Używana Toyota Corolla 1.6 VVT-i (2004)

Niedziela, 2 grudnia 2012 (11:30)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Po 150 tys. km pokonanych po polskich drogach, Corolla E12 zaczyna ujawniać już naturalne ślady zużycia. Ale nigdy nie zdarzyło się, by zawiodła w trasie.

Zdjęcie

Przypadek tej Corolli potwierdza, że jeśli chce się kupić samochód bezproblemowy, trzeba wybrać jak najprostszą wersję silnikową. /Motor
Przypadek tej Corolli potwierdza, że jeśli chce się kupić samochód bezproblemowy, trzeba wybrać jak najprostszą wersję silnikową.
/Motor

Generacja E12 z nadwoziem kombi na rynek europejski trafiała z tureckiej fabryki w Adapazari. To oczywiście rodziło pytania o jakość - dotychczasowi nabywcy Corolli byli przyzwyczajeni, że samochody te powstają w Japonii, a zatem przedstawiają najwyższy poziom niezawodności.

Po kilku latach okazuje się, że zarówno obawy o jakość tureckich, jak i np. francuskich Toyot (Yaris) były bezzasadne. Trudno nazwać te samochody bezwzględnie niezawodnymi, ale na tle innych pojazdów wciąż wyróżniają się bezawaryjnością w kwestii najważniejszych podzespołów.

Reklama

Łatwo nie będzie
Corolla została kupiona i zarejestrowana w 2005 r., choć według numeru nadwozia, została wyprodukowana w 2004 r. Właściciel z rozmysłem wybrał samochód marki znanej z niezawodności, a przy okazji pozbawiony turbo czy wtrysku bezpośredniego.

Zdjęcie

Znakomite audio, a plastiki – jak zwykle w Toyocie – przeciętne i podatne na zarysowania. Niedopuszczalnie niska jakość gałki biegów: po 3 latach zeszła z niej cała srebrna farba.
/Motor

Od początku było wiadomo, że pojazd czeka ciężka eksploatacja. Jazda po złych drogach, dość odległe wyjazdy do krajów nie słynących z gładkich autostrad (np. Rumunia, Ukraina) - Toyota miała to znieść bez awarii. I zniosła: na dystansie 150 tys. km raz tylko wymieniono przednie amortyzatory i raz tuleje wahaczy. To wynik świadczący o dużej trwałości podwozia. Zdarzyła się jednak dziwna historia: "podczas przeglądu gwarancyjnego w ASO, pracownik zaczął mi tłumaczyć, że nie można ustawić zbieżności, bo tylna belka jest przesunięta. Dodał, że jego zdaniem można z tym jeździć, ale może po gwarancji warto byłoby się zainteresować... Uznałem to za próbę naciągania i zignorowałem. Nigdy nie doszło z tego powodu do przyspieszonego zużycia opon" - opowiada właściciel.

Jednym z problemów, który pojawił się po przekroczeniu ok. 140 tys. km jest wyjące łożysko w skrzyni biegów. Prawdopodobnie nigdy nie wymieniano oleju w skrzyni biegów. Właściciel ogólnie źle wspomina wizyty w ASO: " Chociaż przeglądy w ASO nie były dużo droższe niż dla innych aut, które miałem wcześniej, mam zastrzeżenia co do jakości i rzetelności obsługi - jedna rzecz to wspomniana belka tylna, ale bardziej zdenerwowało mnie inne zdarzenie: samochód był na przeglądzie w ASO po 60 tys. km. Pracownik powiedział, że wszystko sprawdzono i samochód jest w pełni sprawny - dwa dni później nie przeszedł badania technicznego ze względu na nierówne działanie tylnych hamulców. Od tego czasu unikam ASO jak ognia."

Głównie z własnej winy
Corolla ma drugie sprzęgło - być może pierwsze wytrzymałoby do dziś, gdyby nie nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Zimą w górach auto zakopało się w śniegu. Zdesperowany właściciel próbował wyjechać bez pomocy z zewnątrz, co skończyło się spaleniem sprzęgła. Dodajmy, że gdyby Corolla miała wyłączalne ESP, wydostanie się ze śnieżnej pułapki byłoby łatwiejsze.

Zupełnie bez winy kierowcy miało miejsce nagłe pęknięcie tylnej szyby. Samochód był zaparkowany pod wiatą stacji benzynowej i panował silny mróz. Nagle szyba tylna pękła sama z siebie i rozpadła na wiele kawałków. Podobno jest to wada fabryczna tego nadwozia Toyoty, spowodowana nadmiernym kurczeniem się obudowy szyby przy silnych mrozach.

To nie koniec problemów z nadwoziem: w tylnej części powoli skrada się korozja (na razie pojawia się na spawach), do wymiany nadają się też uszczelki drzwi i szyb przednich. Trzeba jednak zaznaczyć, że nie były nigdy nacierane silikonem, co znacząco przedłużyłoby ich trwałość.

