Używane: Citroen C1, Fiat Panda, Kia Picanto

Poniedziałek, 18 czerwca 2012 (10:50)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Miejskie auta oferują dziś taką ilość miejsca, o której użytkownicy Fiata 126p mogli tylko pomarzyć. Udowadniają to C1, Panda i Picanto.

Zdjęcie

Jeśli zależy nam na 5 miejscach, wybór ogranicza się do Picanto i Pandy. /Motor
Jeśli zależy nam na 5 miejscach, wybór ogranicza się do Picanto i Pandy.
/Motor
Szczęśliwi są ci, dla których mały, miejski samochód uzupełnia prywatny "park maszyn". W roli drugiego, czy nawet trzeciego samochodu w rodzinie sprawdzi się w zasadzie każdy z prezentowanych rywali. Gorzej jeśli pojazd ma pełnić rolę jedynego, maksymalnie uniwersalnego środka transportu. Wtedy zwracamy uwagę na najdrobniejsze szczegóły. Na przykład takie jak homologowana liczba miejsc, pojemność bagażnika oraz to, czy oparcie tylnej kanapy da się złożyć w częściach, czy tylko w całości.

Dla ilu osób?
Jak się okazuje ustalenie tak prozaicznej kwestii wcale nie jest proste. Przed zakupem można oczywiście zapytać o to sprzedającego, ale i tak nie mamy gwarancji, że będzie znał poprawną odpowiedź. Pozostaje tylko osobiste sprawdzenie odpowiedniej rubryki w dowodzie rejestracyjnym, a do tego potrzebne są już fizyczne oględziny pojazdu. Citroen C1 jest homologowany na cztery osoby. Dzielone oparcie tylnej kanapy występowało wyłącznie za dopłatą, a zatem nie wszystkie najtańsze egzemplarze mają takie udogodnienie.

Fiat Panda na polskim rynku sprzedawany był (i jest nadal) w wersji czteromiejscowej lub pięciomiejscowej. Wszystko zależało i zależy nadal od ceny i wersji wyposażenia (najtańsza jest właśnie wersja czteromiejscowa). Podkreślamy, że nie chodzi tu o wersje ciężarowe z "kratką", ale o zwykłe osobówki. Podobnie jak w Citroenie, dzielone oparcie tylnej kanapy od zawsze występowało jako opcja.

Najbardziej "rodzinna z natury" jest Kia Picanto. We wszystkich osobowych wersjach była homologowana na 5 osób. Wszystkie wersje seryjnie mają dzielone zarówno oparcie jak i siedzisko tylnej kanapy.

Reklama

Miejsce na wagę złota
Wszystkie porównywane samochody mają niemal identyczny rozstaw osi i zbliżoną długość (najdłuższa jest Panda, potem Picanto, a najkrótszy C1). Najbardziej funkcjonalne okazują się zatem Panda i Picanto. Receptą na pomieszczenie nóg osób siedzących z przodu i z tyłu są dość wysokie nadwozia i wysoko umiezczone siedziska (szczególnie w Pandzie). Dzięki takiej konstrukcji na tylnych siedzeniach obu modeli pomieszczą się nawet osoby dorosłe mniejszego wzrostu. C1 jest zaprojektowany w koncepcji 2+2. Maksimum wygody dla osób siedzących z przodu, niezbędne minimum dla siedzących z tyłu. Kropką nad "i" jest malutki bagażnik - zaledwie 139 litrów. Picanto ma 157 litrów a Panda 206 l.

Odporny na stłuczki?
Jeśli maluch służyć nam będzie głównie w mieście, warto wziąć pod uwagę koszty napraw ewentualnych stłuczek. Tu bezkonkurencyjna jest Panda, zwłaszcza wtedy, gdy sięgniemy po jedną z podstawowych wersji wyposażoną w czarne, nielakierowane zderzaki. Fabrycznie nowy, przedni kosztuje niespełna 150 zł. W przypadku Picanto za analogiczny taki element płacimy ponad 100 zł więcej. W porównywalnych cenach oferowane są natomiast lakierowane zderzaki używane (po ok. 150-170 zł za sztukę).

Zupełnie inaczej rozwiązano przód C1. Zderzak składa się z dwóch elementów. Środkowy jest czarny i możemy go wymieniać oddzielnie (około 150 zł). Zewnętrzny jest lakierowany  i jeśli go uszkodzimy, musimy dopłacić kolejne 200 zł. Podobnie przedstawiają się ceny reflektorów. Pod względem kosztów i dostępności wygrywa znów Panda.

