Dwa żółtka w jednym jaju

Poniedziałek, 10 czerwca 2013 (16:15)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

W "Motorze" nr 24 z 13 czerwca 1992 roku - minitest Hondy Accord.

Zdjęcie

Spokojna sylwetka Hondy Accord nie wskazuje na to, że mamy do czynienia z szybkim samochodem. /Motor
Spokojna sylwetka Hondy Accord nie wskazuje na to, że mamy do czynienia z szybkim samochodem.
/Motor

Kiedy w latach 60. japońska firma Honda postanowiła wejść na amerykański rynek, nikt nie wróżył jej sukcesu. Pierwsze dostarczone do USA samochody nie były w stanie podjechać o "własnych siłach" na rampę portową. Dzisiaj Honda to światowy gigant motoryzacyjny, a jej model o nazwie Accord jest najlepiej sprzedawanym od 3 lat samochodem w Stanach Zjednoczonych.

Przebywając przez pewien czas w Nowym Jorku jeździłem innym modelem tej firmy - Legend, który w USA sprzedawany jest pod nazwą Acura Legend i wtedy to wpadłem w... "hondo-manię". Od ponad pół roku używam Hondy Accord wprowadzonej do produkcji w 1990 roku, wyposażonej w 2-litrowy, 16-zaworowy wtryskowy silnik o mocy 137 KM (bez katalizatora).

Reklama

Honda Accord (1992)

liczba zdjęć: 6

Za kierownicą

Fotele przednie umieszczone są nisko, co robi wrażenie, że siedzi się w samochodzie sportowym, a nie w dużym pojeździe 5-osobowym. Fotel kierowcy ma oczywiście pełną regulację wraz z ustawieniem wysokości. Przy tym odbywa się to elektrycznie. Elektrycznie regulowane i podgrzewane są też lusterka boczne. Ich przyciski znajdują się w drzwiach kierowcy razem z wyłącznikami elektrycznie otwieranych przednich i tylnych okien. Każdy z pasażerów ma dodatkowo indywidualne sterowanie szybami.

Regulowana jest także kolumna kierownicy, którą ustawia się w zależności od wzrostu i upodobań kierowcy.

Na tablicy rozdzielczej znalazły się czytelnie zaprojektowane i dobrze rozmieszczone analogowe wskaźniki z możliwością regulacji intensywności ich oświetlenia. Przez ok. 30 s. po zajęciu miejsca za kierownicą oświetlana jest także stacyjka, co w nocy bardzo ułatwia trafienie w nią kluczykiem. Pierwsze przymiarki do pedałów i dźwigni zmiany biegów wskazują, iż mamy do czynienia z samochodem japońskim. Pedały poruszają się lekko a zmiana biegów bardziej przypomina operowanie joystickiem od komputera. Wszystkie przełączniki umieszczono w miejscach łatwo dostępnych, a ich podświetlenie zaoszczędza w nocy błądzenia ręką po desce rozdzielczej. Po zajęciu miejsca za kierownicą i wstępnych przymiarkach czas uruchomić...

Oszczędna Honda Accord Plug-in Hybrid

Honda przedstawia hybrydowego Accorda Plug-in Hybrid (PHEV) jako "najbardziej ekonomiczny sedan Ameryki". czytaj więcej

Silnik

Po przekręceniu kluczyka na kilka sekund zapala się kontrolka informująca. iż komputer diagnozuje jednostkę napędową. Dalszy ruch kluczyka powoduje natychmiastowe uruchomienie silnika zarówno ciepłego, jak i zimnego bez konieczności wciskania pedału gazu. Motor pracuje wyjątkowo równo i cicho na obrotach biegu jałowego, a właściwą temperaturę pracy uzyskuje już po przejechaniu około 1 kilometra. Między innymi ta cecha powoduje, iż 2-litrowa jednostka, napędzająca auto o masie prawie 1300 kg, charakteryzuje się niskim zużyciem paliwa. Kiedy prowadziłem fabrycznie nowy samochód na trasie z Rzeszowa do Warszawy, jadąc delikatnie i nie przekraczając 120 km/h, zużycie paliwa wyniosło 5,7 dm3/100 km.

