Porównanie: Kia Sportage 1.7 CRDi, Nissan Qashqai 1.6 dCi

Czwartek, 5 września 2013 (15:00)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Na polskim rynku walczą o palmę pierwszeństwa wśród samochodów typu SUV i crossover. Jeszcze nie tak dawno temu liderem był Nissan Qashqai, ale teraz klienci coraz chętniej spoglądają w kierunku Kii Sportage. Czy słusznie?

Zdjęcie

Kia wygląda zdecydowanie nowocześniej niż Nissan. I nie ma w tym nic dziwnego, bo dzielą je aż 4 lata. /Motor
Kia wygląda zdecydowanie nowocześniej niż Nissan. I nie ma w tym nic dziwnego, bo dzielą je aż 4 lata.
/Motor

Japończycy, prezentując Qashqaia pod koniec 2006 r., wykazali się nie lada odwagą. Pokazali bowiem samochód, którego nie dało się zakwalifikować do żadnej istniejącej klasy. Auto jednocześnie zahaczające o segment kompaktów, a w odmianach z napędem 4x4 - także SUV-ów. Mimo że Nissan w żaden sposób nie odkrył prochu, to właśnie Qashqai stał się pierwszym crossoverem, który odniósł tak spektakularny sukces. Bo przecież nie da się nazwać inaczej 100 tys. zamówień w ciągu 9 miesięcy od debiutu.

Pomysł Nissana szybko podchwycili inni, opracowując konkurencyjne modele. Nowe crossovery zaczęły więc wyrastać jak grzyby po deszczu, ale Qashqai nadal nie traci popularności. Zeszły rok na polskim rynku zamknął na 9. pozycji (2761 szt.) wśród klientów indywidualnych, dając się wyprzedzić siódmej Kii Sportage ze sprzedażą 3290 szt. (źródło: PZPM).

Reklama

Tańsza Kia

Patrząc na ceny Kii, nie powinno to nikogo dziwić. Najtańszy model, napędzany 135-konnym silnikiem 1.6 GDI, kosztuje 68 800 zł. Nissan do swojego auta przyczepia metkę z kwotą wyższą o 3700 zł, ale wprawia go w ruch "jedynie" 117-konna benzynowa jednostka 1.6. Oczywiście, o napędzie na cztery koła nie ma mowy. Ten oferowany jest w odmianach 2.0 (benzyna, turbodiesel) oraz 1.6 dCi i kosztuje 8000 zł. W Sportage'u możliwość przenoszenia napędu także na tył wiąże się z identyczną dopłatą, a można go mieć jedynie w wersjach z silnikami o pojemności 2.0.

Cytat

Oba auta oferują przede wszystkim dobry stosunek ceny do jakości i wyposażenia. To klucz do ich sukcesu

Zdjęcie

Kia Sportage 1.7 CRDi L: wnętrze Sportage'a to dobra jakość i logiczna obsługa. Zegary są czytelne, a drążek zmiany biegów – umieszczony wysoko.
/Motor

Zdjęcie

Nissan Qashqai 1.6 dCi Acenta: wnętrze Qashqaia zostało dobrze wykonane, choć z mniejszą dbałością o szczegóły niż w Kii. Radio – bardzo łatwe w obsłudze.
/Motor

Jako że do crossoverów najlepiej pasuje jednostka wysokoprężna, do porównania stają przednionapędowy Sportage 1.7 CRDi oraz Qashqai 1.6 dCi. Najtańszy Nissan z tym silnikiem występuje od drugiej wersji wyposażenia Acenta za 94 900 zł. Kię z kolei można zamówić już w najprostszej odmianie, oznaczonej jako S, jednak aby zrównać ze sobą ceny obydwu samochodów, pod uwagę wzięliśmy drugą od końca (L), kosztującą 88 300 zł. Japońskie, jak i koreańskie auto mają bardzo podobne wyposażenie, obejmujące m.in. komplet poduszek powietrznych (czołowe, boczne, kurtynowe), tempomat, układy ABS, ESP i pokrewne, elektrycznie sterowane szyby oraz lusterka, wielofunkcyjną kierownicę, radio CD/MP3 ze złączami AUX i USB, system Bluetooth, czujniki parkowania z tyłu, a także 17-calowe obręcze z lekkich stopów. Kia dorzuca dodatkowo m.in. systemy wspomagania ruszania pod górę i zjazdu, światła do jazdy dziennej w technologii LED oraz czujnik deszczu.

