Volkswagen Passat W8: limuzyna z niespodzianką

Środa, 24 lutego 2016 (13:00)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

W "Motorze" nr 16 z 19 kwietnia 2003 roku - test Volkswagena Passata W8.

Zdjęcie

Bardzo drogie i spalające ogromne ilości paliwa auto wymaga sporych wydatków. Rozwiązaniem może być maszyna do robienia pieniędzy. /Motor
Bardzo drogie i spalające ogromne ilości paliwa auto wymaga sporych wydatków. Rozwiązaniem może być maszyna do robienia pieniędzy.
/Motor

Najwięcej emocji budzą auta o agresywnym wyglądzie sugerującym znakomite osiągi. Niekiedy można się jednak zdziwić, gdy pozornie stateczna limuzyna rusza spod świateł niczym rasowe GTl.

Zdjęcie

"Motorze" nr 16 z 19 kwietnia 2003 r. /Motor
"Motorze" nr 16 z 19 kwietnia 2003 r.
/Motor

Volkswagen lubi zaskakiwać. Dowodem na to jest choćby prezentacja luksusowego Phaetona - auta, które z pewnością niewiele ma wspólnego z "samochodem dla ludu". Zanim rozpoczęto sprzedaż "topowej" limuzyny VW produkowanej w Dreźnie, szefowie koncernu z Wolfsburga zdecydowali się zrobić inną niespodziankę. Był nią Passat W8. Zapewne jednym z powodów przygotowania tego pojazdu była chęć stworzenia pomostu między "zwykłymi" Volkswagenami, a tym bardzo szczególnym, czyli Phaetonem. Niejako przy okazji udało się zainteresować klientów - co tu ukrywać - modelem powoli schodzącym już z rynku, a także znaleźć pierwsze zastosowanie dla nowej jednostki napędowej W8.

Reklama

To właśnie 4-litrowy, 8-cylindrowy silnik jest najważniejszym elementem "superpassata". W tej w sumie niedużej limuzynie klasy średniej udało się zmieścić jednostkę, jaką spotyka się - i to również nieczęsto - w autach przynajmniej o numer większych. Dzięki 275 KM i niemałemu momentowi obrotowemu 370 Nm ważący niespełna 1700 kg Passat W8 staje się samochodem mogącym pod względem osiągów z powodzeniem rywalizować z niejednym sportowym autem, nie wyłączając z tego grona Subaru Imprezy WRX.

Podobnie jak kultowa u nas cywilna rajdówka, tak i limuzyna Volkswagena ma oczywiście stały napęd na obie osie. W odróżnieniu od Golfa, w którym zastosowano układ firmy Haldex (z dołączanym za pomocą wielopłytkowego sprzęgła napędem tylnych kół), w Passacie mamy pełnowartościowy "czteronapęd" z międzyosiowym mechanizmem różnicowym Torsen, znanym np. z limuzyn Audi, sygnowanych znakiem Quattro. W Passacie moment obrotowy silnika przekazywany jest więc bez przerwy na obie osie.

Zdjęcie

Stylizacja tablicy przyrządów jest typowa dla aut rodem z Niemiec, czyli mało porywająca. Jasne tworzywa to świetny pomysł na ożywienie wnętrza. /Motor
Stylizacja tablicy przyrządów jest typowa dla aut rodem z Niemiec, czyli mało porywająca. Jasne tworzywa to świetny pomysł na ożywienie wnętrza.
/Motor

Jazda po śniegu, lodzie lub szutrach nie sprawia zatem kłopotu. Auto nawet przy słabej przyczepności bez trudu rozpędza się, nie sprawia też większych problemów pokonywanie kopnego śniegu. Passatem W8 da się wjechać w takie miejsca, gdzie zwykłą "ośką" na pewno nie dotrzemy. Oczywiście należy pamiętać o niedużym prześwicie, braku reduktora oraz blokad mechanizmów różnicowych. Limuzyna nigdy nie dorówna samochodom terenowym ani nawet luksusowym SUV-om. Wspomnieć wypada jednak o jednej ważnej rzeczy. Podczas jazdy po śliskiej drodze trzeba pamiętać, iż 275-konne auto ze znaczkiem 4Motion przyspiesza wprawdzie zdecydowanie sprawniej niż samochody z napędzaną jedną osią, lecz hamuje dokładnie tak samo jak one. Warto więc czasem spojrzeć na prędkościomierz.

