedes ma seryjnie montowany układ klimatyzacyjny, za dopłatą otrzymać można oddzielny, drugi układ, zapewniający optymalne warunki podróżowania pasażerom tylnych siedzeń. Na pochwałę zasługuje wyeliminowanie szkodliwego dla otoczenia czynnika chłodniczego, freonu R12, natomiast nie ujawniono jeszcze, jaki środek zajął jego miejsce.

Komfort jazdy gwarantuje zawieszenie auta - oś tylna pozostawiona została praktycznie bez zmian, z przodu zdecydowano się natomiast na nowe rozwiązanie - układ z podwójnymi wahaczami poprzecznymi. Na życzenie montowany jest system samoczynnej regulacji prześwitu oraz układ umożliwiający regulację twardości zawieszenia, stosowany już od pewnego czasu w sportowych SL. Układ kierowniczy jest oczywiście wspomagany, a siła wspomagania zależy od wielu parametrów kontrolowanych przez elektroniczne czujniki. Elektronika spełnia we współczesnych pojazdach kluczową rolę, w autach wyższych klas steruje pracą silnika, układu przeniesienia napędu, zawieszenia, hamulców, klimatyzacji itd. Układy sterujące i kontrolne mają zresztą spory udział w cenie samochodu, tym bardziej, że stopień ich komplikacji i wzajemnego współdziałania stale rośnie. Kończą się już czasy mechaników-amatorów majsterkujących wieczorami przy swych pojazdach, nieodzowne stają się więc doskonale wyposażone nowoczesne stacje diagnostyczne, w których każdą niemal usterkę można błyskawicznie zlokalizować. Aby pracę specjalistów jeszcze bardziej ułatwić, Mercedes stosuje w swym nowym aucie układ "databus", czyli zgromadzenie w jednej obudowie podstawowych elementów sterowania elektronicznego. Tym samym ułatwiony jest do nich dostęp, jak i zapewniona lepsza ochrona przed wpływami z zewnątrz. Inna korzyść to sprawniejsza współpraca poszczególnych układów.

Większość silników nowego Mercedesa jest już znana z poprzedniego "wcielenia" tego auta, zostały one jednak w znacznym stopniu zmodernizowane, mają obecnie głowice z 4 zaworami na cylinder i podwyższone moce (170 kW - 320 SEL, 210 kW - 420 SEL, 240 kW - 500 SEL). Na rynku amerykańskim sprzedawany będzie także model z 3,5-litrowym, 6-cylindrowym, turbodoładowanym silnikiem wysokoprężnym.

Zdjęcie

Jednostka V12 (symbol M120) generuje zawrotną moc 408 KM. To najmocniejszy produkowany seryjnie silnik świata - potężniejszy od montowanego w Ferrari Testarossa (390 KM). /Mercedes
Jednostka V12 (symbol M120) generuje zawrotną moc 408 KM. To najmocniejszy produkowany seryjnie silnik świata - potężniejszy od montowanego w Ferrari Testarossa (390 KM).
/Mercedes

Zupełną nowością jest natomiast olbrzymi silnik 12-cylindrowy o pojemności skokowej prawie 6 dm3. Maksymalna moc tej jednostki napędowej wynosi 300 kW, zaś moment obrotowy sięga wartości 580 Nm przy 4000 obr./min. Wierzyć się nie chce, że ważący ponad 2,2 tony 600 SEL jest teoretycznie zdolny osiągnąć prędkość 290 km/h (!). Teoretycznie, gdyż zgodnie ze zwyczajem firmy, zamontowano układ limitujący prędkość maksymalną do 250 km/h. Zarówno kadłub, jak i głowice cylindrów (każda 24-zaworowa) wykonane są ze stopu aluminium. Silnik otrzymał elektronicznie sterowany układ wtryskowy Bosch LH-Jetronic, każdy z rzędów cylindrów dysponuje oddzielnym układem zapłonowym. Nad pracą silnika czuwa elektronika - system CAN (Controller Area Network) kontroluje pracę 6 elementów sterujących, odpowiedzialnych za oba układy zapłonowe, układ wtryskowy, elektroniczny pedał gazu i ASR (układ zapobiegający poślizgowi przy przyspieszaniu). 

Nowy Mercedes klasy S - najlepszy samochód świata?

Dzisiaj w Hamburgu debiutuje kolejna generacja Mercedesa klasy S, oznaczona jako W222. To samochód pod wieloma względami "naj". czytaj więcej

Elektronika pomogła też udoskonalić pracę katalizatora spalin - jest on w możliwie krótkim czasie nagrzewany do temperatury roboczej, a dla jej utrzymania użyto specjalnych, izolowanych termicznie przewodów układu wydechowego. Ochrona środowiska jest obecnie tematem numer 1 i nikt już nie może sobie pozwolić na lekceważenie opinii publicznej. Ponadto działania na rzecz ochrony środowiska pozwalają wybronić się przed atakami "zielonych" pytających o celowość budowy nieekonomicznych, drogich i groźnych dla środowiska gigantów typu nowego Mercedesa S. Firma chroni się z góry przed możliwymi atakami podkreślając, że nowe auto jest przykładem rozsądnej "ekologicznej" polityki producentów samochodów - zastosowano katalizator, nieszkodliwe czynniki chłodnicze, proszek zamiast halonu w gaśnicy, wreszcie użyto materiałów z tworzyw nadających się po latach do powtórnego wykorzystania. Mimo to na usta wielu ciśnie się pytanie: czy tym razem Mercedes nie poszedł o jeden krok za daleko?

Mercedes W140 (1991)

liczba zdjęć: 17

Paweł Pronobi, "Motor" 6/1991

Używany Mercedes klasy S W140 (1991-1998) - SPRAWDŹ OPINIE

Artykuł pochodzi z kategorii: "Motor" z przeszłości

magazynauto.pl

Zobacz również

  • Używany Peugeot 607 (2000-2010) – niedoceniany

    W „Motorze” nr 52 z 20 grudnia 2004 roku w dziale „Używane” - opis przestronnego i komfortowego Peugeot 607. więcej