Mercedes CLS 350 - test

Czwartek, 16 stycznia 2014 (16:00)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Mercedes CLS to prekursor ciekawego designu wśród drogich limuzyn. Jego nowa generacja pozostaje jednym z najmodniejszych samochodów na rynku.

Zdjęcie

Wygląd drugiej generacji CLS-a jest spójny z innymi autami marki, ale stracił sporo ze swojej lekkości i smukłości. /Auto Moto
Wygląd drugiej generacji CLS-a jest spójny z innymi autami marki, ale stracił sporo ze swojej lekkości i smukłości.
/Auto Moto

Jeszcze niedawno wielu producentów uważało, że zamożni klienci pragną jeździć tylko statecznymi limuzynami. Ewentualnie, jeśli chcą się wyróżnić, kupują auto sportowe. Mercedes uznał jednak, że sporo osób chętnie przesiądzie się do bardziej oryginalnego samochodu - jeśli będzie on przy tym wciąż elegancki.

I zaprezentował model CLS. Spokrewniony z klasą E, ale skierowany do innego klienta - takiego, który zrezygnuje z przestronnej limuzyny na rzecz auta ciaśniejszego, ale przyciągającego spojrzenia. I jeszcze do tego dopłaci.

Reklama

Zdjęcie

Na czarno – do skóry i elementów deski lakierowanych na ten sam kolor pasują liczne wstawki z aluminium.
/Auto Moto

Pomysł ten okazał się strzałem w dziesiątkę - od debiutu CLS pierwszej generacji znalazł ponad 170 tys. nabywców. Po 7 latach produkcji warto jednak było w końcu zaprezentować następcę. Co prawda trudno powiedzieć, że CLS się zestarzał, ale przyszedł czas na odświeżenie i "dopasowanie" jego designu do najnowszych aut Mercedesa.

Trudna sztuka poprawiania

Nowa generacja modelu zachowała charakterystyczną sylwetkę poprzednika - z małymi szybami, wyraźnym łukiem dachu i mocno opadającą linią bagażnika. Urozmaicono ją jednak elementami typowymi dla nowych Mercedesów: zdecydowanymi przetłoczeniami, mocno zaakcentowanym grillem, dużymi lampami i kanciastymi obudowami lusterek.

Trzeba przyznać, że CLS stracił w ten sposób sporo z lekkości i smukłości, którymi zasłynął poprzednik. W nowej, bardziej muskularnej sylwetce nadal jednak jest coś, co nie pozwala oderwać od niej oczu.

Mocno opadająca linia dachu sugeruje, że kabina nie jest zbyt przestronna. I rzeczywiście, choć CLS zajmuje więcej miejsca na parkingu niż klasa E, jego wnętrze okazuje się znacznie mniejsze. Na pokład wchodzą tylko cztery osoby, za to każda siedzi na własnym, wygodnym fotelu. Wszyscy mają sporo miejsca na nogi i ramiona, ale nad głowami - szczególnie z tyłu - może go zabraknąć. Dodatkowym utrudnieniem dla podróżujących z tyłu są nieduże drzwi, które zmuszają do mocnego schylania się przy wsiadaniu.

W środku wzrok przykuwa nowy, o wiele nowocześniejszy niż dotąd kokpit. Do wyboru jest mnóstwo kombinacji skórzanych tapicerek i dekoracyjnych okładzin, ale nam do gustu przypadło widoczne na zdjęciach wnętrze w czarnym wydaniu.

Mercedes CLS 350

liczba zdjęć: 11

Cenne dodatki

Już bazowe odmiany CLS-a zapewniają wysoki komfort jazdy. Jednak dopiero po dokupieniu kilku dodatków Mercedes pokazuje, na co go stać. Na przykład z pneumatycznym zawieszeniem, które w trybie komfortowym prawie nie informuje podróżnych o stanie nawierzchni. Nawet gdy auto, jak testowany egzemplarz, porusza się na 19-calowych kołach z niskoprofilowymi oponami. Wielokonturowe fotele (da się je wyregulować w prawie każdym kierunku) potrafią automatycznie dopompowywać boczki, by lepiej podeprzeć ciało w zakręcie. Mogą być ogrzewane i klimatyzowane. Dostępna jest też funkcja masażu.