Obszerniejsza Kia

Niezależnie od tego, na który wymiar patrzeć, obszerniejszą kabinę ma Kia. Koreańskie auto oferuje też większe, lepiej przeciwstawiające się siłom bocznym fotele, które dają się dalej odsunąć do tyłu i mają regulację oparcia za pomocą pokrętła. W Qashqaiu rośli kierowcy będą narzekać na zbyt małą przestrzeń z przodu oraz niewielkie siedzenia o zdecydowanie za słabym trzymaniu bocznym. Ich oparcia ustawiają się jedynie skokowo.

Nissan bije Kię na głowę w temacie widoczności w przód z miejsca kierowcy. To wina szerokich słupków dachowych, mocno utrudniających obserwowanie wszystkiego tego, co znajduje się przed autem. Na dodatek, tylny słupek Sportage'a jest pozbawiony jakiegokolwiek, choćby najmniejszego okienka, przez co potrafi zasłonić nawet autobus. Qashqai jest pod tym względem lepszy, ale do ideału mu daleko.

Wygodniej w dwójkę

Z tyłu nikomu nie powinno zabraknąć miejsca na nogi, za to nad głowami jest go jedynie wystarczająco. Co ciekawe, zarówno Kia, jak i Nissan z tyłu mają identyczną szerokość swoich kabin, sprawiającą, że wygodniej podróżować w dwójkę niż w trójkę. Jeśli jednak zajdzie konieczność, to koreańskie auto z podobnego zadania wywiąże się lepiej. Jego kanapa jest bowiem bardziej płaska. Niestety, oba modele nie dają możliwości regulacji kąta pochylenia oparcia.

Porównanie: Kia Sportage 1.7 CRDi, Nissan Qashqai 1.6 dCi

liczba zdjęć: 15

Pomimo pełnowymiarowego koła zapasowego (seryjne od drugiej wersji wyposażenia), Kia do swojego bagażnika potrafi zapakować więcej niż Nissan, przewożący jedynie "dojazdówkę". Na jej korzyść przemawia dodatkowe 55 l przestrzeni bagażowej - 465 wobec 410 l. W obu samochodach nadkola dość wyraźnie wnikają do środka, za to po złożeniu oparć w Qashqaiu powstaje płaska powierzchnia o 152 l (1515 l) większej pojemności niż w Sportage'u. Co więcej, pakowanie ciężkich przedmiotów ułatwia w nim próg załadunkowy umieszczony 73 cm nad ziemią, czyli o 5 cm niżej niż w aucie koreańskim. Nie zmienia to jednak faktu, że Kia potrafi przewieźć o 110 kg większy ciężar niż Nissan, dźwigający maksymalnie 415 kg.

Stawiają na komfort

Na drodze żaden z konkurentów nie błyszczy. Oba modele bardziej dbają o wygodę pasażerów niż dynamikę jazdy, jednak to Kia lepiej łączy ze sobą te skrajności.

Koreańskie auto pozwala sobie wprawdzie na delikatnie bujanie przy hamowaniu oraz podczas gwałtownych manewrów, ale jego układ jezdny i tak ma spore rezerwy przyczepności. Kia jest stabilna przy jeździe na wprost oraz w skręcie. Przyciskana do muru nie zaskakuje zaś nerwowym zachowaniem, dając kierowcy wystarczająco dużo czasu na reakcję. Przy tym sprawnie radzi sobie z niedoskonałościami jezdni, choć nie przepada za większymi nierównościami i długimi pofałdowaniami asfaltu. Plus za cichą pracę zawieszenia.

Porównanie: Kia Sportage 1.7 CRDi, Nissan Qashqai 1.6 dCi

liczba zdjęć: 24

Qashqai ma jeszcze spokojniejszą naturę, a największą wadą jego układu jezdnego jest szybko pojawiająca się podsterowność. W zakrętach przechyla się mocniej niż Kia, przy nagłej zmianie pasa ruchu zdarza mu się zaś wpaść w kołysanie. Absolutnie nie oznacza to, że zachowuje się niebezpiecznie lub nieprzewidywalnie. Bo tak nie jest. Po prostu ma nieco mniejsze rezerwy bezpieczeństwa niż Sportage. Za to zapewnia dobry komfort resorowania, niezależnie od nierówności, na jakie trafiają jego koła. Z większością z nich rozprawia się gładko, jednak nie tłumi ich tak szybko, jak niektóre auta kompaktowe.

Układ kierowniczy Nissana jest niezbyt bezpośredni i zbyt mocno wspomagany. Kia na wszelkie manewry odpowiada szybciej, ale i tutaj do kierowcy płynie zbyt mało informacji o położeniu przednich kół.