Zdjęcie

Z lewej: bardzo wygodne fotele Recaro z elektryczną regulacją kosztują koszmarnie dużo. Z prawej: Passat ma już swoje lata. W nowszych autach tego segmentu na kanapie jest więcej miejsca. Naprawdę wygodnie z tyłu będą miały dwie osoby. /Motor
Z lewej: bardzo wygodne fotele Recaro z elektryczną regulacją kosztują koszmarnie dużo. Z prawej: Passat ma już swoje lata. W nowszych autach tego segmentu na kanapie jest więcej miejsca. Naprawdę wygodnie z tyłu będą miały dwie osoby.
/Motor

Walory napędu czterech kół docenimy oczywiście nie tylko na polnych drogach lub gdy temperatura spadnie poniżej zera, ale też na suchym asfalcie. W połączeniu z dobrze ustawionym i zaawansowanym pod względem konstrukcyjnym zawieszeniem pozwala on jeździć nie tylko bardzo dynamicznie, ale też bezpiecznie. Na zakrętach Passat zachowuje się wyjątkowo stabilnie, po wyłączeniu ESP nie wykazując zauważalnej tendencji do nad- lub podsterowności. Nie zmienia to jednak faktu, że elektronika może się przydać np. na lodzie lub gdy zbyt szybko wjedziemy w zakręt podczas deszczu.

Zdjęcie

W limuzynie klasy średniej bagażnik mógłby być nieco większy. Tylko 400 l to mniej niż oferują konkurenci. /Motor
W limuzynie klasy średniej bagażnik mógłby być nieco większy. Tylko 400 l to mniej niż oferują konkurenci.
/Motor

Wyjąwszy znakomite podwozie i świetnie współgrający z nim, bardzo mocny silnik, Passat W8 pozostaje jednak tylko solidną i dobrze wykonaną, ale sprzedawaną już od dobrych kilku lat, limuzyną średniej klasy. Co więcej, płacąc zań niemal 200 tys. zł, wcale nie otrzymamy auta w pełni wyposażonego. Nie znajdziemy w nim np. kurtyn gazowych chroniących głowy pasażerów, zaś choćby najprostszy system audio wymaga dopłaty (i to bardzo dużej!). Standardem nie jest też skórzana tapicerka, a za bardzo wygodne fotele firmowane przez Recaro (takie jak w testowym aucie) trzeba dopłacić aż 27 tys. zł, co wydaje się sporą przesadą.

Zdjęcie

Elegancko zabudowany silnik UV8 to najważniejszy element „topowego” Passata. Dzięki niemu auto staje się prawdziwie sportową limuzyną. /Motor
Elegancko zabudowany silnik UV8 to najważniejszy element „topowego” Passata. Dzięki niemu auto staje się prawdziwie sportową limuzyną.
/Motor

Rozczarowani będą też ci, którzy liczą na dużą ilość miejsca z tyłu lub pakowny bagażnik. Konkurenci Volkswagena mający w swej ofercie nowsze i większe modele segmentu D wypadają w tym względzie zdecydowanie korzystniej. Rzecz jasna mało który producent proponuje aż tak mocną limuzynę. Nieliczne wyjątki to 354-konny "tylnonapędowy" Mercedes klasy C w wersji AMG (zdecydowanie droższy) oraz dwie inne "ośki": 250-konna Alfa Romeo 156 GTA oraz Volvo S60 T-5. Przy tak dużej mocy silnika napęd na cztery kola wydaje się jednak rozwiązaniem optymalnym.

