Kamera razem z fotoradarem – ITD testuje nowy sprzęt do kontroli

Piątek, 4 stycznia (15:00)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Kamera sprzężona z fotoradarem ma wyłapywać motocyklistów oraz pojazdy z nieczytelną przednią tablicą rejestracyjną.

Zdjęcie

Inspekcja Transportu Drogowego testuje nowy sprzęt przeciw piratom drogowym. /Motor
Inspekcja Transportu Drogowego testuje nowy sprzęt przeciw piratom drogowym.
/Motor

Do dyscyplinowania kierowców, którzy jeżdżą zbyt szybko, obecnie używa się fotoradarów (mierzą prędkość punktowo) lub kamer (ustalają średnią szybkość na określonym odcinku drogi).

Dwa zdjęcia

Reklama

Jednak w stolicy na ulicy Radzymińskiej trwają testy urządzenia do pomiaru prędkości, które korzysta równocześnie z kamery i fotoradaru.

Jego zadaniem jest sfotografowanie tablicy rejestracyjnej pojazdu z przodu (jak robi to większość fotoradarów i kamer pomiaru odcinkowego) oraz dodatkowo z tyłu.

Pracą kamery steruje jednak fotoradar, który jako pierwszy wykonuje zdjęcie auta, przekraczającego dozwoloną prędkość. Dodatkowe zdjęcie (tyłu pojazdu) ma służyć głownie dyscyplinowaniu motocyklistów, ale również w przypadku nieczytelnej przedniej tablicy rejestracyjnej w samochodzie, np. przysłoniętej liściem lub podczas opadów śniegu.

Bez mandatu

Pomysł przyszedł z Europy Zachodniej, podobne rozwiązania działają na przykład w Holandii.

Zresztą w Polsce również wykonuje się dwie fotografie (przodu i tyłu pojazdu) w przypadku kamer rejestrujących przejazd na czerwonym świetle, które działają na 20 skrzyżowaniach.

Kamera na razie jest w fazie testów, a więc zdjęcia wykonane nią nie są używane do wystawienia mandatów. Nie wiadomo, jeszcze kiedy zakończą się próby nowego urządzenia, a tym bardziej, czy kamery pojawią się również przy pozostałych fotoradarach.

Należy również pamiętać, że choć testy wykonywane są przez Główny Inspektorat Transportu Drogowego, to fotoradary niedługo powrócą w ręce policji.

WĄTPLIWOŚCI PRAWNE

Zdjęcie

Policja korzysta z wideorejestratorów połączonych z radarem Iskra, mimo że przepisy nie pozwalają na taki tandem. /Motor
Policja korzysta z wideorejestratorów połączonych z radarem Iskra, mimo że przepisy nie pozwalają na taki tandem.
/Motor

Co prawda zdjęcia z kamery sprzężonej z fotoradarem nie są używane do wystawiania mandatów, ale prawnicy już mają wątpliwości, czy będzie to możliwe, ponieważ potrzebne do tego będzie nowe zatwierdzenie typu wydane przez Główny Urząd Miar. Bez tego pomiar prędkości można będzie łatwo podważyć. Tak właśnie się stało, kiedy policja zaczęła używać wideorejestratorów sprzężonych z ręcznymi miernikami prędkości Iskra-1. Policja korzysta z wideorejestratorów połączonych z radarem Iskra, mimo że przepisy nie pozwalają na taki tandem.

Tekst: Sebastian Sulowski, zdjęcia: Andrzej Bieńkowski; "Motor" 43/2018

Kamery zastępują fotoradary. Sprawdź, jak się przed nimi bronić – PORADY

10 mitów dotyczących sposobów unikania odpowiedzialności przez kierowców – PRZEPISY

Kontrola drogowa? Nie warto uciekać - grozi za to nawet więzienie! – KODEKS RUCHU DROGOWEGO 

Artykuł pochodzi z kategorii: Ruch drogowy

Zobacz również

  • Opony zimowe latem – czy mogą być niebezpieczne?

    Powszechną praktyką wielu kierowców stało się korzystanie z opon zimowych przez okrągły rok. Jak wpływa to na bezpieczeństwo jazdy i czy rzeczywiście przynosi oszczędności? więcej