W trasie pomoże asystent pasa ruchu i martwego pola w lusterku oraz zaawansowany aktywny tempomat, a nocą - świetnie działające "inteligentne" światła i system noktowizyjny, który wyświetla obraz na dużym ekranie na szczycie deski rozdzielczej. Niestety, choć obraz jest doskonałej jakości i rzeczywiście sięga znacznie dalej, niż widzimy w świetle reflektorów, umieszczenie ekranu pośrodku deski zmusza do odrywania wzroku od drogi, co nie jest zbyt bezpieczne.

Skoro mowa o bezpieczeństwie, CLS seryjnie wyposażony jest w 9 airbagów, układ ESP i system ograniczający skutki wypadku poprzez m.in. poprawne ustawienie foteli, zamknięcie szyb i dociągnięcie pasów bezpieczeństwa na moment przez kolizją.

Sportowiec z nadwagą

Mercedes CLS Shooting Brake 350 CDI 4Matic - test

Mercedes nie chce mówić o nim kombi. Najnowszego CLS-a nazywa Shooting Brake, bo każde inne określenie brzmi zbyt normalnie. czytaj więcej

Dla dynamicznie jeżdżących kierowców wadą będzie dość nieprzewidywalne działanie ESP - raz interweniuje za wcześnie, innym razem - dość późno i brutalnie. Po jego wyłączeniu auto staje się narowiste i jeszcze trudniej je opanować. W połączeniu ze sporą masą (1735 kg), skutecznie zniechęca to do szaleństw za kierownicą tylnonapędowego CLS-a. Choć układ kierowniczy jest zaskakująco precyzyjny, a zawieszenie w trybie sportowym staje się o wiele sztywniejsze, nie jest to zatem idealne auto na serpentyny.

Znacznie lepiej czuje się na szybkich, autostradowych łukach. Przy wysokich prędkościach CLS jest bardzo stabilny i nie zmusza do mocnego ściskania kierownicy nawet znacznie powyżej 200 km/h.

Cytat

CLS już w bazowej odmianie łączy wysoki komfort jazdy ze świetnymi osiągami

Testowany samochód to podstawowa wersja benzynowa - CLS 350. Jej 3,5-litrowy silnik osiąga 306 KM mocy i 370 Nm momentu obrotowego. Jak na jednostkę bez turbosprężarki, ma ona bardzo mocny "dół" - auto chętnie przyspiesza już od 3000 obr./min. Z prawym pedałem wciśniętym do podłogi, gdy automat brutalnie zmienia biegi, CLS osiąga 100 km/h już po 5,8 s. I tylko wtedy uszy cieszy przyjemny dźwięk spod maski. Zazwyczaj silnika właściwie nie słychać, a skrzynia pracuje tak płynnie, że - gdyby nie odpowiedni wyświetlacz - trudno byłoby odgadnąć, który bieg jest właśnie włączony. Podczas spokojnej jazdy auto zużywa 7 l na 100 km w trasie i 10 l/100 km w mieście. Kierowca z "ciężką nogą" bez problemu podwoi te rezultaty. Powodzenie dotychczasowej generacji podpowiada jednak, że wiele osób po prostu "wliczy to w koszty" dla satysfakcji z posiadania ciekawego samochodu.

Mercedes CLS 350 - podsumowanie

Druga generacja CLS-a nie jest już tak wyjątkowa jak poprzednik, ale zyskała pod każdym innym względem. To ciekawe i bardzo dopracowane auto przyciąga spojrzenia, jak mało który seryjny samochód. Pełnię swoich technicznych możliwości nowy Mercedes CLS pokaże jednak tylko tym klientom, których stać na bardzo kosztowne wyposażenie dodatkowe.

