Samochód - suma drobiazgów

Środa, 2 lipca 2014 (18:00)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Lada chwila debiut nowego Passata. Z tej okazji publikujemy prezentację Passata B3 w "Motorze" z czerwca 1988 roku.

Zdjęcie

VW Passat w swej najnowszej wersji to przykład nie tylko spektakularnych zmian formy zewnętrznej, ale także licznych udoskonaleń pod nadwoziem, drobnych acz przyczyniających się do istotnego wzrostu komfortu czy bezpieczeństwa. /Volkswagen
VW Passat w swej najnowszej wersji to przykład nie tylko spektakularnych zmian formy zewnętrznej, ale także licznych udoskonaleń pod nadwoziem, drobnych acz przyczyniających się do istotnego wzrostu komfortu czy bezpieczeństwa.
/Volkswagen

Zdjęcie

"Motor" 24/1988 /Motor

Przedstawiliśmy niedawno na naszych łamach nowy pojazd koncernu VW noszący, podobnie jak jego poprzednik, nazwę Passat. Na podstawie tego właśnie modelu chcielibyśmy wykazać, że postęp w budowie samochodów to nie tylko zmiany kształtów nadwozia czy nowe silniki.

Zakłady w Wolfsburgu w przeszłości nie były znane z rewelacji technicznych, obowiązywało tam raczej hasło pielęgnowania tradycji i stosowania jedynie sprawdzonych rozwiązań. Teraz nastawienie konstruktorów ulega jednak zmianie, w najnowszym modelu Passata można zauważyć szereg, być może na pierwszy rzut oka drobnych, udoskonaleń, które jednak w istotny sposób wpływają na jakość gotowego wyrobu, jego funkcjonalność i tym samym atrakcyjność.

Reklama

Weźmy dla przykładu taki zespół jak skrzynia przekładniowa. Wydawałoby się, ze trudno już wymyślić tu coś nowego, a tymczasem inżynierowie VW znacznie udoskonalili system synchronizacji, o czym już pisaliśmy, a także opracowali zmieniony układ przesuwania poszczególnych synchronizatorów. Dotychczas używano do tego widełek osadzonych na drążkach przesuwających się w tulejkach. Powodowało to dość duże opory. Zamiast drążków użyto więc... dżwigienek osadzonych wahliwie na łożyskach tocznych. Na końcach dżwigienek znajdują się odpowiednie elementy wchodzące w rowki synchronizatorów. Zmieniono również sposób połączenia zewnętrznych elementów skrzynki biegów z dźwignią poruszaną ręką kierowcy. Zamiast układu drążków użyto dwóch cięgieł giętkich pracujących w pancerzach. Rozwiązanie to pozwala wyeliminować drgania, jakie przekazywane były przez układ elementów sztywnych. Tym samym zmniejsza się poziom hałasu we wnętrzu. Dodajmy jeszcze, że dla zredukowania oporu, dźwignia zmiany biegów osadzona jest także na elementach kulkowych. W sumie te nowe drobne udoskonalenia dają znacznie wyższą precyzję działania układu, co jest szczególnie istotne przy poprzecznym ustawieniu silnika. Silne drgania dźwigni zmiany biegów nie należą bowiem do przyjemności.

Zdjęcie

Po lewej: nowy sposób przesuwania synchronizatorów w skrzyni przekładniowej, po prawej: ten rodzaj łączenia przekładni z dźwignią zmiany biegów ma wszelkie szanse wyprzeć układ ciągieł sztywnych, gdyż nie przenosi drgań i tym samym hałaśliwości. /Motor
Po lewej: nowy sposób przesuwania synchronizatorów w skrzyni przekładniowej, po prawej: ten rodzaj łączenia przekładni z dźwignią zmiany biegów ma wszelkie szanse wyprzeć układ ciągieł sztywnych, gdyż nie przenosi drgań i tym samym hałaśliwości.
/Motor

Za kilka miesięcy nowy Passat produkowany będzie również z automatyczną przekładnią. Opóźnienia w jej opracowaniu (wspólnie z firmą Renault) są dość znaczne, ale wynikają one głównie z trudności u francuskiego poddostawcy elektroniki. A właśnie elektronice przypadać będzie wielka rola w nowej konstrukcji. Przekładnia ma mieć 4 przełożenia zasadnicze, a za pomocą blokowania niektórych zespołów planetarnych jak i samej przekładni hydrokinetycznej, uzyskiwać się będaj dodatkowe trzy przełożenia pośrednie. W sumie więc nowa skrzynia automatyczna mieć będzie aż 7 "biegów", w tym bieg wyjątkowo niski, jak też wyjątkowo oszczędny, a przechodzenie z przełożenia na przełożenie odbywać się będzie w sposób bardzo delikatny, bez żadnych wyczuwalnych szarpnięć. Koszt przekładni? Identyczny z rozwiązaniami stosowanymi od dawna!

