Zamiast mapy – o przyszłości nawigacji samochodowych w „Motorze” z 1988 roku

Środa, 23 grudnia 2015 (12:30)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

W „Motorze” nr 13 z 27 marca 1988 roku - o raczkujących systemach nawigacji. Warto przeczytać i uświadomić sobie, jaka rewolucja nastąpiła w tym względzie w ciągu niespełna trzech dekad.

Zdjęcie

Nawigacja Etak /Motor

Już od dawna trwają wysiłki nad skonstruowaniem takiego systemu nawigacyjnego, który umożliwiałby kierowcy samochodu orientowanie się, w jakim miejscu znajduje się w danej chwili, a także wybieranie spośród kilku najlepszej drogi do celu. Zaprezentowano już wiele rozwiązań, wszystkie oparte na zdobyczach elektroniki. Nie zyskały one jednak powszechnego uznania. Szanse na dokonanie przełomu ma dopiero zaprezentowany niedawno system opracowany w USA przez firmę Etak i udoskonalony przez europejskiego licencjobiorcę, firmę Blaupunkt, specjalizującą się w produkcji radioodbiorników samochodowych wysokiej klasy.

Zdjęcie

"Motor" nr 13 z 1988 r.
/Motor

Zdjęcie

Czujniki przebywanej drogi mocuje się na do osłon tarcz hamulcowych, a taśmę magnetyczną przykleja do obręczy. /Motor
Czujniki przebywanej drogi mocuje się na do osłon tarcz hamulcowych, a taśmę magnetyczną przykleja do obręczy.
/Motor

Zdjęcie

Wnętrze busoli upchane jest elementami elektronicznymi, zadaniem których jest m.in. eliminowanie mylącego wpływu obcych pól magnetycznych. /Motor
Wnętrze busoli upchane jest elementami elektronicznymi, zadaniem których jest m.in. eliminowanie mylącego wpływu obcych pól magnetycznych.
/Motor

System nawigacyjny oferowany w RFN zwany jest Travel-Pilot. Nie wymaga on instalowania żadnych pętli magnetycznych pod jezdnią czy radiostacji na jej skraju. Źródłem informacji jest przejechana droga i wskazania elektronicznej busoli przyklejonej do tylnej szyby samochodu. Określa ona północ na podstawie pola magnetycznego, przy tym jest odpowiednio zabezpieczona przed zakłóceniami, jakie powodować mogą linie energetyczne, a nawet niewielkie prądy płynące w samochodzie do poszczególnych odbiorników.

Reklama

Tuż przy tablicy wskaźników, na elastycznym wsporniku umieszczono mały, 12-centymetrowy ekran otoczony 12 przyciskami. Naciskanie ich umożliwia przywoływanie na ten ekran fragmentu mapy z pamięci urządzenia, określanie celu podróży, a także korygowanie późniejszych wskazań, jeśli nie są one zgodne z faktycznym stanem obserwowanym przez kierowcę. Pamięcią jest płyta gramofonu laserowego, tzw. płyta CD, na którą nagrano nie muzykę, lecz w postaci cyfrowej dane mapy terenu w skali 1:5000, umożliwiającej uwzględnienie każdej ulicy, zakrętu czy mostu.

Do pomiaru odległości wykorzystuje się nienapędzane koła samochodu. Na wewnętrznej stronie obręczy naklejone są paski, których stopień namagnesowania zmienia się co centymetr. Gdy pasek taki przesuwa się obok zamocowanego nieruchomo czujnika, impulsy magnetyczne są przez ten czujnik zliczane. Znając promień toczenia opony, można w ten sposób określać przebytą drogę, i to z dużą dokładnością. Tym bardziej, że czujniki znajdują się na obu kołach i uwzględniają również poruszanie się samochodu po zakręcie, kiedy to koło wewnętrzne wykonuje krótszą drogę niż zewnętrzne. Co więcej, z tej różnicy odpowiedni układ przeliczający potrafi wyciągnąć wnioski o zmianie kierunku jazdy samochodu. Wszelkie wątpliwości w tej kwestii są wyjaśniane poprzez odwoływanie się do wskazań busoli.

Po zajęciu miejsca w samochodzie kierowca musi podać cel podróży, co odbywa się tekstem, bez konieczności jakiegokolwiek szyfrowania. Może to być konkretny adres, skrzyżowanie dróg lub jeden z 10 zakodowanych w pamięci celów szczególnie często odwiedzanych. Wystarczy np. podać trzy pierwsze litery nazwy ulicy, a na ekranie natychmiast pojawią się nazwy wszystkich ulic zanotowanych w pamięci komputera a zaczynających się na te właśnie litery. Po wybraniu klawiszem żądanej ulicy wyświetlony zostaje fragment mapy z oznaczonym miejscem, w którym samochód się znajduje w danej chwili, i punktem docelowym. Istnieje przy tym możliwość zmiany podziałki pokazywanego fragmentu mapy w zakresie od 60 km do 200 m, dokonywać tego można w siedmiu stopniach pośrednich. Na ekranie wyświetlany jest również kierunek północny i odległość do celu w linii prostej.