Konkurenci

Audi A7 Sportback 3.0 TFSI

Zdjęcie

Audi A7 Sportback 3.0 TFSI /Audi

silnik: benzynowy, 3.0, kompresor, V6, 310 KM
cena: od 292 400 zł
naszym zdaniem: świetny napęd obu osi quattro w standardzie, a do tego praktyczne, pięciodrzwiowe nadwozie

Jaguar XF 3.0 S/C

Zdjęcie

Jaguar XF /Jaguar

silnik: benzynowy, 3.0, kompresor, V6, 340 KM
cena: od 274 600 zł

Porsche Panamera

Zdjęcie

Porsche Panamera /Porsche

silnik: benzynowy, 3.6, V6, 310 KM
cena: od 413 084 zł*
naszym zdaniem: pierwsze Porsche tej klasy, wyróżnia się manualną skrzynią i świetnym prowadzeniem

*według kursu: 1 euro - 4,1647 zł

Pomiary komfortu resorowania - na podstawie szybkości zaniku wstrząsów*

Zdjęcie

*w metrach na sekundę do kwadratu; pomiary „Quattroruote”, numer 2/2011 /Auto Moto
*w metrach na sekundę do kwadratu; pomiary „Quattroruote”, numer 2/2011
/Auto Moto

Zdjęcie

Można mieć pewne zastrzeżenia do tłumienia nierówności (chodzi głównie o takie, jak szyny i wystające studzienki) przez tylne zawieszenie, ale jeśli weźmiemy pod uwagę ekstremalnie wręcz niski profil tylnych opon (285/30 R19), uzyskane rezultaty i tak robią wrażenie. /Auto Moto
Można mieć pewne zastrzeżenia do tłumienia nierówności (chodzi głównie o takie, jak szyny i wystające studzienki) przez tylne zawieszenie, ale jeśli weźmiemy pod uwagę ekstremalnie wręcz niski profil tylnych opon (285/30 R19), uzyskane rezultaty i tak robią wrażenie.
/Auto Moto

Pomiary - próby dynamiczne na torze

przeciążenie boczne: 0,89 g
maksymalna prędkość przy nagłej zmianie pasa ruchu na mokrym asfalcie: 95 km/h
maksymalna prędkość przy nagłej zmianie pasa ruchu na suchym asfalcie: 165 km/h
maksymalna prędkość zmiany pasa ruchu w zakręcie: 104 km/h

Zdjęcie

Samochód jeździ pewnie i stabilnie, dopóki nie zechcemy sprawdzić maksimum jego możliwości. Na granicy przyczepności zachowanie CLS -a staje się nie do końca przewidywalne – auto potrafi zaskoczyć nagłym przejściem z pod- do nadsterowności. Potęgują to odczuwalne przechyły nadwozia, nawet gdy zawieszenie pracuje w trybie „Sport”. Zaskakująco precyzyjny okazuje się układ kierowniczy. /Auto Moto
Samochód jeździ pewnie i stabilnie, dopóki nie zechcemy sprawdzić maksimum jego możliwości. Na granicy przyczepności zachowanie CLS -a staje się nie do końca przewidywalne – auto potrafi zaskoczyć nagłym przejściem z pod- do nadsterowności. Potęgują to odczuwalne przechyły nadwozia, nawet gdy zawieszenie pracuje w trybie „Sport”. Zaskakująco precyzyjny okazuje się układ kierowniczy.
/Auto Moto