Zdjęcie

Z lewej: drewnopodobne tworzywa nie każdemu przypadną do gustu, ale mają symbolizować luksus. Z prawej: W Passacie nie brak jednak efektownych detali. Jeden z nich to umieszczone po obu stronach podwójne końcówki układu „wydechu”. /Motor
Z lewej: drewnopodobne tworzywa nie każdemu przypadną do gustu, ale mają symbolizować luksus. Z prawej: W Passacie nie brak jednak efektownych detali. Jeden z nich to umieszczone po obu stronach podwójne końcówki układu „wydechu”.
/Motor

Ponadto dla mnie Passat ma jeszcze jedną ważną zaletę: zupełnie nie rzuca się w oczy. Zmieniając koła na mniejsze (węższe opony lepiej sprawdzą się na naszych drogach) i rezygnując ze znaczka W8 na klapie bagażnika, otrzymamy auto, którym zaskoczymy niejednego kierowcę.

Zdjęcie

Za radość posiadania superauta trzeba zapłacić prawie 200 tys. zł. /Motor
Za radość posiadania superauta trzeba zapłacić prawie 200 tys. zł.
/Motor

Volkswagen Passat W8: plusy

  • doskonale osiągi
  • znakomite zawieszenie
  • niepozorny wygląd

Volkswagen Passat W8: minusy

  • wysoka cena
  • drogie wyposażenie dodatkowe
  • niewiele miejsca z tyłu
  • duże zużycie paliwa

Volkswagen Passat W8: dane techniczne i wyposażenie (2003)

Volkswagen Passat W8
SILNIK: benzynowy, W8, 4 zawory/cylinder, pojemność 3999 cm3, wtrysk wielopunktowy. Moc 202 kW (275 KM) przy 6000 obr/min. Moment 370 Nm przy 2750 obr/min
UKŁAD NAPĘDOWY I PODWOZIE: skrzynia biegów manualna, 6-biegowa, napęd na obie osie, zawieszenie p/t układ wielowahaczowy/podwójne wahacze, hamulce p/t tarczowe wentylowane/tarczowe wentylowane, opony 225/45 R17.
WYMIARY, MASY, POJEMNOŚCI: dł./szer./wys. 470/174,6/146 cm, rozstaw osi 270 cm, masa własna 1665 kg, ładowność 560 kg, bagażnik 400 I, zbiornik 80 l.
OSIĄGI: prędkość maksymalna 250 km/h, 0-100 km/h 6,5 s, zużycie paliwa miasto/trasa/średnie (EU] 19,4/9,5/13,1 1/100 km.
WYPOSAŻENIE: wspomaganie kierownicy, ABS, ESR poduszki gazowe kierowcy, pasażera i boczne, reflektory ksenonowe, światła przeciwmgielne, mocowania ISOFIX, regulacja kierownicy w dwóch płaszczyznach, elektronicznie sterowana klimatyzacja, komputer pokładowy, centralny zamek z pilotem, elektrycznie sterowane szyby z przodu i z tyłu, elektrycznie regulowane lusterka, alarm, obręcze kół z lekkich stopów z oponami 225/45 R17, lakier metalizowany (2510 zł), tapicerka skórzana z siedzeniami Recaro (27 000 zł), elektrycznie otwierany szyberdach (4710 zł), radioodtwarzacz kasetowy (3330 zł), radioodtwarzacz CD (7000 zł), nawigacja satelitarna (23 100 zł).

 CENA: 181 990 zł

Tekst i zdjęcia: Jarosław Horodecki; "Motor" 16/2003

Volkswagen Passat B5 (1996-2005) - SAMOCHODY UŻYWANE

Używany Volkswagen Passat B6 (2005-2010) - OPINIE O SAMOCHODACH

Artykuł pochodzi z kategorii: "Motor" z przeszłości

Zobacz również

  • Alfa Romeo 147 kontra Audi A3 (2003) - odmienność w cenie

    W "Motorze" nr 32 z 5 sierpnia 2003 roku - porównanie kompaktów premium o zupełnie odmiennych charakterach. Obdarzona niewątpliwym urokiem, choć nieco chaotyczna Alfa Romeo 147 staje... więcej