Maximum Nissana

Piątek, 14 marca 2014 (14:30)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

W "Motorze" nr 15 z 16 kwietnia 1996 roku - wrażenia z jazdy nowym Nissanem Maximą QX.

Zdjęcie

Sylwetka Maximy nie wyróżnia sią niczym szczególnym. Ot, jedno z solidnych aut o ponadczasowym wyglądzie. /Motor
Sylwetka Maximy nie wyróżnia sią niczym szczególnym. Ot, jedno z solidnych aut o ponadczasowym wyglądzie.
/Motor

Zdjęcie

Patrząc na tył nietrudno będzie pomylić Maximę z nową Primerą. Na pokrywie brak uchwytu do jej unoszenia, ale nie jest on potrzebny, bo uchyla sią ona samoczynnie po odblokowaniu. /Motor
Patrząc na tył nietrudno będzie pomylić Maximę z nową Primerą. Na pokrywie brak uchwytu do jej unoszenia, ale nie jest on potrzebny, bo uchyla sią ona samoczynnie po odblokowaniu.
/Motor

Zdjęcie

Gdyby nie napis firmowy, można by sądzić, że mamy do czynienia z Mercedesem. /Motor
Gdyby nie napis firmowy, można by sądzić, że mamy do czynienia z Mercedesem.
/Motor

Zdjęcie

Otwierając pokrywę silnika też można doszukać się pewnego podobieństwa do Mercedesa, bowiem krata wlotu powietrza wędruje do góry. Tyle że jednostka napędowa ustawiona jest poprzecznie. /Motor
Otwierając pokrywę silnika też można doszukać się pewnego podobieństwa do Mercedesa, bowiem krata wlotu powietrza wędruje do góry. Tyle że jednostka napędowa ustawiona jest poprzecznie.
/Motor

Zdjęcie

Konstruktorzy Nissana uważają, że odpowiednio prowadzona oś sztywna jest lepsza od zawieszenia niezależnego. I rzeczywiście, rozwiązaniu zwanemu Multi Link Beam Suspension trudno cokolwiek zarzucić. /Motor
Konstruktorzy Nissana uważają, że odpowiednio prowadzona oś sztywna jest lepsza od zawieszenia niezależnego. I rzeczywiście, rozwiązaniu zwanemu Multi Link Beam Suspension trudno cokolwiek zarzucić.
/Motor

Nazwa Maxima po raz pierwszy pojawiła się u Nissana w połowie lat 80., kiedy to nadano ją odmianie Bluebirda wyposażonej w silnik V6. Później zaczęła funkcjonować już niezależnie, a model, któremu ją przypisano, oferowany jest obecnie w swym drugim wcieleniu. Oznakowano go dodatkowo literami QX, najprawdopodobniej mającymi symbolizować najwyższą jakość pojazdu (quality extra).

Jak można się było spodziewać, w nowej Maximie Japończycy pozostali przy poprzecznym ustawieniu silnika i w tej sytuacji oczywiście napędzie na przednie koła. Opracowali także rodzinę zupełnie nowych, tzw. aluminiowych jednostek V6 produkowanych w nowoczesnej fabryce w Iwaki na południe od Tokio. Mają one kąt rozwidlenia 60° i skok tłoka 73,3 mm. W połączeniu z trzema różnymi średnicami cylindrów (76, 85 i 93 mm) można więc c otrzymać pojemność skokową 1995, 2496 lub 2988 cm3. W Europie homologowano wersję 2- i 3-litrową, 2,5-litrową, 190-konną rezerwując dla rynku japońskiego. Mnie zdarzyło się poznać Maximę z największym silnikiem połączonym z przekładnią automatyczną.

