Używany Opel Insignia 2.0 CDTI po 140 tys. km - test długodystansowy

Poniedziałek, 13 lipca 2015
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Opel Insignia jest najbardziej poszukiwanym samochodem używanym w swojej klasie na polskim rynku wtórnym. Czy jest warty swojej dość wysokiej ceny?


Zdjęcie

Opel Insignia /Motor

TESTOWANY OPEL INSIGNIA 2.0 CDTI

Zdjęcie

  • przebieg 140 tys. km
  • rok prod.: 2010
  • start: 0 km
  • meta: 140 tys. km
  • obecna wartość: 40 tys. zł

OPEL INSIGNIA E - O MODELU

w produkcji: od 2008 r.
silniki benzynowe: 1.4-2.8 (115-325 KM)
silniki Diesla: 2.0 (110-195 KM)

Pan Tomek - właściciel opisywanego samochodu - jest mechanikiem wyspecjalizowanym w naprawach Opla. Wcześniej przez trzy lata jeździł Vectrą C 1.9 CDTI. Na zakup Insigni zdecydował się nieprzypadkowo. Po pierwsze - serwisował wiele Insigni z różnym przebiegiem i uważa, że to dobra propozycja na rynku wtórnym, nie gorsza niż konkurencja. Po drugie, akurat ten egzemplarz, który prezentujemy na zdjęciach, zna od podszewki, ponieważ opiekował się nim od chwili wyjazdu z salonu. Pierwszy właściciel eksploatował go w leasingu. Pan Tomek odkupił go tuż po jego zakończeniu z przebiegiem 130 tys. km. Usterki, które wystąpiły w tym egzemplarzu, są reprezentatywne dla większości egzemplarzy.

Zdjęcie

Deska rozdzielcza jest uporządkowana,wskaźniki czytelne. Zastrzeżenia budzi jedynie precyzja montażu. Konsola środkowa czasem skrzypi.
/Motor

Zdjęcie

Fotele są bardzo dobrze wyprofilowane. W opisywanej wersji mają także wysuwaną część siedziska.
/Motor

Zdjęcie

Z tyłu jest już gorzej - mało miejsca na głowy, niewiele także na nogi.
/Motor

Korozja: jest czy nie?

Przeglądając fora internetowe, można się natknąć na wątki poświęcone korozji Insigni. Użytkownicy wskazują następujące słabe punkty - okolice łączenia błotników ze zderzakami oraz drzwi. W opisywanym egzemplarzu korozja pojawiła się na wewnętrznej części drzwi w okolicy zawiasów - dokładnie tam, gdzie przechodzi wiązka elektryczna. Element był poddany fabrycznej naprawie w ramach gwarancji. Korozja na błotnikach jak na razie nie wystąpiła. Podczas oględzin rdzawe plamki zauważyliśmy jedynie na elementach zawieszenia (elementy wymienne, fragmenty przedniej i tylnej ramy pomocniczej). Progi, podłużnice są jak na razie w doskonałym stanie, a układ wydechowy - w stanie dobrym.

Zawieszenie

Zawieszenie okazuje się bardzo mocną stroną modelu. Nie jest tanie — z przodu zastosowano wahacze ze stopów aluminium, w których nie można wymieniać sworzni. Koszt takiego wahacza to ponad 500 zł. Z tyłu Insignia ma zawieszenie wielowahaczowe. Jak na razie, mimo przebiegu 145 tys. km, wszystkie elementy zawieszenia są oryginalne, ich stan nie budzi zastrzeżeń. To spore zaskoczenie, ponieważ polskie drogi nie należą przecież do najrówniejszych, a samochód jest eksploatowany głównie w mieście, pokonuje progi zwalniające i krawężniki. Ingerencji mechanika wymagał natomiast układ ABS. Pewnego dnia na desce rozdzielczej zapaliła się kontrolka jego awarii. Diagnostyka komputerowa ujawniła usterkę jednego z czujników. Wymiana okazała się prosta i tania (koszt - ok. 300 zł).

Klocki hamulcowe wytrzymują maksymalnie 40 tys. km. Tarcze hamulcowe - dwukrotnie dłużej.

Silnik

Starsza jednostka 1.9 CDTI z Vectry C cieszy się niezłą opinią. Opisywana dwulitrowa wersja jest jej udoskonaloną i nieco mocniejszą odmianą. Użytkownik wskazuje dwie podstawowe zmiany na plus - brak problemów z zawieszającym się układem EGR i bez porównania lepszą jakość filtra cząstek stałych.