 

 

Wprowadzanie podstawowych danych możliwe jest tylko przy unieruchomionym samochodzie, w czasie jazdy można dokonywać jedynie drobnych korekt.

Najtrudniejszym zadaniem jest oczywiście przygotowanie magazynu informacji w postaci płyty CD. To już rola kartografów wytwórni. W tej chwili Blaupunkt oferuje jedną tylko płytę, na której zgromadzono szczegółowe plany 65 miast RFN liczących powyżej 100 tys. mieszkańców, jak również całą sieć drogową i autostradową tego kraju, liczącą ponad 183 tys. km. Można więc bez trudu, posługując się klawiaturą, wywołać jako cele większe miasta czy też istotne przy planowaniu podróży skrzyżowania autostrad lub dróg, aby potem rzucając od czasu do czasu spojrzenie na ekran, kontrolować drogę i zasięgać informacji, w którą stronę należy skręcić na następnym skrzyżowaniu. Przesuwający się samochód oznaczony będzie strzałką, a cel gwiazdką. Oczywiście w razie niezgodności, to jest pojawienia się strzałki na skrzyżowaniu, do którego samochód faktycznie jeszcze nie dojechał, łatwo wprowadzić korektę. Takie błędy powodowane mogą być poślizgiem kół lub np. większym zużyciem ogumienia na jednym z nich. Zdaniem producenta system nawigacyjny Travel-Pilot zapewnia jednak dokładność do 20 metrów.

Sytuacja komplikuje się nieco, gdy samochód ma napęd na cztery koła. Szanse na błąd są tu większe i dlatego do urządzenia Travel-Pilot wprowadzono pewne sposoby samoczynnej korekty.

W chwili obecnej Travel-Pilot wymaga jeszcze oddzielnego czytnika płyty laserowej, co oczywiście podraża konstrukcję. Cena 4500 marek pozwala myśleć o zakupie jedynie przedsiębiorstwom spedycyjnym, pragnącym ułatwić pracę kierowców rozwożących towary w aglomeracjach miejskich, a także służbom policyjnym i komunalnym. W wozie bojowym straży pożarnej można będzie np. za naciśnięciem klawisza otrzymać świecący wykaz wszystkich hydrantów w najbliższej okolicy pożaru. Kierowcy karetki, który znalazł się w zatorze, system nawigacyjny pomoże w wyszukaniu trasy objazdowej.

Zdjęcie

Ekran umieszczony na giętkim wysięgniku ustawić można tak, aby najwygodniej było sięgać do niego ręką. Tylko niektóre proste rozkazy dają się wprowadzać w czasie jazdy, bardziej skomplikowane trzeba wczytywać przy unieruchomionym pojeździe ze względu na niebezpieczeństwo, jakim groziłoby odwrócenie uwagi kierowcy od tego, co dzieje się na jezdni. /Motor
Ekran umieszczony na giętkim wysięgniku ustawić można tak, aby najwygodniej było sięgać do niego ręką. Tylko niektóre proste rozkazy dają się wprowadzać w czasie jazdy, bardziej skomplikowane trzeba wczytywać przy unieruchomionym pojeździe ze względu na niebezpieczeństwo, jakim groziłoby odwrócenie uwagi kierowcy od tego, co dzieje się na jezdni.
/Motor

Doświadczenia wybranych użytkowników z opisywanym systemem są na ogół pozytywne. Blaupunkt zamierza wkrótce ujednolicić czytnik płyty z gramofonem laserowym, tak aby to samo urządzenie pozwalało na odtwarzanie muzyki, a gdy to konieczne, umożliwiało wprowadzenie w bardzo krótkim czasie danych nawigacyjnych z innej płyty. Już pod koniec bieżącego roku firma wypuści na rynek elektroniczną mapę drogową Francji z najważniejszymi ośrodkami miejskimi i turystycznymi, później przyjdzie kolej na inne kraje Europy. Zamiast przewracać kartki atlasu po przejechaniu co trzeciego skrzyżowania, kierowca XXI wieku prowadzić będzie wóz spokojnie, bez obawy o zabłądzenie.

Tomasz Sobiecki

Test trwałościowy Polskiego Fiata 126p po 50 000 km - "Motor" z 1976 roku

Powolutku aż do skutku - prezentacja nowego Opla Omegi w "Motorze" z 1994 roku

Artykuł pochodzi z kategorii: "Motor" z przeszłości

Więcej na temat:motor | nawigacja

Zobacz również

  • Używany Peugeot 607 (2000-2010) – niedoceniany

    W „Motorze” nr 52 z 20 grudnia 2004 roku w dziale „Używane” - opis przestronnego i komfortowego Peugeot 607. więcej