Moc silnika prowokuje jednak do mocniejszego wciskania pedału gazu i przy prędkościach przekraczających 140 km/h należy się liczyć z zużyciem ok. 10 dm3/100 km. Przy tym Honda Accord 2.0i przyspiesza od 0 do 100 km/h w 9 sekund, a jej prędkość maksymalna wynosi 205 km/h. Są to dane katalogowe, przy czym w wersji z katalizatorem osiągi są minimalnie niższe.

W trakcie prób na autostradzie samochód bez trudu osiągnął jednak licznikową szybkość 210 km/h mając jeszcze pewien zapas mocy. Silnik jest elastyczny i spokojna jazda nie wymaga częstego sięgania do dźwigni zmiany biegów. Jak przystało na jednostkę 16-zaworową prawdziwy "lew" budzi się w niej po przekroczeniu 3500 obr/min.

O tym, iż mamy do czynienia z jednostką napędową epoki "hightech" świadczą nie tylko sukcesy Hondy w wyścigach Formuły 1, ale i to, iż producent zaleca pierwszą wymianę oleju dopiero po 10 000 km i nie przewiduje konieczności jego uzupełniania w międzyczasie.

Używana Honda Accord VI (1998-2002)

Angielski rodowód Hondy Accord VI oddziałuje na klientów wyłącznie psychologicznie. Auto jest jednym z najbardziej niezawodnych w klasie. czytaj więcej

Komfort

Kupując Hondę Accord stajemy się nie tylko użytkownikiem samochodu z mocnym silnikiem, ale jednocześnie dużej komfortowej limuzyny o prawie 40 cm dłuższej od Poloneza.

Ilość miejsca w środku jest wystarczająca do wygodnego podróżowała na długich dystansach przez 4 dorosłe osoby z kompletem bagażu.

Standardowe wyposażenie auta jest dużo bogatsze niż jego zachodnioeuropejskich konkurentów. Do seryjnego należą: przyciemniane i elektrycznie opuszczane szyby, wspomaganie kierownicy, centralny zamek, elektrycznie regulowane i ogrzewane lusterka, automatyczna antena oraz wiele innych drobnych "bajerów", które ułatwiają i umilają jazdę.

Ergonomicznie wyprofilowane przednie fotele i tylna kanapa pokryte są estetycznym, przyjemnym w dotyku materiałem. Przy tym trzeba uznać je za wygodne i dobrze trzymające na zakrętach - może tylko kierowcom aut francuskich wydadzą się one nieco zbyt twarde. Poważną wadą, jak na te klasę samochodu, jest jednak brak dzielonej i kładzionej tylnej kanapy, producent przewidział tylko klapkę na narty umieszczoną za podłokietnikiem. Ciekawostką jest, że kładziona tylna kanapa montowana jest seryjnie w Accordzie ze słabszym silnikiem. Może w tym jest jakaś japońska logika?

Bagażnik ma pojemność 448 dm3 (co jest wartością raczej przeciętną) i wyłożony jest ładną wykładziną welurową. Koło zapasowe typu "awaryjnego" umieszczono pod podłogą. Zarówno bagażnik, jak i pokrywa wlewu paliwa mogą być otwierane z wnętrza pojazdu, przy czym istnieje możliwość zablokowania dźwigni przy pomocy wspólnego dla wszystkich zamków i stacyjki kluczyka. Na kluczyk zamykany jest także schowek na drobiazgi od strony pasażera.

Wszystkie tworzywa, z których zrobiona jest deska rozdzielcza i poszycia wewnętrzne, są wysokiej jakości, a elementy z nich wykonane - nienagannie spasowane.

Przewietrzanie i ogrzewanie wnętrza rozwiązano wzorowo. Duża liczba nawiewów pozwala na dowolne kierowanie strumienia powietrza - swoje nawiewy mają także pasażerowie siedzący z tyłu. Pokrętła dmuchawy o 5 szybkościach i regulacji temperatury są uzupełnione o zestaw przycisków sterujących dyszami nawiewów. Są one otwierane i zamykane przy pomocy elektrycznych słowniczków. Istnieje także możliwość zmiany cyrkulacji powietrza na obieg wewnętrzny np. w czasie postoju w korkach ulicznych.

