Zderzenie ze zwierzyną. Co zrobić, by uzyskać odszkodowanie

Środa, 24 sierpnia 2016 (15:00)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Sprawdź, jakie są skutki wypadków ze zwierzętami oraz jak dostać zwrot pieniędzy za naprawę uszkodzonego w ten sposób samochodu.

Zdjęcie

zderzenie ze zwierzyną /Motor

Od małego borsuka począwszy, a na jeleniu skończywszy. Ich ścieżki w poszukiwaniu partnerki czy lepszego pożywienia nie znają ograniczeń. Często przecinają się ze szlakami, którymi poruszają się właściciele pojazdów.

Niestety, tu kończą się miłe skojarzenia, a zaczynają problemy w przypadku kontaktu naszego auta ze zwierzyną. Rozpędzeni nie jesteśmy w stanie uchronić siebie i pojazdu przed skutkami potencjalnego kontaktu z biegającym swobodnie psem, dzikiem, sarną, borsukiem czy jeleniem. Pozostają nam w zasadzie do wyboru dwa rozwiązania w sytuacji, kiedy na drodze zjawi się niespodziewana przeszkoda - ryzykowny manewr omijający i zakończenie podróży w przydrożnym rowie albo pójście na konfrontację ze zwierzęciem.

Reklama

Jak pokazuje lektura szkód zgłoszonych do ubezpieczycieli, zderzenie ze zwierzętami kończy się zwykle kosztownym remontem.

Różne szkody

Tu zaczynają się kłopoty, a właściwie wydatki.

"Mniejsze, jeżeli jedziemy crossoverem albo SUV-em i zderzymy się z psem czy borsukiem. Gorzej, kiedy na drodze stanie nam sarna albo jeleń, a auto jest w klasie od A do C. Tu już mamy poważne kłopoty, a szkoda najpewniej będzie na granicy szkody całkowitej. Generalnie można podzielić zakres uszkodzeń na dwie kategorie, zależne od wielkości auta i gabarytów przeciwnika na drodze" - mówi Marek Kropidłowski, kierownik biura likwidacji szkód ERGO Hestii.

Zdjęcie

ZDERZENIE Z SARNĄ - mimo że to niezbyt wielkie zwierzę, doprowadza do licznych uszkodzeń pojazdu. Na szczęście takie wypadki zwykle nie kończą się tragicznie. /Motor
ZDERZENIE Z SARNĄ - mimo że to niezbyt wielkie zwierzę, doprowadza do licznych uszkodzeń pojazdu. Na szczęście takie wypadki zwykle nie kończą się tragicznie.
/Motor

Zdjęcie

TRAGICZNE ZDERZENIE Z ŁOSIEM - kierowca Skody, który uderzył w łosia, zginął na miejscu. Do wypadku doszło na autostradzie A2. Zwierzę pokonało płot i wkroczyło na jezdnię. /Motor
TRAGICZNE ZDERZENIE Z ŁOSIEM - kierowca Skody, który uderzył w łosia, zginął na miejscu. Do wypadku doszło na autostradzie A2. Zwierzę pokonało płot i wkroczyło na jezdnię.
/Motor

Ślepa statystyka

W 2015 roku doszło do 216 wypadków związanych z najechaniem na zwierzę. Zginęło w nich 10 osób, a 265 zostało rannych.

Najczęściej jednak dochodzi do kolizji, gdzie podróżujący autem nie odnoszą obrażeń, szkody są tylko na samochodzie. W tym przypadku policjanci nie są zbyt często wzywani, a więc takich danych nie ma. Co więcej, ponieważ w Polsce polisę AC ma tylko co trzeci pojazd, także ubezpieczyciele nie dysponują wiedzą o faktycznej liczbie zderzeń ze zwierzyną.

Zdjęcie

Najgroźniejsze są zderzenia się z łosiem, którego waga waha się w granicach 400-700 kg. Podczas zderzenia, tułów łosia uderza w przednią szybę, co przy większych prędkościach może skończyć się zmiażdżeniem dachu, a nawet wpadnięciem ciała zwierzęcia do wnętrza samochodu. /Motor
Najgroźniejsze są zderzenia się z łosiem, którego waga waha się w granicach 400-700 kg. Podczas zderzenia, tułów łosia uderza w przednią szybę, co przy większych prędkościach może skończyć się zmiażdżeniem dachu, a nawet wpadnięciem ciała zwierzęcia do wnętrza samochodu.
/Motor

O ile właściciel pojazdu ma AC, bez problemu naprawi pojazd za pieniądze ubezpieczyciela. Gorzej, jeśli nie ma dobrowolnej polisy. Czeka go sporo problemów, co nie oznacza, że nie uda się uzyskać odszkodowania.

W najgorszej sytuacji są osoby, które uderzyły w dziką zwierzynę w miejscu, gdzie znajduje się znak - dzikie zwierzęta. W tym przypadku praktycznie nie ma szans na skuteczne dochodzenie swoich praw, np. od zarządcy drogi.