Jak nie klocki, to żarówki
W pełni potwierdzają się opinie dotyczące niskiej trwałości hamulców oraz żarówek w Toyotach. "To już piąty komplet klocków hamulcowych i trzecie tarcze" - opowiada właściciel - "maksymalnie raz klocki wytrzymały 45 tys. km, minimalnie - 30 tys. km". Ponadto co dwa miesiące trzeba wymieniać żarówki przednich reflektorów. Wymienianie jednej zazwyczaj nie ma sensu, bo wtedy starsza i tak błyskawicznie się przepali.

Żadnych problemów przez cały okres eksploatacji nie sprawiał silnik. Właściciel pilnował jednak rygorystycznie terminu wymiany oleju co 15 tys. km. Przy 150 tys. km wyczyszczono przepustnicę i silnik krokowy wolnych obrotów. Średnie spalanie z całego dystansu to 8,5 l/100 km.

Straciła mało, a i tak dużo
We wnętrzu ślady zużycia są już dość widoczne. Wprawdzie nigdy nie doszło do żadnej usterki elementów elektrycznych, ale odpadają plastikowe osłonki z różnych miejsc, a srebrny lakier z gałki biegów zniknął całkowicie.

Siedzenia mają ciemnoszarą tapicerkę - to dobrze, bo brudzą się od wszystkiego, nawet od... śniegu. Gdyby były beżowe, wyglądałyby jeszcze gorzej. Nie da się już ich skutecznie doczyścić.

W 2005 r. Toyota kosztowała 60 tys. zł. Obecnie ceny takich egzemplarzy kształtują się na poziomie 21-22 tys. zł, jest to więc samochód cechujący się małą utratą wartości. Jednak dochodzi tu do sytuacji, która jest powszechna na polskim rynku: ten, kto kupił w salonie nowy samochód i jest z niego zadowolony, użytkuje go bardzo długo. Nie opłaca mu się go sprzedawać, bo ceny na rynku wtórnym są zaniżone przez import aut powypadkowych. "Chciałem ją sprzedać, ale to nie ma sensu. Raczej nie uda mi się kupić nic równie praktycznego i niezawodnego jak Corolla. Mam zamiar przejechać nią drugie 150 tys. km" - kończy właściciel.

Podsumowanie
Wszystkie wady Corolli da się zaakceptować i żyć z nimi nawet na dłuższą metę. A to dlatego, że swoje zadanie przewozowe spełnia ona bez zarzutu. Poważniejszy minus dotyczy tylko wysokiego spalania, ale i tak "lepiej wlewać do zbiornika, niż wciąż stać u mechanika".

Toyota Corolla: silnik, zużycie paliwa

Zdjęcie

Żadnego zużycia oleju – to zasługa ścisłego trzymania się wymiany co 15 tys. km. Używano oleju syntetycznego. /Motor
Żadnego zużycia oleju – to zasługa ścisłego trzymania się wymiany co 15 tys. km. Używano oleju syntetycznego.
/Motor

Na forach dotyczących Corolli dość licznie pojawiają się opinie, że wczesne silniki VVT-i w samochodach sprzed liftingu mają tendencję do zużywania oleju. Ten problem dotyczy jednak tylko silnika 1.4. Zużycie paliwa nie zachwyca. W mieście przekracza 9 l/100 km, w trasie spada zaledwie o 1 litr. Minimalnie udało się uzyskać 7,2 l/100 km. Ostatnio mechanik wyczyścił przepustnicę i silnik krokowy, bo falowały obroty.

Toyota Corolla: nadwozie i zawieszenie
Rdza jest już niestety widoczna. Jak zwykle w tym samym miejscu, w którym spotykano ją w Corolli E8, E9, E10 i E11: na końcówkach progów. Na razie jest to tylko nalot od spodu, ale jak wiadomo rdza potrafi uderzyć błyskawicznie. Lakier jest zdecydowanie za miękki, łatwo się rysuje i matowieje. Ogólna ocena zawieszenia Corolli jest bardzo wysoka: samochód miał raz wymieniane amortyzatory z przodu i tuleje przednich wahaczy, z tyłu nie była konieczna interwencja mechanika. Przypominamy, że Toyota pokonała już 150 tys. km po złych drogach.

Toyota Corolla: trwałość podzespołów, typowe usterki
Przede wszystkim trzeba podkreślić, że Corolla zawsze dojeżdża do celu. Wszystkie awarie to raczej drobiazgi wynikające z niedokładnego montażu lub wad materiałowych. Wśród najważniejszych można wymienić:

  • szybko przepalające się żarówki świateł przednich,
  • nietrwałe klocki i tarcze hamulcowe, trochę za małe w stosunku do masy pojazdu,
  • zgrzytanie przy wybieraniu wstecznego biegu, często nie da się go wrzucić w ogóle. Pomaga wcześniejsze wrzucenie "piątki",
  • parciejące i drące się uszczelki drzwi, a także okien przednich,
  • początki korozji na progach,
  • wyjące łożysko w skrzyni biegów (może to być skutkiem niewymieniania oleju w skrzyni),
  • pękające mocowania elementów we wnętrzu.