Techniczne podobieństwo
Żaden z rywali nie sprawia specjalnych problemów eksploatacyjnych. Jeśli już jednak coś się zepsuje, najtaniej i najszybciej naprawimy Pandę oraz Picanto. Oczywiście przy założeniu, że bierzemy pod uwagę podstawowe, benzynowe wersje silnikowe. Trzeba przyznać, że jednostka napędowa Fiata Pandy, choć nie zapewnia świetnych osiągów, pod względem prostoty budowy i zaopatrzenia w części jest po prostu bezkonkurencyjna. Ma prosty, żeliwny blok i aluminiową, ośmiozaworową głowicę z jednym wałkiem rozrządu napędzanym paskiem zębatym. Ogólnie bardzo pozytywny wizerunek psują drobiazgi. Niska jakość uszczelnień, opasek i tworzyw, z których wykonane są elementy osprzętu a także niezbyt dobra izolacja połączeń elektrycznych sprawia, że użytkownik używanej Pandy może narzekać na denerwujące drobne usterki (wycieki oleju, brak połączeń przy czujnikach, pękające węże cieczy chłodzącej itp). Plusem silnika Pandy jest natomiast trwały układ korbowo-tłokowy. Potwierdzają to jednogłośnie tunerzy, którzy dodają tu ok. 20 KM (czyli zwiększają moc prawie o połowę!) bez uszczerbku na wytrzymałości jednostki.

Silnik Picanto, podobnie jak w Pandzie, ma żeliwny blok, aluminiową głowicę i pasek rozrządu, ale dla odmiany wyposażono go w dwanaście zaworów (po trzy na cylinder). Ogólnie jakość wykonania jest zadowalająca, ale dokucza skromne zaopatrzenie w części zamienne, szczególnie w rejonach Polski oddalonych od największych aglomeracji. Bazowe benzynowe silniki Picanto również sprawdziły się w sporcie i podobnie jak włoska jednostka 1.1 udowodniły swoją jakość i wytrzymałość na obciążenia. Są one w zupełności wystarczające do napędu tych lekkich samochodów.

Citroen się wyróżnia
Jednostka napędowa C1 przenosi nas na zupełnie inny poziom techniczny. Jest to nowoczesna jednostka Toyoty. Ma łańcuch rozrządu, hydraulikę luzu zaworowego i zmienne fazy rozrządu. Teoretycznie rzecz biorąc bije zatem swoich rywali na głowę, ale jest pewien minus - ma tylko trzy cylindry a zatem rozczarowuje brzmieniem, choć jest elastyczny.

Pewną niedogodnością może być także przeciętne zaplecze serwisowe. Zastosowane tu rozwiązania techniczne wymagają od mechanika nieco większych umiejętności niż w przypadku rywali z Włoch i Korei. Typowa obsługa (przeglądy, wymiana świec, oleju, filtrów czy paska osprzętu nie jest żadnym problemem. Ale już wymianę uszczelki pod głowicą lepiej zlecić w serwisie wyspecjalizowanym i pogodzić się z większym niż w przypadku popularnych rywali wydatkiem.

Zawieszenie
Wszystkie samochody mają z przodu układ McPherson, a z tyłu belkę zespoloną. W każdym przypadku koszty serwisowania będą dość niskie, ale - jak się okazuje - nieidentyczne. Ceny wahaczy przednich Pandy i Picanto są porównywalne (po ok. 100 zł za sztukę). Za taki sam element do C1 zapłacimy niestety trzy razy tyle. Za zatem o ile w przypadku konstrukcji włoskiej i koreańskiej nie warto inwestować w wymianę samego sworznia czy tulej gumowych (w Pandzie zresztą sworzeń jest niewymienny), o tyle w C1 warto zadać sobie ten trud (koszt samego sworznia to ok. 50 zł, a za robociznę wymiany zapłacimy też ok. 50 zł).

