Przede wszystkim - inny

Środa, 17 grudnia 2014 (10:00)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

W "Motorze" nr 32 z 6 sierpnia 1989 roku - prezentacja samochodu supersportowego Cizeta Moroder V16T, napędzanego silnikiem o... 16 cylindrach.

Zdjęcie

Linie zewnętrzne samochodu Cizeta Moroder przypominają bardzo Lamborghini Countach. Nic dziwnego, oba projekty są dziełem tego samego stylisty noszącego nazwisko Gandini. /Motor
Linie zewnętrzne samochodu Cizeta Moroder przypominają bardzo Lamborghini Countach. Nic dziwnego, oba projekty są dziełem tego samego stylisty noszącego nazwisko Gandini.
/Motor

Rynek samochodów luksusowych notuje stały wzrost zarówno oferowanych na nim modeli jak też i liczby dokonywanych transakcji. Faktem jest, że wszystko co dziś zaprojektuje co bardziej ambitny konstruktor znaleźć może nabywcę, byle tylko... nie za bardzo przypominało rozwiązania już znane. Najlepiej zaś jeżeli nowy projekt różni się od wszystkiego oferowanego dotychczas, i to w sensie radykalnym.

Zdjęcie

"Motor" 32/1989 /Motor

Samochodem z tej ostatniej grupy jest włoski pojazd Cizeta Moroder V16T. Na początek mała dygresja. Tak się dziwnie składa, że wszystkie włoskie samochody super sportowe, a więc Ferrari, Lamborghini, Maserati... pochodzą z okolic Modeny. Tam najłatwiej ponoć o zdolnych mechaników, rzeźbiarzy w metalu, kierowców zdolnych wychwytywać najdrobniejsze usterki podwozia podczas jazd próbnych. Jednym słowem, można bazować na tradycji. Nie dziwi więc, że i projekt zwany Cizeta realizowany jest w tej okolicy Włoch, i to z niezłym skutkiem skoro już znalazło się kilkudziesięciu chętnych deklarujących gotowość wpłacenia sporej zaliczki byle tylko w bliżej nieokreślonej przyszłości stać się właścicielem tego niecodziennego samochodu.

Reklama

Właśnie, dlaczego ten pojazd uznaje się za niekonwencjonalny? Przede wszystkim z racji silnika liczącego aż 16 cylindrów. Z nauki o konstruowaniu jednostek napędowych wynika, że duża liczba cylindrów to niekoniecznie same zalety, takie jak bardzo równomierna praca, możliwość osiągania dużej mocy jednostkowej i tak dalej. To również wysokie straty mechaniczne powodowane tarciem poruszających się 16 tłoków i tyluż korbowodów obracających się na sworzniach tłokowych i czopach wału korbowego. A przecież tarcie występuje również w miejscu zetknięcia się każdej z 64 krzywek zaworowych z przypisanym jej popychaczem. Jeśli więc konstruktor decyduje się na układ 16-cylindrowy robi to tylko i wyłącznie w trosce o ekskluzywność modelu napędzanego takim silnikiem.

Zdjęcie

Napęd rozrządu tego niecodziennego silnika odbywa się potrójnym łańcuchem umieszczonym w środku długości wału korbowego, w miejscu przekazywania napędu na wał pośredni. Zapobiega to niekorzystnemu wpływowi odkształceń skrętnych wału na czasy otwierania się i zamykania zaworów. /Motor
Napęd rozrządu tego niecodziennego silnika odbywa się potrójnym łańcuchem umieszczonym w środku długości wału korbowego, w miejscu przekazywania napędu na wał pośredni. Zapobiega to niekorzystnemu wpływowi odkształceń skrętnych wału na czasy otwierania się i zamykania zaworów.
/Motor

Opracowanie nowej jednostki napędowej jest sprawą bardzo kosztowną. Nic dziwnego więc, że postanowiono oprzeć się na sprawdzonych wzorcach V8 i jak gdyby połączyć dwa takie silniki wspólnym wałem korbowym. Nowa jednostka napędowa umieszczona jest poprzecznie za plecami kierowcy i pasażera a napęd z niej wędruje na podłużnie skrzynię przekładniową o pięciu przełożeniach. Ze skrzyni przechodzi na przekładnię główną o kołach stożkowych. W zespole napędowym istnieje jeszcze druga para kół stożkowych potrzebna do odbioru napędu z wału pośredniego usytuowanego równolegle do wału korbowego. Te dwa wały połączone są potężnymi kołami zębatymi o uzębieniu skośnym.

Oba rzędy cylindrów w "półsilnikach" rozchylone są o kąt 90°, gdyż właśnie ta wartość gwarantuje najbardziej równomierne rozłożenie impulsów pracy.

Silnik ma pojemność 6 dm3 a więc każdy z jego cylindrów to 375 cm3. Przy stopniu sprężania 9,3 i 4 zaworach na cylinder umożliwia to uzyskanie 412 kW przy 8000 obr./min. Moment obrotowy ma wartość 540 Nm przy 6000 obr./min. Jak więc widać, silnik nie jest zbyt elastyczny i daleko mu pod tym względem do dobrych jednostek napędowych spotykanych w niemal każdym samochodzie osobowym. W Cizecie proporcje obrotów momentu maksymalnego do obrotów mocy maksymalnej wynoszą 3:4, w silnikach użytkowych z reguły 1:2.