Dane techniczne

Dane techniczne: Mercedes CLS 350

Silnik
benzynowy, V6, 4 zawory na cylinder, umieszczony wzdłużnie z przodu, bezpośredni wtrysk paliwa, dwa wałki rozrządu (DOHC)
średnica cyl./skok tł.92,9/86,0 mm
pojemność3498 cm3
stopień sprężania12,0:1
moc maksymalna225 kW/306 KM przy 6500/min
maksymalny
moment obrotowy
370 Nm przy 3500-5250/min
Przeniesienie napędu
skrzynia biegów7-b., automatyczna
napędtylny
przełożenia
biegi do przoduI 4,38; II 2,86; III 1,92; IV 1,37; V 1,00; VI 0,82; VII 0,73
b. wst./p. główne3,42/2,82
Układ jezdny
przódoś wielowahaczowa, sprężyny śrubowe, amortyzatory gazowe, stabilizator
tyłoś wielowahaczowa, sprężyny śrubowe, amortyzatory gazowe, stabilizator
systemy wspomagająceASR, ESP
układ kierowniczyprzekładnia zębatkowa ze wspomaganiem elektromechanicznym
Układ hamulcowy/koła
przódtarczowe, wentylowane (330 mm)
tyłtarczowe, wentylowane (300 mm)
systemy wspomaganiaABS, wspomaganie hamowania
opony testowe przód255/35 R19
opony testowe tył285/30 R19
marka i modelMichelin Pilot Alpin A3
felgi przód8,5 x 19 cali
felgi tył9,5 x 19 cali
średnica zawracania11,3 m
Standardowo CLS 350 ma 17-calowe felgi z oponami 245/45 R17. Testowane auto wyposażono w większe o 2 cale felgi AMG z oponami 255/35 R19 z przodu i aż 285/30 R19 z tyłu. Zestaw taki wymaga dopłaty 14 396 zł i, co ciekawe, niezbyt mocno obniża komfort jazdy.
Masy
masa własna1735 kg
dopuszczalna
masa całkowita
2220 kg
ładowność485 kg
rozkład masy przód/tył54/46 %
masa przyczepy
z hamulcem1300 kg
bez hamulca650 kg
obciążenie haka hol.60 kg
obciążenie dachu100 kg

Pomiary testowe

Pomiary testowe: Mercedes CLS 350

PRZYSPIESZENIA
0-20 km/h0,7 s
0-40 km/h1,7 s
0-60 km/h2,7 s
0-80 km/h4,2 s
0-100 km/h5,8 s (6,1 s*)
0-120 km/h8,2 s
0-140 km/h10,8 s
Prędkość maksymalna250 km/h*
*dane fabryczne. Testowany CLS (na niestandardowych oponach) rozpędził się do „setki” szybciej, niż obiecuje producent. Auto traci siły powyżej 200 km/h, ale i tak bez trudu dobija do ogranicznika przy 250 km/h.
DROGI HAMOWANIA
100-0 km/h zimne37,5 m
100-0 km/h rozgrzane37,1 m
Biorąc pod uwagę znaczną masę auta, hamulce CLS -a należy uznać za bardzo skuteczne (choć np. Audi A7 hamuje nieco lepiej). Rozgrzanie tarcz nawet trochę skraca drogę hamowania.
GŁOŚNOŚĆ W KABINIE
przy 0 km/h47,0 dB
przy 50 km/h56,7 dB
przy 100 km/h61,7 dB
przy 130 km/h66,6 dB
Porządnie wyciszono szum opływającego nadwozie powietrza. Dopóki nie wciśniemy prawego pedału do samej podłogi, również silnik pozostaje właściwie nie do usłyszenia we wnętrzu samochodu.
ZUŻYCIE PALIWA
śred. zużycie wg prod.6,8 l/100 km
śred. zużycie w teście8,4 l/100 km
pojemność zbiornika paliwa59 l
zasięg wg spalania test.702 km
emisja dwutlenku węgla159 g/km
norma emisji spalinEuro 5
Średnie zużycie paliwa na poziomie 8,4 l/100 km to niezły wynik. Za niewielką dopłatą (565 zł) bak może mieścić 80 l.

Ceny

Ceny: Mercedes CLS 350

Mercedes CLS 250 CDIod 287 500 zł
Mercedes CLS 350od 310 500 zł
CLS 350 jest prawie o 20 tys. zł droższy od konkurencyjnego Audi A7 3.0 TFSI quattro. A z wieloma dodatkami może on kosztować nawet więcej niż pół miliona złotych.

Tekst: Marcin Laska, zdjęcia: Robert Brykała, producenci

Mercedes E 400 Coupe - TEST

Mercedes S 350 BlueTEC L - TEST

Artykuł pochodzi z kategorii: Testy i porównania

Auto Moto

Zobacz również

  • BMW X4 M40i - test

    Zwiększony prześwit zwykle oznacza brak sportowego charakteru. Jednak nie w przypadku topowego BMW X4. więcej