Warto wspomnieć, że w opcjonalnym układzie wspomagania kierownicy, Fiat i Citroen wykorzystują silniczek elektryczny, a Kia - klasyczną pompę hydrauliczną. W przypadku Pandy awarie wspomagania zdarzają się raczej rzadko. Jeśli podzespół odmówi posłuszeństwa, bez problemu dokupimy nowy. Fabrycznie nowy silniczek kosztuje ok. 600 zł. W przypadku Kii problemem będą wycieki płynu z przekładni kierowniczej. Koszt regeneracji przekładni wraz z usługą jej wymontowania i zamontowania to ok. 550-700 zł. Najdrożej może kosztować naprawa elektrycznego wspomagania C1 - koszt części z robocizną przekracza zwykle 1000 zł.

We wszystkich trzech samochodach częsta jazda z pełnym wykorzystaniem osiągów owocuje rozregulowaniem zbieżności kół przednich. W trosce o opony zalecamy jej profilaktyczną kontrolę i regulację przynajmniej raz w roku.

Podsumowanie
Najbardziej "rodzinny" charakter mają Fiat Panda i Kia Picanto. To w sumie bardzo porównywalni rywale, a wybór pomiędzy nimi jest raczej kwestią gustu. C1 oferuje dla odmiany najwięcej radości z użytkowania. W przeciwieństwie do rywali świetnie wygląda, bardzo przyjemnie się prowadzi. Jest jednak nieco mniej praktyczny i nieznacznie, ale jednak - droższy w serwisowaniu.

Historia modeli

Citroen C1
2005: Prezentacja modelu.
2009: Facelifting. Z zewnątrz najłatwiej rozpoznamy go po chromowanej obwódce na wlocie powietrza z przodu.

Fiat Panda
2003: Prezentacja modelu.
2004: Wersja 4x4 (dołączany napęd na tylne koła, początkowo tylko z silnikiem 1.2).
2005: Turbodiesel 1.3 JTD. Trafił także pod maskę 4x4.
2006: Wersja Cross - charakterystycznie stylizowana odmiana 4x4 z możliwością blokady centralnego sprzęgła międzyosiowego.
2006: Usportowiona Panda 100 HP (1.4 100 KM).

Kia Picanto
2003: Prezentacja modelu.
2004: Diesel 1.1 CRDi.
2007: Faceifting modelu. Cechą charakterystyczną są podobnie jak w C1, nowe przednie i tylne światła. Z oferty wycofano silnik Diesla 1.1 CRDi.

Fiat Panda

Lewarek od biegów wysoko jak w minivanie. Rozbudowana konsola
centralna ogranicza miejsce na kolana. Dobre wykończenie.
Regulowana jest wysokość siedziska - oparcie stoi w miejscu.

Typowe usterki

  • Awarie wentylatora chłodnicy. Jeśli nie zwracamy uwagi na wskaźnik temperatury silnika doprowadzimy do jego przegrzania, co kończy się zazwyczaj wymianą uszczelki pod głowicą.
  • Usterki czujnika położenia wału - silnik bez powodu gaśnie i już nie jesteśmy w stanie go zapalić. Wymiana prosta i tania, ale na trasie - problem.
  • Uwaga! Pamiętajmy, że duża ilość informacji o usterkach na forach dyskusyjnych wynika nie tyle z plagi awarii, co z olbrzymiej popularności auta na naszym rynku, znacznie większej niż Kii Picanto lub Citroena C1.

Za 1000 zł można kupić zestaw do montażu wspomagania kierownicy. Na zdjęciu silniczek.
Zamek pokrywy silnika potrafi zardzewieć. Otwarcie maski sprawia duży problem.
Największy bagażnik w tym porównaniu: ponad 200 litrów. Jednak płaskiej podłogi tu nie uzyskamy.
Bazowy silnik Pandy okazuje się najtańszy w serwisowaniu. Świetne zaopatrzenie w części.
Naprawdę dobra propozycja. W ogłoszeniach tysiące ofert. Uwaga: niektóre wersje są zarejestrowane tylko na cztery osoby.

Dane techniczne
1.1 8V: pojemność skokowa: 1108 cm3, moc: 54 KM, moment obrotowy: 88 Nm, prędkość maks.: 150 km/h, przysp. 0-100 km/h: 15,0 s, średnie zużycie paliwa.: 6,6 l/100 km

Plusy:

  • wzorowe zaplecze serwisowe;
  • niezła jakość wykonania;
  • praktyczne nadwozie.
Minusy:

  • drobne usterki elektryczne;
  • niska jakość elementów osprzętu silnika.