Mówiąc o komforcie nie sposób nie wspomnieć o bardzo dobrym wyciszeniu wnętrza, co razem z cichym silnikiem i świetnie opracowaną aerodynamicznie sylwetką, umożliwia swobodne prowadzenie rozmowy nawet po przekroczeniu 140 km/h.

Używana Honda Accord VII (2002-2008)

Siódme wcielenie Accorda jest zdecydowanie bardziej wyraziste niż jego poprzednicy i znów pochodzi z Japonii. czytaj więcej

Bezpieczeństwo

Konstruując zawieszenie Hondy Accord projektanci z pewnością mieli dylemat, czy postawić na charakterystykę sportową, czego wymaga silnik, czy też pomyśleć o komforcie podróży. I jak to z reguły bywa, wybrano kompromis i to udany. Accord prowadzi się pewnie nie wymagając częstych korekt kierownicą, nawet na wyboistej drodze. Parokrotnie robiłem próby najeżdżając z dużą szybkością na kałużę i puszczając przy tym kierownicę. Auto nie zboczyło z wymaganego kierunku jazdy nawet o kilka centymetrów.

Na takie neutralne zachowanie wpływ mają także dobre opony Bridgestone o rozmiarach 185/70/15. Trzymają one pewnie samochód nawet przy dużych szybkościach na suchej i mokrej nawierzchni, natomiast dużo gorzej jest na oblodzonej lub zaśnieżonej drodze. Daje wtedy o sobie znać moc silnika i brak układu zapobiegającego wpadaniu w poślizg kół napędzających. Gwałtownie reagujący, nawet na lekkie wciśnięcie pedału gazu silnik, natychmiast powoduje utratę przyczepności.

Hamulce należy uznać za dobre. Eksploatowany przeze mnie pojazd wyposażony jest w układ ABS, który w wykonaniu Hondy nosi nazwę ALB/Anti-lock-Braking. Należy jednak uważać przy gwałtowniejszym wciśnięciu pedału hamulca przy dużej szybkości - Accord ma wtedy tendencję do "myszkowania" tyłem i zjawisko to pogłębia się, kiedy auto jest nieobciążone. W tym wypadku chyba kompromis w konstruowaniu tylnego zawieszenia nie do końca się udał.

Samochód został wyposażony w 4 bezwładnościowe i 1 statyczny pas bezpieczeństwa. Wysokość zaczepów przednich pasów jest regulowana.

Widoczność z wnętrza pojazdu we wszystkich kierunkach jest bardzo dobra - przyzwyczajenia wymaga jednak nisko opadająca maska silnika i w związku z tym niewidoczny obrys przodu pojazdu.

Do ciekawych rozwiązań należy zaliczyć przednie światła - szkła reflektorów są prawie całkowicie gładkie. Rozwiązanie to sprawdza się po zmroku.

Szyba przednia oczyszczana jest przy pomocy 3-biegowych wycieraczek wyposażonych w długie pióra. Przy lekkim pociągnięciu dżwigienki następuje natychmiastowe wychylenie się wycieraczek na 3 cykle, przy czym piewszy jest bardzo szybki. Na tablicy wskaźników umieszczono ponadto wyświetlacz, pokazujący które z drzwi są otwarte oraz kontrolujący światła hamowania.

Dwa w jednym

Blisko 10000 km przejechanych w różnych warunkach to dosyć, aby poznać wady i zalety auta. Mając takie doświadczenie muszę powiedzieć, iż Honda Accord 2.0i to w zasadzie dwa samochody w jednym: pierwszy z nich jest pojazdem satysfakcjonującym kierowców o sportowym temperamencie, drugi - tych, którzy szukają auta wygodnego i reprezentacyjnego. Czasami tylko z lekkim niepokojem myślę o częściach zamiennych, które w Polsce są co prawda stosunkowo łatwo dostępne w autoryzowanych serwisach, tylko za to bardzo drogie, nawet w porównaniu z częściami do innych samochodów japońskich.

Na pocieszenie pozostaje jedynie świadomość, iż chroni mnie 2-letnia gwarancja na całe auto, 6-letnia na karoserię, no i opinia, iż Honda to niezawodny samochód.

Tomasz Retmaniak, fot. autor, "Motor" 24/1992

Artykuł pochodzi z kategorii: "Motor" z przeszłości

magazynauto.pl

Zobacz również