Zdjęcie

VW Passat B3 /Volkswagen

Zdjęcie

Jeszcze kilka lat temu propozycja elastycznego łączenia zwrotnicy koła z wahaczem wzbudziłaby zastrzeżenia. Okazuje się jednak, że odpowiedni dobór twardości poduszek gumowych pozwala utrzymać precyzję działania, a zarazem podwyższyć komfort. /Motor
Jeszcze kilka lat temu propozycja elastycznego łączenia zwrotnicy koła z wahaczem wzbudziłaby zastrzeżenia. Okazuje się jednak, że odpowiedni dobór twardości poduszek gumowych pozwala utrzymać precyzję działania, a zarazem podwyższyć komfort.
/Motor

Zdjęcie

Asymetryczne tulejki gumowe wahaczy tylnych zmniejszają efekt oddziaływania tylnej osi na kierowanie samochodem. /Motor
Asymetryczne tulejki gumowe wahaczy tylnych zmniejszają efekt oddziaływania tylnej osi na kierowanie samochodem.
/Motor

W konstrukcji przedniego zawieszenia w zasadzie pozostało niemal po staremu, z tą jednak różnicą, że celowo wprowadzono znacznie większą elastyczność zamocowania zwrotnicy do wahacza. Przesunięcie koła przy najeżdżaniu na przeszkodę może teraz wynieść kilkanaście milimetrów. Jak się okazuje, takie chwilowe przesunięcie me wpływa nadmiernie ujemnie na stateczność samochodu, pozwala natomiast na zdecydowane zredukowanie sił, które w innym przypadku przechodziłyby z zawieszenia na konstrukcję nadwozia. A przecież najważniejszą rzeczą jest, aby zapewniało ono nie tylko bezpieczeństwo jazdy, ale i jak najwyższy komfort.

VW nie jest zwolennikiem tak modnego dzisiaj układu kierowania na cztery koła. Inżynierowie firmy twierdzą, że niemal ten sam efekt, przynajmniej jeśli chodzi o szybką jazdę, uzyskać można wprowadzając drobne zmiany w konstrukcji tulejek gumowych w punktach obrotu tylnych wahaczy. Powodują one, ze wpływ sił bocznych na sterowanie pojazdem staje się nieodczuwalny. Niby to wszystko proste, ale trzeba byto szeregu prób, zbudowania wielu prototypów, setek tysięcy kilometrów, by rozwiązanie to, wprowadzone początkowo, choć w nieco innej formie, w samochodach Golf, zastosować do pojazdu cięższego, jakim jest Passat.

Inna sprawa - zasilanie silnika powietrzem. Do tej pory uważano, że napływ powietrza nie powinien być niczym dławiony, a tymczasem VW ogranicza się do wpuszczania powietrza jedynie przez otwory w znaczku firmowym, znajdującym się na przodzie nadwozia. Przy pierwszych próbach zanotowano znaczny spadek momentu obrotowego, ale szybko wykryto, ze ma to źródło w zjawiskach rezonansowych. Niewielkie zmiany w kanale łączącym wlot z silnikiem pozwoliły odzyskać pełną wartość momentu. Dzięki umieszczonemu wysoko wlotowi silnik otrzymuj powietrze możliwie czyste, podczas gdy chłodnica opływana jest przez strugi trafiające do wnętrza nadwozia pod zderzakiem.

Takie rozmieszczenie wlotów powietrza gwarantuje bardzo korzystny opływ - VW Passat ma współczynnik Cx od 0,29 do 0,31, a przecież szyba przednia nie jest pochylona tak mocno jak w niektórych wyrobach konkurencyjnych.

W droższych odmianach Passata stosowane jest elektryczne podnoszenie okien, tak również centralny mechanizm ryglowania drzwi. Spróbowano więc połączyć te dwa układy tak, aby kierowca nie musiał wracać na swe miejsce tylko dlatego, że zapomniał podnieść do góry szybę w drzwiach po stronie pasażera. Odpowiednie położenie kluczyka w zamku drzwi kierowcy powoduje automatyczne zamknięcie wszystkich okien, jeśli były one otwarte. Mylilibyśmy się jednak uważając, że nastąpi to jednocześnie we wszystkich otworach drzwiowych. Szyby zamykać się będą po kolei, aby... nie przeciążyć bezpieczników instalacji elektrycznej.

Chyba każdy z kierowców szukał wielokrotnie miejsca w samochodzie, gdzie mógłby umieścić jakieś drobiazgi bez obawy, że spadną one na podłogę. Passat jest pod tym względem światowym rekordzistą. Do dyspozycji użytkowników stoi az jedenaście różnego rodzaju matych schowków, półeczek, kieszeni czy powierzchni do odkładania. A przecież tak samo mogliby postąpić już dawno inni konstruktorzy. Okazuje się, że droga do rzeczy oczywistych jest bardzo długa.

Powróćmy jednak na chwilę do przodu samochodu. Doświadczenia wykazują że lakier na przedniej ścianie pojazdu jest szczególnie często uszkadzany przez kamienie podrywane z jezdni kołami wozu poprzedzającego. Wiadomo również, że powłoka lakierowa łatwiej odpryskuje od blachy niż od tworzywa sztucznego. Jednak dopiero teraz odważono się wykonywać z tworzywa sztucznego nie tylko zderzak, ale i część nadwozia położoną nad nim.

Volkswagen Passat (1988)

liczba zdjęć: 15

Powie ktoś: są to wszystko sprawy małe. Zgoda, ale i one stanowią o powolnym lecz stałym postępie w konstruowaniu samochodów.

Tomasz Sobiecki

Artykuł pochodzi z kategorii: "Motor" z przeszłości

Zobacz również