Zdjęcie

Pod maską prezentowanego modelu pracuje dwulitrowy diesel o mocy 160 KM. To optymalna wersja.
/Motor

Opisywany egzemplarz jeździ głównie po mieście - wyjazdy w trasę zdarzają się raz na 2-4 tygodnie, a mimo to samochód wciąż ma oryginalny filtr. Użytkownik stara się na bieżąco kontrolować to, co dzieje się z filtrem - samochód nie ma niestety czujnika pokazującego fazy napełniania i wypalania, ale można je monitorować, obserwując wskaźnik chwilowego zużycia paliwa. Jeśli na biegu jałowym wskaźnik pokazuje wartość zbliżoną do 0,5-0,7 - filtr się napełnia. Jeśli wartość chwilowego zużycia paliwa na biegu jałowym wzrasta do 2,0 - oznacza to, że właśnie trwa faza wypalania zawartości filtra i nie należy wyłączać silnika.

Obecny użytkownik skrócił okres między wymianami oleju - z 30 do 15 tys. km. Jak na razie, taka technika eksploatacji się sprawdza - samochód nie sprawia większych problemów.

Przy przebiegu ok. 120 tys. km rozszczelniła się chłodnica zaworu EGR. Wyciek płynu był zdiagnozowany przypadkowo, podczas wymiany oleju (samochód jest wyposażony w płytę osłaniającą silnik, wiec niewielkie nieszczelności przez długi czas pozostają niezauważone). W początkowym okresie produkcji Insigni taka usterka mogła oznaczać katastrofę finansową - dostępna była jedynie oryginalna kompletna chłodniczka za prawie 3 tys. zł. Obecnie są już produkowane zestawy naprawcze za ok. 145 zł.

Cytat

Typowe usterki używanych Insigni 2.0 CDTI: nieszczelności przewodów intercoolera i wspomagania oraz chłodnicy EGR

Posłuszeństwa odmówił także przewód intercoolera. Objawem był spadek mocy oraz kontrolka awarii silnika na desce rozdzielczej. To także typowa usterka. Koszt wymiany - po nad 600 zł.

Wrażenia z jazdy

Na dynamikę silnika nie można narzekać. Układ kierowniczy pracuje lekko, ale precyzyjnie. Wydajne wspomaganie ułatwia wykonywanie manewrów parkingowych.

Zużycie paliwa dość mocno zależy od tempa jazdy. W mieście oscyluje wokół 8 l/100 km. W trasie spada do ok. 6 l/100 km, pod warunkiem, że kierowca nie przekracza 130 km/h i dość łagodnie obchodzi się z pedałem gazu. Po przekroczeniu 150 km/h apetyt na paliwo gwałtownie wzrasta.

Używany Opel Insignia (2008-)

Insignia była punktem zwrotnym we współczesnej historii Opla. Atrakcyjna stylizacja i nowoczesna technika umożliwiła powrót do walki w klasie średniej, zdominowanej przez VW i Forda. czytaj więcej

Użytkownik bardzo dobrze wypowiada się o zaawansowanych ksenonowych światłach AFL. Są trwałe i bez porównania lepsze od podstawowych z żarówkami H7. Wadą modelu jest natomiast przeciętne wyciszenie wnętrza. Dźwięk silnika jest wyraźnie słyszalny - na szczęście tylko podczas przyspieszania. Jazda ze stałą prędkością 100-140 km/h nie jest absolutnie męcząca.

Co jeszcze czeka Insignię?

Typową usterką, która jeszcze nie pojawiła się w opisywanym modelu, jest rozszczelnienie układu wspomagania kierownicy. Przeciera się jeden z węży ciśnieniowych. Usterka potrafi unieruchomić samochód - brak płynu oznacza koniec jazdy, ponieważ jej kontynuacja z pustym układem grozi zatarciem pompy wspomagania. Obecnie wytwarzane egzemplarze mają udoskonalony układ. W starych zaleca się profilaktyczną wymianę pechowego przewodu. Koszt części wraz z montażem może wynieść ok. 1000 zł.

Zdjęcie

Nadwozie w stylu coupe może się podobać, ale jest niezbyt praktyczne. Podczas wsiadania na tylną kanapę trzeba się mocno pochylać i uważać, aby nie uderzyć głową w dach. /Motor
Nadwozie w stylu coupe może się podobać, ale jest niezbyt praktyczne. Podczas wsiadania na tylną kanapę trzeba się mocno pochylać i uważać, aby nie uderzyć głową w dach.
/Motor

Artykuł pochodzi z kategorii: Samochody używane

Zobacz również

  • Używane Volvo XC60 (2008-)

    XC60 to używany SUV, który nie ma dużej konkurencji. Jest bardzo pakowny, świetnie wykończony, oszczędny i dostępny w dwóch wersjach: 4x4 i 4x2. więcej