Drogowa strefa zamieszania

Mandat na osiedlowej uliczce możesz dostać nawet za teoretycznie prawidłowo zaparkowany samochód.

Zdjęcie

Drogowa strefa zamieszania /Motor

Strefa ruchu, strefa zamieszkania lub droga wewnętrzna, taki status może mieć osiedlowa uliczka. Podpowiadamy, co to oznacza w praktyce dla kierowcy.

Można jeździć bez pasów bezpieczeństwa czy świateł, rozmawiać przez telefon, parkować niemal wszędzie, a także poruszać się bez prawa jazdy, niesprawnym pojazdem. A nawet jeśli komuś będzie to przeszkadzało i wezwie policję czy straż miejską - ta nie będzie mogła reagować. Krótko mówiąc czy można nie stosować do większości przepisów zawartych w kodeksie ruchu drogowego? Tak, pod warunkiem, że dana jezdnia jest drogą niepubliczną czyli wewnętrzną. Trzeba jednak przestrzegać znaków drogowych.

Reklama

Z kolei na innej uliczce, oznaczonej jako strefa zamieszkania, nie dość, że dostaniemy mandat za brak zapiętych pasów bezpieczeństwa, to kara grozi także za parkowanie na ulicy nawet jeśli nie ma tam zakazu postoju. Żeby jeszcze bardziej skomplikować życie, na jeszcze innym osiedlu policjant wypisze nam mandat za brak pasów bezpieczeństwa, ale już za parkowanie na ulicy w miejscu gdzie nie jest to zabronione znakami, nie może wymierzyć grzywny.

Nic dziwnego, że w takim gąszczu przepisów można się łatwo pogubić. Jeśli do tego dodać błędy drogowców i zarządców osiedli w oznakowaniu osiedlowych uliczek, kierowca jest zawsze na przegranej pozycji. Tymczasem pomyłka w najlepszym przypadku oznacza mandat, np. za niewłaściwe parkowanie, ale może się też skończyć wypadkiem z powodu nieświadomego wymuszenia pierwszeństwa na innym pojeździe lub pieszym.

Na kolejnych podstronach przypominamy najważniejsze przepisy obowiązujące na osiedlowych uliczkach, w zależności od tego, czy są one w strefie ruchu, strefie zamieszkania, czy też mają status drogi wewnętrznej:

Artykuł pochodzi z kategorii: Ruch drogowy

Motor