Choć można byłoby zainstalować w silniku Cizety jeden zespolony układ zapłonu i wtrysku obsługujący 16 cylindrów zdecydowano się na jego podzielenie. Między innymi w trosce o to, aby jakakolwiek niesprawność nie wyłączała z pracy wszystkich cylindrów. Cizeta jest więc, po samochodach BMW serii 7, jak gdyby pojazdem dwusilnikowym. To co psuje się najczęściej - elektronika, jest tu zdwojone.

Zdjęcie

Rysunek przekrojowy modelu Cizeta pozwala zorientować się w natłoku panującym w komorze silnikowej, gdzie oprócz jednostki napędowej o 16 cylindrach pomieścić się muszą jeszcze dwie chłodnice z potężnymi wentylatorami. /Motor
Rysunek przekrojowy modelu Cizeta pozwala zorientować się w natłoku panującym w komorze silnikowej, gdzie oprócz jednostki napędowej o 16 cylindrach pomieścić się muszą jeszcze dwie chłodnice z potężnymi wentylatorami.
/Motor

Podstawę pojazdu stanowi przestrzenna rama rurowa ze stali chromowo-molibdenowej. Nadwozie wykonywane ma być w serii bądź to z blach aluminiowych, bądź też, co jednak jest mało prawdopodobne przy produkcji małoseryjnej (50 sztuk rocznie!), z tworzywa sztucznego. We Włoszech łatwiej o dobrego blacharza-artystę, zdolnego jedynie przy pomocy młotka powtórzyć kształty według prostego szablonu, niż o pracowników mogących wykonywać precyzyjne formy do nadwozi z tworzywa.

W samochodzie bardzo drogim wszystkie rozwiązania podwoziowe muszą być najlepsze ze znanych. Nie dziwi więc fakt zastosowania zarówno z przodu jak z tyłu pojazdu zawieszenia niezależnego o dwóch wahaczach poprzecznych przy każdym kole. Jako elementy resorujące służą sprężyny śrubowe, wewnątrz których znajdują się amortyzatory teleskopowe. Z przodu instalowany jest jeden taki element przy każdym kole, z tyłu ze względu na większe obciążenie widać po dwa elementy resorujące. Ciekawostka, konstruktorzy nie zamierzają wyposażyć, przynajmniej na razie, podwozia w elektroniczne systemy regulacji twardości, wychodząc z założenia, że masa samochodu przy obciążeniu jedną osobą nie będzie się wiele różniła od pełnego kompletu jadących, bo przecież fotele są tylko dwa. Nie przewidują widocznie jazdy po złych drogach, kiedy to regulacja twardości amortyzatorów może oddać duże usługi.

Wymiary pojazdu, oczywiście z wyjątkiem wysokości, wzbudzają respekt: długość wynosi 4,5 m, szerokość ponad. 2 m a wysokość tylko 1,11 m. Samochód ma daleko rozsunięte osie, odległość między nimi to 2,69 m - wartość podobna do spotykanych w dużych limuzynach europejskich.

Zdjęcie

Miejsce kierowcy. Twórcy próbują uzasadnić wysoką cenę oferując w zamian luksusową tapicerkę. /Motor
Miejsce kierowcy. Twórcy próbują uzasadnić wysoką cenę oferując w zamian luksusową tapicerkę.
/Motor

Na szczególną uwagę zasługuje ogumienie pojazdu. Dążenie do opon o bardzo niskim profilu jest tu szczególnie wyraźne - z przodu użyto opon o wymiarze 245/40 ZR17, z tyłu nawet 335/35 na podobnych, 17-calowych obręczach. Tak duża średnica metalowych elementów koła pozwala umieścić wewnątrz obręczy potężne hamulce o wentylowanych tarczach. Oczywiście w układzie hamulcowym przewidziano wspomaganie podciśnieniowe. I jeszcze jedno: przy spodziewanym zużyciu paliwa na pewno przekraczającym 25 dm3/100 km trudno się dziwić, iż zaprojektowano zbiornik paliwa tak, aby mieścił 120 dm3 benzyny wysokooktanowej.

Mamy więc jeszcze jednego konkurenta w wyścigu "pojazdów egzotycznych" i doprawdy nie wiadomo czy nowej firmie życzyć należy powodzenia czy też zastanawiać się głęboko nad sensem takich projektów, których najważniejszą cechą ma być ekskluzywność. Czas pokaże czy Cizeta utrzyma się na rynku.

Cizeta Moroder V16T - prototyp (1988)

liczba zdjęć: 17

(przyp. red. - w latach 1991-1995 zbudowano 19 seryjnych egzemplarzy Cizety)

Adam Sierakowski

Artykuł pochodzi z kategorii: "Motor" z przeszłości

Więcej na temat:motor | Cizeta | Cizeta Moroder V16T

Zobacz również

  • Porsche Carrera GT - mega Porsche

    W "Motorze" nr 33 z 16 sierpnia 2005 r. - prezentacja supersamochodu kultowej marki ze Stuttgartu-Zuffenhausen, czyli Porsche Carrera GT. więcej