Używana Kia Sportage II (2004-2010)

Ma jeszcze koreańską urodę, ale jeździ już po europejsku. To pierwszy tak udany koreański kompaktowy SUV, który nie boi się konkurencji. czytaj więcej

115 kontra 130 KM

Najjaśniejszy punkt Qashqaia to jego 130-konny turbodiesel. Jest cichy, dynamiczny i o wysokiej kulturze pracy. Na dodatek ma sporo siły w niskim zakresie obrotów i niemal natychmiastową reakcję na dodanie gazu. To samo można powiedzieć o 115-konnej jednostce Kii. Ba, przy prędkości niewiele wyższej niż 1000 obr./min ma nawet nieco więcej animuszu niż 1.6 dCi Nissana. Podobnie jest po drugiej stronie obrotomierza, kiedy zdecydowanie chętniej wkręca się pod czerwone pole. Silnika Qashqaia traci parę po przekroczeniu 3500 obr./min, ale za to zużywa mniej paliwa - średnio 5,9 wobec 6,3 l/100 km - i ma znacznie lepszą elastyczność na 6. biegu, wyprzedzając Sportage'a prawie o 5 s.

To zasługa świetnie zestopniowanej przekładni, pracującej z niezłą precyzją. Problem Nissana polega na tym, że ta w Kii pracuje lżej i dokładniej.

Pojedynek na szczytach rynku na swoją korzyść rozstrzyga Sportage. W końcu klienci nie mogą się mylić!

Kia Sportage 1.7 CRDi, Nissan Qashqai 1.6 dCi - podsumowanie

Swoje niewielkie zwycięstwo Kia zawdzięcza nowszej i bardziej dopracowanej konstrukcji. Na jej korzyść przemawiają także większe kabina i bagażnik, lepsza pozycja za kierownicą, wykończenie oraz właściwości jezdne. Sportage dorzuca jeszcze długą 7-letnią gwarancję. Qashqai nadrabia komfortem oraz bardziej dynamicznym i oszczędniejszym silnikiem.

Kia Sportage 1.7 CRDi, Nissan Qashqai 1.6 dCi - dane techniczne

Dane techniczne: Kia Sportage 1.7 CRDi L, Nissan Qashqai 1.6 dCi Acenta

 KiaNissan
ModelSportageQashqai
Wersja1.7 CRDi L1.6 dCi Acenta
Silnikturbodieselturbodiesel
Pojemność skokowa1685 cm31598 cm3
Układ cylindrów/zaworyR4/16R4/16
Układpoprzecznypoprzeczny
Zasilaniewtrysk common railwtrysk common rail
Moc maksymalna115 KM/4000130 KM/4000
Maks. moment obrotowy260 Nm/1250320 Nm/1750
Napędprzedniprzedni
Skrzynia biegówman./6-biegowaman./6-biegowa
Hamulce (przód/tył)tarcz. went./tarczowetarcz. went./tarczowe
Zawieszenie przednieMcPhersonMcPherson
Zawieszenie tylnewielowahaczowewielowahaczowe
Długość/szerokość/wysokość444/186/164 cm433/178/162 cm
Rozstaw osi264 cm263 cm
Średnica zawracania10,6 m10,6 m
Masa/ładowność1415/525 kg1498/415 kg
Pojemność bagażnika (min./maks.)465/1353 l410/1515 l
Pojemność zbiornika paliwa55 l (ON)65 l (ON)
Opony215/70 R16215/60 R17
Osiągi (dane producenta)
Prędkość maksymalna173 km/h190 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h12,3 s10,3 s
Zużycie paliwa (miasto/trasa/cykl mieszany w l/100 km)6,3/4,8/5,35,5/3,9/4,5
Teoretyczny zasięg1040 km1440 km
Dane testowe
Przyspieszenie 0-100 km/h12,6 s11,8 s
Elastyczność 60-100 km/h8,3 s (4. bieg)7,7 s (4. bieg)
Elastyczność 80-120 km/h17,9 s (6. bieg)13,0 s (6. bieg)
Hamowanie 100-0 km/h (zimne)38,9 m38,0 m
Hamowanie 100-0 km/h (ciepłe)38,3 m38,2 m
Poziom hałasu przy 100 km/h66,5 dB66,1 dB
Zużycie paliwa (miasto/trasa w l/100 km)7,3/5,47,2/5,1
Rzeczywisty zasięg870 km1060 km
Cena wersji podstawowej*88 300 zł94 900 zł
Cena88 300 zł94 900 zł
*z tym samym silnikiem

Nasza punktacja

Zdjęcie

Kia Sportage 1.7 CRDi L, Nissan Qashqai 1.6 dCi Acenta /Motor

Tekst: Maciej Struk, zdjęcia: Robert Brykała

Kia Carens 1.6 GDI L - TEST

Nissan Juke Nismo 4WD CVT - TEST

Artykuł pochodzi z kategorii: Testy i porównania

Zobacz również