Wodorowe nowości Toyoty i Hondy

Wtorek, 18 listopada 2014 (09:30)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Toyota ujawniła nazwę swojego pierwszego seryjnego sedana napędzanego energią z ogniw paliwowych - Mirai. Honda pokazała z kolei prototyp konkurencyjnego modelu i poinformowała, że jego produkcyjna wersja pojawi się na rynku z rocznym opóźnieniem - w 2016 r.

Zdjęcie

Wodorowe nowości Toyoty i Hondy /Toyota

O Toyocie Mirai, jeszcze wówczas bez nazwy, pisaliśmy kilka razy. "Mirai" to po japońsku "przyszłość". Model jest rozwinięciem prototypu FCV, zaprezentowanego podczas zeszłorocznego salonu samochodowego w Tokio. Wersja produkcyjna, chociaż pozostaje wierna konceptowi, otrzymała nieco zmieniony kształt wlotu powietrza, świateł oraz tradycyjne lusterka w miejsce kamer.

Do napędu Toyoty Mirai służy silnik elektryczny korzystający z energii wytwarzanej w ogniwach paliwowych zasilanych wodorem. Ogniwa, akumulatory i dwa zbiorniki wodoru zabudowano pod podłogą, co przy okazji pomogło obniżyć środek ciężkości. Magazynowany w zbiornikach wodór jest sprężony do ciśnienia 700 barów.

Reklama

Cytat

Debiut Mirai w USA ma być połączony z otwarciem 12 stacji tankowania wodoru w 5 tamtejszych stanach.

Pod względem użytkowym Mirai to typowy sedan klasy średniej - przyspiesza od 0 do 100 km/h w około 10 s i dysponuje zasięgiem niespełna 500 km. Jego tankowanie trwa około 3 minut.

W Japonii model zadebiutuje wiosną br., a do Europy i USA trafi późnym latem. W swojej ojczyźnie ma kosztować równowartość około 50 tys. euro. Eksperci szacują, że do każdego egzemplarza Toyota może dopłacać od 50 do nawet 100 tys. euro. Japończycy liczą jednak, że rozwój technologii i rosnąca popularność aut na wodór sprawią, że do końca obecnej dekady cena takiego samochodu spadnie o połowę.

Toyota Mirai

liczba zdjęć: 15

Również Honda już w tym roku planowała wprowadzić na rynek seryjne auto na wodór (choć wcześniej leasingowała już wodorowe egzemplarze FCX Clarity). Jego premierę przesunięto jednak na rok 2016, a wczoraj ujawniono nową wersję prototypu FCEV (więcej informacji), zwaną obecnie FCV. Ma ona nieco bardziej "realistyczną" stylizację i legitymuje się większym niż wcześniej deklarowano zasięgiem - ponad 700 zamiast niespełna 500 km. Do jego napędu służy silnik elektryczny o mocy około 136 KM.

Honda wyposażyła prototyp FCV w zewnętrzną przystawkę, która pozwala połączyć samochód z domową siecią elektryczną i - w razie potrzeby - wykorzystać auto w roli generatora prądu.

Honda FCV

liczba zdjęć: 14

msob

Artykuł pochodzi z kategorii: Nowości motoryzacyjne

magazynauto.pl
Więcej na temat:samochody japońskie | Toyota | Honda

Zobacz również

  • BMW X2 - więcej stylu

    Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, BMW zaprezentowało model X2, który główny nacisk kładzie na prezencję. więcej