Pierwsze informacje o nowym Audi R8

Niedziela, 8 lutego 2015 (21:29)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Druga generacja supercara z Ingolstadt zadebiutuje w Genewie.

Zdjęcie

Nowe Audi R8 pokazane zostanie  na salonie w Genewie, w maru br. /Audi
Nowe Audi R8 pokazane zostanie na salonie w Genewie, w maru br.
/Audi

Audi potwierdziło, że następca produkowanego od 2007 roku R8 pojawi się w marcu na salonie w Genewie. Auto będzie bazowało na Lamborghini Huracanie, ale otrzyma słabsze od niego silniki. Bazową jednostką zostanie najpewniej 4.2-litrowe V8 o mocy 450 KM, natomiast mocniejsza odmiana wykorzysta V10 5.2 l rozwijające 570 KM. Silniki te są niemal identyczne z tymi dostępnymi w obecnie produkowanym R8, ale poza nieco większą mocą, otrzymają również układ odłączania cylindrów oraz system Start-Stop, co ma zaowocować o 10 % niższym spalaniem. Mówi się również, że Audi powróci do projektu stworzenia elektrycznej wersji e-tron, która tym razem miałaby wejść do produkcji seryjnej.

Nowe Audi R8 będzie zauważalnie lżejsze od poprzednika - jego masa własna nie powinna przekroczyć 1,5 t. Wynik taki ma być efektem zastosowania jeszcze większej ilości lekkich i wytrzymałych materiałów. Przykładowo maska oraz dach będą wykonane z plastiku wzmocnionego włóknem węglowym. Ogólnie mówi się, że nadwozie, wykorzystujące rozwiązania znane z prototypowego R8 e-tron, będzie w 23 % wykonane właśnie z włókna węglowego.

Reklama

Spore zmiany obejmą również zawieszenie, a także deskę rozdzielczą, która zapewne wykorzysta wirtualny kokpit (znany z nowego TT), a możliwe, że także kamerę zastępującą lusterko wsteczne.

Druga generacja Audi R8 pojawi się na rynku w przyszłym roku, a ceny powinny być zbliżone do obecnie oferowanego modelu (500-600 tys. zł).

Artykuł pochodzi z kategorii: Wiadomości

magazynauto.pl
Więcej na temat:Audi R8 | Genewa 2015

Zobacz również

  • Seat Ibiza ponownie z silnikiem 1.5 TSI

    W momencie premiery piątej generacji Ibizy, producent zapowiedział bardzo szeroką gamę silnikową, ale niestety została ona okrojona. Teraz jednak na rynek wraca najmocniejsza odmiana. więcej