Reklama

Jednostka o 24 zaworach i 4 wałkach rozrządu wyposażona w układ dolotowy zmiennej długości kolektora pracuje na tyle cicho, że słyszalny staje się szum powietrza opływającego samochód. Jej drgania praktycznie nie przenoszą się na nadwozie, bo konstruktorzy zadali sobie wyjątkowo dużo trudu, by uzyskać taki właśnie efekt. Otóż silnik spoczywa na bardzo wymyślnych poduszkach o elektronicznie sterowanej charakterystyce.

Bez zarzutów funkcjonuje też 4-stopniowa przekładnia o dwóch programach (ekonomiczny i sportowy). Biegi zmieniają się bezszelestnie, miękko i płynnie. Przy maksymalnym wciśnięciu pedał gazu proces ten zachodzi przy 6200 obr./min. Pierwsze dwa przełożenia są krótkie, dzięki czemu umożliwiają uzyskiwanie dobrych przyspieszeń, kolejne służą już raczej oszczędzaniu paliwa. Sposobem na to jest także, że na najwyższym biegu czasze sprzęgła hydrokinetycznego łączą się ze sobą. Przy jeździe ze stałą prędkością 100 km/h wał korbowy silnika kręci się z prędkością 3000 obr./min, a po włączeniu nadbiegu (overdrive) ma on 2000 obr./min.

W przedniej części układu jezdnego nie ma specjalnych rewelacji, bowiem konstruktorzy zdali się na typowe kolumny MacPhersona. Ciekawszy jest tył, w którym zastosowano sztywną oś prowadzoną nietypowo na kilku drążkach. W sumie zawieszenie ze względu na dobre osiągi auta jest twardawe, ale nie zmniejsza wcale komfortu jazdy.

Zakręty, mimo że nadwozie trochę za bardzo się pochyla, można pokonywać bezstresowo, tym bardziej, że mechanizm typu wiskotycznego znajdujący się między przednimi kolami gwarantuje, iż nie nastąpi utrata przyczepności odciążonego kota. Przekładnia kierownicza ma dobrze dobrane przełożenie i działa precyzyjnie, hamulce w zasadzie też nie wzbudzają zastrzeżeń, choć podczas ostrego hamowania, gdy auto prawą stroną poruszało się po piaszczystym poboczu, samochód mimo ABS-u trochę ściągał.

Swoją wielkością Maxima nie wybiega poza normę obowiązującą w segmencie E i podobnie jak większość aut tej klasy mieści wygodnie 4 osoby. Oczywiście podróżować można i w piątkę, ale tylna kanapa została w zasadzie ukształtowana z myślą o dwójce pasażerów. Z przodu siedzi się wygodnie, miejsca nie brakuje, niemniej fotele mogłyby być nieco głębiej wyprofilowane. Są one za to elektrycznie regulowane, a nawet podgrzewane.

Jak to zwykle bywa, każdy może doszukać się we wnętrzu czegoś, co by zrobił inaczej. Według mnie za daleko cofnięto klawisze służące do regulacji fotela i szyb. To samo dotyczy podłokietnika. Z kolei część przycisków z przodu zasłaniana jest przez kierownicę. Bagażnik, mimo zwartej konstrukcji zawieszenia, nie wypadł zbyt duży (440 dm3) i nie daje się powiększyć poprzez rozłożenie oparcia. Z drugiej strony auto ma charakter raczej reprezentacyjnej limuzyny, więc jego ładowność odgrywa drugorzędną rolę. Dobrze jednak, że pomyślano chociaż o otworze służącym do przewożenia np. nart. Jeśli chodzi o sylwetkę Maximy to można by rzec, że jest ona absolutnie neutralna. Można to odbierać zarówno jako wadę, jak i zaletę. Niezależnie jednak, jakie będzie nasze zdanie w tej kwestii, faktem pozostaje, że ten model Nissana rzeczywiście przekonuje swą wysoką jakością wykonania.

Nissan Maxima QX (1995)

liczba zdjęć: 5

Wojciech Sierpowski, "Motor" 15/1996

Artykuł pochodzi z kategorii: "Motor" z przeszłości

Zobacz również