"Bez względu na fakt wielkości szkody, najbardziej komfortowym i bezproblemowym sposobem na pokrycie kosztów naprawy samochodu będzie wykupione ubezpieczenie autocasco" - tłumaczy Stanisław Koleżyński, dyrektor Departamentu Technicznej Likwidacji Szkód w Warcie.

"Motor" podpowiada, jakie są szanse i w jaki sposób uzyskać ewentualne odszkodowanie, biorąc pod uwagę zwierzę, z którym doszło do zderzenia. Prezentujemy też skutki zderzeń z poszczególnymi mieszkańcami lasu oraz zwierzętami domowymi i hodowlanymi.

SPOSOBY NA UZYSKANIE ODSZKODOWANIA

Zderzenie ze zwierzęciem gospodarskim

1. Ustal do kogo należy zwierzę

Jeśli na miejscu nie ma osoby, która przyznaje się do posiadania krowy, konia lub kozy, warto wezwać policję, która ustali jego właściciela. Pies może być także zwierzęciem gospodarskim (czyli być objęty polisą OC rolnika) pod warunkiem że jest wykorzystywany np. do pilnowania obejścia, a nie hodowany dla przyjemności.

Zdjęcie

koń /Motor

2. Spisz numer polisy OC rolnika

Rolnicy mają obowiązek zakupu polisy OC w związku z prowadzeniem gospodarstwa rolnego. Działa to w podobny sposób jak OC na auto.

3. Zgłoś szkodę

Szkodę należy zgłosić do ubezpieczyciela widniejącego w polisie OC rolnika. Jeśli rolnik nie miał ubezpieczenia, roszczenia należy zgłaszać do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, za pośrednictwem dowolnej firmy ubezpieczeniowej oferującej obowiązkowe ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej

Zderzenie z dziką zwierzyną

1. Ustal kategorię zwierzyny

Trzeba ustalić, czy jest to zwierzyna łowna. Do tej kategorii zalicza się: dzika, łosia, jelenia, daniela, sarnę. Za szkody, do których doszło przy polowaniu, odpowiedzialność ponosi dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego, który musi mieć polisę OC.

2. Zgłoś się do nadleśnictwa

Trzeba ustalić, które koło łowieckie działa na danym terenie. Można to sprawdzić np. siedzibie nadleśnictwa najbliższego miejsca zdarzenia.

Zdjęcie

a_18b /Motor

3. Sprawdź, czy odbywało się polowanie

Następny krok to ustalenie w kole łowieckim, czy w czasie, kiedy doszło do kolizji, odbywało się polowanie. Jeśli tak było, poproś o nr polisy OC.

4. Zgłoś się do zarządcy drogi

W przypadku innych zwierząt lub zwierzyny łownej poza polowaniem, za zdarzenia odpowiada zarządca drogi, pod warunkiem że nie ustawił znaku ostrzegawczego.

5. Zgłoś sprawę ubezpieczycielowi

Jeśli do zdarzenia doszło podczas polowania lub nie było znaku ostrzegawczego, szanse na otrzymanie pieniędzy z polisy są spore.

Zderzenie ze zwierzęciem domowym

1. Wezwij policję

Za szkody wyrządzone przez zwierzęta domowe odpowiada właściciel. Z tego powodu najlepiej na miejsce wzywać policję, która pomoże ustalić winnego.

Zdjęcie

pies /Motor

2. Ustal właściciela

Niektóre psy i koty mają wszczepiony chip z danymi właściciela czy przypięty do obroży adres lub numer telefonu właściciela - pozwala to bez problemu znaleźć odpowiedzialnego.

3. Zgłoś się do właściciela psa lub kota

Należy zwrócić się do właściciela zwierzęcia z prośbą o naprawienie szkody. Niektórzy posiadają umowę ubezpieczenia OC w ramach ubezpieczenia np. domu lub mieszkania, w tym przypadku ubezpieczyciel płaci za szkodę.

PODSUMOWANIE

Łosie potrafią pokonać nawet płoty przy autostradzie i wkroczyć na drogę szybkiego ruchu, co na trasie A2 doprowadziło do śmiertelnego wypadku. Podróżując leśną drogą, warto pamiętać o czyhającym zagrożeniu i zwolnić, ale nawet wykazując się sporą uwagą i refleksem nie zawsze ma się szansę na uniknięcie zderzenia ze zwierzyną. Jeśli zniszczymy swój samochód i nie mamy polisy AC, szanse na uzyskanie odszkodowania od koła łowieckiego bądź zarządcy drogi są raczej dość małe.

Tekst: Sebastian Sulowski, zdjęcia: Andrzej Bieńkowski, producenci; "Motor" 22/2016

Zderzenie z rowerzystą – RUCH DROGOWY

Awaria samochodu w trasie. Jak samemu naprawić auto? – PORADY

Artykuł pochodzi z kategorii: Porady motoryzacyjne

Zobacz również

  • Toyota Prius... na gaz. Czy opłaca się montować instalację LPG w hybrydzie?

    Czysta abstrakcja. Czysta, bo instalacja LPG czyni Priusa jeszcze bardziej ekologicznym. Abstrakcja – bo po co ją montować w tak oszczędnym aucie? więcej