Opel Adam Rocks 1.0 - test

Piątek, 26 czerwca 2015
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Adam w uterenowionej wersji Rocks nieco zyskał na praktyczności, jednak głównie zyskał na cenie.

Zdjęcie

Opel Adam Roks /Motor

Jedni na co dzień wolą chodzić w trampkach, dla innych najwygodniejsze są buty trekkingowe. Nie inaczej jest z samochodami. Na fali popularności, jaką przeżywają dziś crossovery i SUV-y, Opel wyposażył Adama w plastikowe osłony karoserii i nieco zwiększył jego prześwit (o 15 mm). Biorąc pod uwagę ciasnotę na parkingach i zmagania z krawężnikami - ma to sens.

Zdjęcie

Atrakcyjna deska ma drobne braki w ergonomii, m.in. nisko umieszczony ekran i pokrętła wentylacji.
/Motor

Zdjęcie

Przednie fotele nie są tak wygodne, jak sugeruje ich wygląd.
/Motor

Zdjęcie

Okazjonalne miejsca dla niższych osób.
/Motor

Uterenowiony Adam Rocks nie stracił przy tym nic ze swojego uroku. Na podniesieniu zawieszenia nie ucierpiało też prowadzenie. Auto komfortowo (i cicho, jak na niskoprofilowe opony) tłumi nierówności, pewnie zmienia kierunek jazdy i ma dość bezpośredni, choć za mocno wspomagany układ kierowniczy. To samo dotyczy hamulców - do skuteczności układu nie ma zastrzeżeń, ale pedał pracuje zbyt miękko.

Na razie topowy Adam Rocks jest oferowany z 3-cylindrowym, benzynowym silnikiem 1.0 turbo w 2 wersjach mocy. Słabsza, 90-konna, odczuwalnie odstaje jednak od udanej odmiany 115 KM - ma słabowity "dół", a na jej osiągi rzutują długie przełożenia przekładni oraz niemała masa własna. W efekcie zużywa więcej paliwa. Warto zatem dopłacić 1500 zł do mocniejszego wariantu. Plus za zadowalającą kulturę pracy, sprawny układ start-stop i precyzyjną skrzynię o 6 przełożeniach.

Wymiarami karoserii Adam wyrasta ponad klasowe normy, ale czuć to tylko z przodu. Miejsca nie brakuje tu nawet wysokim kierowcom, kierownicę reguluje się w 2 płaszczyznach i tylko fotel mógłby być lepiej wyprofilowany. Tylna kanapa i bagażnik są już symboliczne. Szkoda też, że z powodu estetyki kokpitu ucierpiała ergonomia - niektóre instrumenty umieszczono niezbyt fortunnie.

Adam Rocks to atrakcyjny, ale drogi gadżet. Jego cena zahacza już o większe, 5-drzwiowe crossovery.

Opel Adam Rocks 1.0: podsumowanie

Plusy

  • efektowna stylizacja i duże możliwości personalizacji,
  • niezła jakość wykonania,
  • cichy silnik,
  • dobry komfort i stabilność.

Minusy

  • mały bagażnik i ładowność,
  • dyskusyjna ergonomia,
  • przeciętne osiągi,
  • słabe wyczucie układu kierowniczego.

 
Adam nie ma tradycji "500" i Mini, ma za to udaną wersję Rocks. Szkoda, że tak drogą.

Zdjęcie

Odsuwany dach należy do wyposażenia seryjnego. /Motor
Odsuwany dach należy do wyposażenia seryjnego.
/Motor

Opel Adam Rocks 1.0

liczba zdjęć: 16

Dane techniczne, osiągi: Opel Adam Rocks 1.0

 Opel Adam Rocks 1.0
Silnikbenz., turbo
Pojemność skokowa999 cm3
Układ cylindrów/zaworyR3/12
Moc maksymalna90 KM/4000
Maks. moment obrotowy170 Nm/1800
Skrzynia biegówmanualna/6-biegowa
Napędprzedni
Dług./szer./wys.370/181/148 cm
Rozstaw osi231 cm
Masa/ładowność1156/354 kg
Pojemność bagażnika (min./maks.)170/663 l
Poj. zbiornika paliwa35 l (Pb 95)
Osiągi
Prędkość maksymalna180 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h11,9 s
Śr. zużycie paliwa wg producenta*5,5/3,9/4,5
Zużycie paliwa w teście*7,4/5,0/6,2
Cena69 800 zł
*miasto/trasa/cykl mieszany (l/100 km)

Tekst: Marcin Sobolewski, zdjęcia: Robert Brykała; "Motor" 20/2015

Opel Adam Rocks S. Miejsko-terenowy sportowiec - WIADOMOŚCI

Fiat 500, Opel Adam - PORÓWNANIE

Artykuł pochodzi z kategorii: Testy samochodów

Zobacz również

  • Mitsubishi ASX, Nissan Qashqai, Suzuki SX4 S-Cross, Toyota C-HR - porównanie

    Toyota od wielu lat oferuje sporego SUV-a RAV4, ale na kompaktowego crossovera kazała klientom długo czekać. Sprawdziliśmy, czy było warto. więcej