Citroen C1

Wnętrze, które cieszy oko. Szkoda, że ze względów oszczędnościowych drzwi są w dużej części pozbawione tapicerki.
Zawieszenie C1 jest równie proste jak u rywali, ale koszt części wyraźnie wyższy.
Z przodu w C1 siedzi się po królewsku. Z tyłu jest już ciasno.

Typowe usterki

  • Problemy z odpowietrzeniem zbiornika paliwa podczas tankowania (benzynówki) co zostało dość szybko usunięte w ramach specjalnej akcji serwisowej.
  • Problemy z uszczelnieniem drzwi. W wybranych egzemplarzach podczas wizyty w myjni do wnętrza dostawała się woda. Trzeba ręcznie dopasować drzwi i mocowanie uszczelek.
  • Drobne awarie instalacji elektrycznej. Zazwyczaj przyczyną są zaśniedziałe styki pod maską.
  • Usterki zamków. Jeśli używamy centralnego zamka, problem jest mniej dotkliwy.

Silnik C1 jest kosztowny w naprawach. Na osłonie kolektora  widnieje logo "Toyota".
Stukanie z przodu? Zazwyczaj problemy sprawiają tanie łączniki stabilizatora.
Oparcia można jedynie mocno odchylić do przodu.
Symboliczna pojemność bagażnika: 139/710 litrów.
Oparcia można jedynie mocno odchylić do przodu. Pod maską C1 pracuje
benzynówka Toyoty z łańcuchem rozrządu i wariatorem faz.
Citroen C1 cieszy oko i w porównaniu z rywalami świetnie się prowadzi.
Niestety, jest rejestrowany tylko na cztery osoby.

Dane techniczne
1.0 12 V: pojemność: 998 cm3, moc: 68 KM, moment obrotowy: 93 Nm, prędkość maks.: 157 km/h, przysp. 0-100 km/h: 13,7 s,średnie zużycie paliwa.: 5,0 l/100 km

Plusy:

  • dobre właściwości jezdne;
  • niezawodny benzynowy silnik;
  • atrakcyjna sylwetka.
Minusy:

  • najdroższy w zakupie, na tle rywali okazuje się także najdroższy w serwisowaniu.

Kia Picanto

Deska rozdzielcza Kii wygląda najbardziej poważnie. Miły akcent to fabrycznie obszyta skórą kierownica i lewarek zmiany biegów.
Jakość tapicerki foteli nie budzi zastrzeżeń. Trudne wsiadanie.

Typowe usterki

  • Szybko zużywają się łożyska kół. Koszt wymiany ok. 200 zł.
  • Uwaga na rozrząd. W nielicznych przypadkach przy przebiegu ok. 50 tys. km zdarzały się uszkodzenia pasowego koła rozrządu. Jeśli zlecamy po zakupie wymianę rozrządu, zwróćmy mechanikowi na to uwagę.
  • Drobne awarie instalacji elektrycznej. Przepalają się żarówki, bezpieczniki od ogrzewania tylnej szyby, zapalniczki czy radia. Problem dotyczy głównie aut parkujących pod chmurką.
  • Szybko korodujący układ wydechowy. Po zimie zwykle coś w nim wymaga wymiany.

Jeśli lewarek pracuje ciężko, trzeba oczyścić mechanizm, łączący go ze skrzynią biegów.
Osłony przegubów są trwałe. Szybko zużywają się sworznie wahaczy przednich.
Pojemność raczej niewielka: 157/880 litrów.
Plus za płaską podłogę po złożeniu kanapy.
Cztery cylindry, pasek rozrządu. Silnik Picanto 1.0 jest porównywalny z silnikiem Pandy 1.1.
Kia Picanto jest minimalnie bardziej praktyczna niż Panda.
Plusem jest homologacja wszystkich wersji na 5 osób.

Dane techniczne
1.0 12 V: pojemność skokowa: 999 cm3, moc: 61 KM, moment obrotowy: 86 Nm, prędkość maks.: 154 km/h, przysp. 0-100 km/h: 15,1 s, średnie zużycie paliwa.: 5,5 l/100 km

Plusy:

  • bardzo praktyczny bagażnik;
  • łatwo o egzemplarze zadbane, oferowane z pierwszej ręki
Minusy:

  • ograniczona dostępność części zamiennych, szczególnie poza większymi miastami.

Jacek Ambrozik

Artykuł pochodzi z kategorii: Opinie o samochodach używanych

Zobacz również