Toyota Corolla: plusy

  • Bezawaryjny i skuteczny system klimatyzacji (w autach z lat 90. często bywał on nieszczelny).
  • Brak trzeszczenia deski rozdzielczej, dobra jakość jej poszycia.
  • Intuicyjna obsługa fabryczngo radioodtwarzacza.
  • Bagażnik może nie jest gigantyczny, ale całkiem praktyczny.


Toyota Corolla: minusy

  • Niska jakość tapicerki foteli, brak możliwości jej skutecznego doczyszczenia.
  • Niewyłączalny system ESP.
  • Pękające mocowania plastikowych osłonek we wnętrzu. Nie da się ich przykleić.
  • Niska trwałość lakieru.

Toyota Corolla: utrata wartości, sytuacja rynkowa

Realnie taką Corollę można sprzedać za 21 tys. zł, choć oczywiście na polisie auto-casco widnieje wartość wyższa. Klienci szukają jednak przede wszystkim Corolli 1.4 D-4D, przez co skazani są na samochody flotowe. To właśnie one (oraz powypadkowe oferty z zachodu) zbijają ceny wszystkich egzemplarzy do poziomu, przy którym właścicielowi auta 8-letniego nie opłaca się go sprzedawać. W Niemczech dobre Corolle są droższe niż w Polsce nawet o 20 procent.

Toyota Corolla: orientacyjne ceny rynkowe

Model20062005200420032002
1.4/1.6 VVT-i24 000 zł21 000 zł19 000 zł17 000 zł15 000 zł
1.4 D-4D26 000 zł24 000 zł21 000 zł18 000 zł-

Dane techniczne: Toyota Corolla 1.6 VVT-i

Wersja1.6 VVT-i
Silnikbenzynowy
Pojemność skokowa1598 cm3
Napęd rozrządułańcuch
Układ cylindrów/zaworyR4/16
Moc maksymalna110 KM
Maks. moment obrotowy150 Nm
Osiągi 
Prędkość maksymalna190 km/h
Przysp. 0-100 km/h10,2 s
Średnie zużycie paliwa w l/100 km7,0

Toyota Corolla: zestawienie kosztów

1. Opłaty
Ubezpieczenie (łączna uśredniona składka roczna AC, OC, NW, Assistance)
za okres 7 lat (pierwsza rejestracja w 2005 r.)
15800 zł
2. Koszty serwisu
PrzebiegOpis czynnościKoszt
15 000 kmPrzegląd gwarancyjny w ASO, wymiana oleju z filtrem,
sprawdzenie podzespołów
650 zł
30 100 kmPrzegląd gwarancyjny w ASO, wymiana oleju z filtrem,
uzupełnienie płynów
800 zł
44 800 kmPrzegląd gwarancyjny w ASO, wymiana oleju z filtrem,
wymiana klocków i tarcz hamulcowych z przodu
2000 zł
44 900 kmWymiana klocków hamulcowych tylnych (samochód nie przeszedł
badania technicznego mimo wcześniejszego przeglądu w ASO)
350 zł
49 200 kmCzyszczenie i nabicie klimatyzacji250 zł
57 000 kmWymiana oleju z filtrem230 zł
74 000 kmWymiana oleju z filtrem230 zł
90 000 kmWymiana przednich klocków hamulcowych i tarcz,
wymiana oleju z filtrem
1300 zł
101 000 kmWymiana kompletnego sprzęgła,
zakupiono element identyczny z oryginałem marki AISIN
960 zł
106 000 kmWymiana oleju z filtrem240 zł
122 000 kmWymiana oleju z filtrem240 zł
139 000 kmWymiana klocków i tarcz hamulcowych (części i robocizna)800 zł
143 000 kmWymiana amortyzatorów przednich
i tulei metalowo-gumowych w przednich wahaczach
1460 zł
150 000 kmCzyszczenie zespołu przepustnicy i silnika krokowego wolnych obrotów,
problem falowania na wolnych obrotach usunięty, wymiana oleju z filtrem
400 zł
Wymiana żarówek x 12Reflektory przednie720 zł
Badanie techniczne x 4-400 zł
Suma kosztów serwisowych10800 zł
3. Koszty paliwa
Na dystansie 150 tys. km (średnie spalanie 8,5 l/100 km, ilość zużytego paliwa: 12 750 l,
cena uśredniona 4,70 zł za litr)
59925 zł
Podsumowanie kosztów
Suma wydatków z pkt. 1, 2 i 3 (ubezpieczenie, naprawy, paliwo)86525 zł
Utrata wartości (zakup: 60 tys. zł, wartość na koniec raportu: 21 tys. zł)39000 zł
Łączny koszt na dystansie 150 tys. km125525 zł
Koszt 1 km bez utraty wartości0,57 zł
Koszt 1 km z utratą wartości0,83 zł

Tekst: Tymon Grabowski, zdjęcia: Rafał Andrzejewski

Artykuł pochodzi z kategorii: Opinie o samochodach używanych

Zobacz również