Nie używaj nawigacji w smartfonie…

Wtorek, 24 czerwca 2014 (17:00)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

…jeśli prowadzisz samochód i musisz trzymać aparat w ręku. Zabraniają tego polskie przepisy ruchu drogowego. W USA taki zakaz obowiązuje tylko w 12 stanach i Dystrykcie Kolumbii. Ale może się to zmienić, co zapewne odbije się na globalnym rynku aplikacji nawigacyjnych.

Zdjęcie

Trzymanie w dłoni smartfona z nawigacją podczas jazdy autem jest w Polsce zabronione. /Shutterstock

Rozproszenie uwagi oraz odrywanie wzroku od drogi związane z wysyłaniem i odczytywaniem wiadomości, odbieraniem i nawiązywaniem połączeń czy korzystaniem z mobilnych aplikacji, takich jak nawigacja satelitarna, znacznie zwiększa prawdopodobieństwo wypadku. Wyniki badań Great Britain's Transport Research Laboratory pokazują, że czas reakcji kierowców rozmawiających przez telefon wydłuża się o połowę w stosunku do normalnego prowadzenia samochodu oraz o 30 proc. w stosunku do jazdy pod wpływem alkoholu (przy stężeniu 0,8 promila alkoholu we krwi).

Płać komórką za parkowanie

Dzięki aplikacjom na smartfony w coraz większej liczbie miast nie trzeba już płacić za postój gotówką wrzucaną do parkomatu. Zyskuje się na tym czas, a przy okazji maleje szansa na otrzymanie mandatu. czytaj więcej

Z tych właśnie powodów wiele państw wprowadza przepisy zabraniające kierującym korzystania podczas jazdy z telefonu, jeśli wymaga to trzymania słuchawki w ręku. Nieważne, czy odbiera się połączenie, wysyła SMS-a, czy używa aplikacji nawigacyjnej. Taki zakaz znajduje się m.in. w polskiej ustawie Prawo o ruchu drogowym. W USA podobne zapisy funkcjonują w 12 stanach i Dystrykcie Kolumbii, a pisanie wiadomości jest zakazane prawem w 44 stanach i Dystrykcie Kolumbii.

Reklama

Jak podaje CNN, amerykańska agencja National Highway Traffic Safety Administration, odpowiedzialna za sprawy bezpieczeństwa na drogach jest w trakcie opracowywania wytycznych dotyczących korzystania z urządzeń przenośnych za kierownicą. W ubiegłym roku NHTSA opublikowała już pierwsze wskazówki na ten temat, wskazując na negatywne dla bezpieczeństwa skutki używania przez kierowców smartfonów i tabletów, w tym narzędzi do nawigacji GPS. Oczekuje się, że nowe zalecenia wydane zostaną w tym roku i przyjmą postać sugestii wprowadzenia zakazu używania takich rozwiązań przez osoby prowadzące pojazdy. Wytyczne - jak sama nazwa wskazuje - nie będą oznaczały zmian prawa, ale mogą się do nich przyczynić ze względu na udział przedstawicieli agencji w przygotowaniu ustawy Grow America Act, która zajmuje się m.in. sprawami transportu.

Wiadomości o działaniach NHTSA już teraz powodują w Stanach masę spekulacji na temat ich potencjalnego wpływu na rynek aplikacji nawigacyjnych takich jak Mapy Google, Waze, MapQuest i Mapy Apple. Trudno oczekiwać, aby kierowcy przestali ich używać, ale być może producenci rozwiązań zostaną zmuszeni do rozwijania funkcjonalności ułatwiających korzystanie z aplikacji osobom prowadzącym pojazdy.

Chodzi m.in. o sterowanie głosem, poczynając od wyboru punktu docelowego, przez zmianę trasy, na wyszukiwaniu POI kończąc. Innym rozwiązaniem jest wprowadzenie ograniczeń w korzystaniu z aplikacji, takich jak wybieranie celu tylko po zatrzymaniu samochodu. "Już teraz uruchamiając aplikację nawigacyjną kierowcy zwykle widzą komunikat sugerujący, że jej obsługa podczas prowadzenia auta stwarza zagrożenia na drodze i dlatego zalecane jest wprowadzanie wszelkiego rodzaju ustawień w trakcie postoju" - mówi lokalizacja.info Łukasz Brzostek z firmy Imagis, twórcy map cyfrowych i systemów nawigacji GPS.

Kamera cofania we wszystkich nowych autach w USA od 2018 r.

Amerykańska agencja ds. bezpieczeństwa drogowego (NHTSA) ogłosiła, że wszystkie nowe auta o DMC poniżej 4500 kg wyprodukowane od maja 2018 roku będą seryjnie wyposażane w kamerę cofania. czytaj więcej

Możliwe, że producenci aplikacji i urządzeń bardziej przychylnym wzrokiem spojrzą też na rozwiązania typu HUD, w których informacje pochodzące m.in. z nawigacji wyświetlane są bezpośrednio na szybie samochodu, umieszczonej na nim przezroczystej folii lub wyświetlaczu urządzenia sparowanego z telefonem. To pomysł mający zapobiec odrywaniu wzroku od drogi, gdyż podstawowe dane, przydatne kierowcy, znajdują się w jego polu widzenia.

"Nie można też pomijać kwestii łączenia urządzeń mobilnych z samochodowymi systemami multimedianymi, dzięki czemu można bezproblemowo korzystać z aplikacji w telefonie za pomocą przyrządów pokładowych. Niweluje to problem trzymania smartfona w ręku" - dodaje Marcin Maroszek z Emapy, dostawcy cyfrowych danych kartograficznych wykorzystywanych m.in. w programach do nawigacji satelitarnej.

Czekamy na to, co zrobią Amerykanie, bo będzie to miało wpływ na cały światowy rynek aplikacji mobilnych.

Maciej Pobocha

Artykuł pochodzi z kategorii: Drogi i prawo

Więcej na temat:nawigacja | bezpieczeństwo

Zobacz również

  • Opel Insignia GSi - ile kosztuje namiastka OPC?

    Opel wraca do oznaczenia GSi, które w przypadku nowej Insigni oznacza... wersję wyposażenia ze sportowymi dodatkami. Ile za nią zapłacimy? więcej