Auto z PRL-u - poradnik kupującego, cz. I

Środa, 18 czerwca 2014 (15:00)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Za czasami PRL-u nie ma co tęsknić. Pozostała jednak nostalgia za samochodami z tamtej epoki. Jak kupić PRL-owskiego klasyka?

Zdjęcie

Auto z PRL-u - poradnik kupującego /Motor

Szaleństwo - tylko tak wypada określić sytuację rynkową klasyków z PRL-u. Przez lata pogardzane i złomowane na potęgę, nagle, ok. 2006-2007 r. okazały się być pożądanymi autami zabytkowymi.

Po latach jest łatwiej

Reklama

Wszystkie ich wady konstrukcyjne i produkcyjne, z którymi pokolenia Polaków zmagały się podczas codziennej eksploatacji, przestały mieć znaczenie w warunkach, gdy tego typu pojazdów nie trzeba już użytkować na co dzień. Ponadto naprawy i remonty nie wymagają już wystawania w kilometrowych kolejkach, a jedynie kliknięcia w odpowiednim sklepie lub na portalu internetowym.

Filmowi bohaterowie w PRL-u

liczba zdjęć: 8

Syreny osiągnęły w końcu lat 90. całkowite dno cenowe (jeżdżące egzemplarze można było kupić za 50 zł), Maluchy spotkało to samo jakieś 5 lat później. Warszawy nigdy nie upadły tak nisko, głównie ze względu na użyteczność w biznesie ślubnym, jednak w swoim czasie cena 1000-1500 zł za późny egzemplarz sedana nie była niczym dziwnym. Od około 3-4 lat trwa istny boom cenowy na PRL-owskie klasyki. Jako pierwsze w cenę poszły Warszawy i Syreny, które jeszcze w latach 90. można było spotkać w normalnej eksploatacji.

Nie dajmy się zwariować

Można założyć, że Warszawy i Syreny już nie podrożeją. Maluchy obecnie wskoczyły na szczyt cenowy i za kilka lat mogą nawet stanieć. Klasyczne 125p również mają już ustabilizowany poziom cen, natomiast ceny FSO 1500 i Polonezów z lat 80. wciąż wykazują potencjał wzrostowy. Rynek jest jednak mocno chwiejny i bardzo wiele zależy od umiejętności negocjacyjnych kupującego. Wielu sprzedających, wyczuwając koniunkturę na auta z PRL-u, wystawia złom za absurdalną cenę, dziwiąc się, że przez długie miesiące nikt nie dzwoni. Jak kupić solidną bazę do odbudowy i jak nie utopić fortuny w remoncie - czytajcie na kolejnych stronach:


Artykuł pochodzi z kategorii: Youngtimery i zabytki

Auto Moto

Zobacz również