Pontiac Trans Am - najmocniejszy Firebird

Czwartek, 31 grudnia 2015 (11:12)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

W "Motorze" nr 30 z 23 lipca 1994 roku - prezentacja modelu Pontiac Trans Am.

Zdjęcie

Nowy model Pontiaca Trans Am pozostawia po sobie szereg pozytywnych wrażeń, zastrzeżenia budzi jedynie układ jezdny. /Motor
Nowy model Pontiaca Trans Am pozostawia po sobie szereg pozytywnych wrażeń, zastrzeżenia budzi jedynie układ jezdny.
/Motor

Miłośnikom samochodów amerykańskich dobrze jest zapewne znana nazwa Trans Am. Od wielu już lat określana jest bowiem w ten sposób najdroższa wersja Pontiaca Firebird, a więc auta, które zyskało w USA ogromną popularność (2 mln sprzedanych egzemplarzy).

Zdjęcie

"Motor" nr 30 z 23 lipca 1994 r.
/Motor

Trudno się zresztą dziwić, że ten sportowy samochód cieszy się takim wzięciem, bo jest on prawie o połowę tańszy od Corvetty i, co nie pozostaje bez znaczenia, ma bardziej funkcjonalne, bo 4-, a nie 2-miejscowe wnętrze. Obecnie mamy do czynienia z 4. już generacją Trans Amów, a koncern GM zamierza ją oferować na naszym kontynencie znacznie aktywniej.

Reklama

Warto więc wiedzieć, czym odznacza się ten typowo amerykański sportowy samochód. W odróżnieniu od Corvetty Trans Am wytwarzany jest masowo i dlatego właśnie jego podstawę stanowi stalowe nadwozie samonośne. Jedynie niektóre elementy zewnętrzne o skomplikowanych kształtach wykonywane są z poliuretanu. Pod względem stylizacyjnym osobom mniej wtajemniczonym kojarzyć się ono może z nadwoziem Corvetty, jednak znawcy raczej nie będą mieli kłopotów z odróżnieniem obu aut. Zresztą Pontiac jest samochodem większym. Dotyczy to zarówno rozstawu osi, jak i pozostałych rozmiarów. Właśnie dzięki temu wygospodarowano w środku miejsce dla 4 osób. Choć tak naprawdę należałoby raczej mówić o układzie 2+2. Ilość miejsca na nogi pasażerów siedzących z tyłu, podobnie jak w wozach konkurencyjnych, została bowiem mocno okrojona.

Zaletą Trans Ama jest zastosowanie w nim rozkładanego oparcia ławy oraz pokrywy uchylanej wraz z szybą, co ułatwia pakowanie. Jeśli jednak ktoś oczekuje nadzwyczajnej funkcjonalności bagażnika, może poczuć się zawiedziony, bo nad tylną osią umieszczono 59-litrowy zbiornik paliwa pokaźnie wystający z podłogi. Ogranicza on wyraźnie pojemność bagażnika, ale i tak wynik 366 dm3 wcale nie wydaje się taki zły. Po złożeniu siedzeń przestrzeń na bagaż wzrasta do prawie 1000 dm3, więc nie ma co narzekać.

Zdjęcie

Przyciski umieszczone w kole kierownicy ułatwiają życie prowadzącemu, a 2 poduszki gazowe chronią pasażerów w przypadku, gdy kierowca za silnie przyciska pedał gazu i za późno pedał hamulca. /Motor
Przyciski umieszczone w kole kierownicy ułatwiają życie prowadzącemu, a 2 poduszki gazowe chronią pasażerów w przypadku, gdy kierowca za silnie przyciska pedał gazu i za późno pedał hamulca.
/Motor

A w ogóle to rzadko kto przejmuje się w wozie coupe bagażnikiem. Liczą się przede wszystkim wygodne przednie fotele. Pod tym względem w Trans Amie trudno doszukać się uchybień. Wszystko jest na swoim miejscu i, jak na auto amerykańskie, łatwe w obsłudze. Siedzi się dość głęboko, więc nie widać obrysu nadwozia, ale przymierzając się do sportowego coupe z potężnym silnikiem z przodu, trudno spodziewać się czego innego.

Zdjęcie

1. Silnik LT1 pochodzący z Chevroleta Corvette wepchnięty jest w głąb kabiny pasażerskiej i „oddycha" dwoma niewielkimi okrągłymi wlotami powietrza. Niezbyt silne reflektory po wysunięciu szpecą niestety sylwetkę auta, tak jak i wyglądające na przyczepione światła pozycyjne. 2. Bagażnik byłby dużo większy, gdyby zbiornik paliwa i koło zapasowe schowano głębiej. /Motor
1. Silnik LT1 pochodzący z Chevroleta Corvette wepchnięty jest w głąb kabiny pasażerskiej i „oddycha" dwoma niewielkimi okrągłymi wlotami powietrza. Niezbyt silne reflektory po wysunięciu szpecą niestety sylwetkę auta, tak jak i wyglądające na przyczepione światła pozycyjne. 2. Bagażnik byłby dużo większy, gdyby zbiornik paliwa i koło zapasowe schowano głębiej.
/Motor

Pod względem konstrukcyjnym Trans Am odzwierciedla amerykański konserwatyzm. Z przodu mamy prawie 6-litrową jednostkę V8 o żeliwnym kadłubie, pochodzącą z Corvetty. Do niej dołączona jest przekładnia automatyczna. Środkiem auta przebiega wał napędowy, dochodzący do tylnej sztywnej osi. Twórcy auta postarali się o jej precyzyjne prowadzenie, ale pokaźna masa, jak i istnienie drążka Panharda daje o sobie znać. W efekcie trudno powiedzieć, by auto dobrze się prowadziło, przy czym taki stan rzeczy należy przypisać głównie przeciążeniu osi przedniej i niedociążeniu tylnej, która miewa kłopoty z przeniesieniem sporej mocy silnika, wynoszącej 265 KM. Jednostka napędowa co prawda ma tylko po 2 zawory na cylinder, ale pojemność 5736 cm3 i moment 420 Nm uzyskiwany już przy 2400 obr./min czyni swoje. Gdyby nie hydrokinetyczne sprzęgło przekładni automatycznej, nieco łagodzące ewentualny temperament kierowcy, opony tylnych kół (245/50 ZR 16) z pewnością nie starczałyby na długo. Mimo masy 1626 kg, samochód do 100 km/h przyspiesza w 6,5 s. Wydaje przy tym charakterystyczny warkot, słyszalny głównie w kabinie, na zewnątrz pozostaje zaś relatywnie cichy. Z pewnością przyczynia się do tego podwojony układ wydechowy (z 2 sondami i katalizatorami). Najprawdopodobniej z jego powodu Trans Am jest o kilka koni słabszy od głośniejszej Corvetty.

Zdjęcie

Tylne światła połączone zostały w jedną całość, a nad nimi estetycznie wkomponowano spoiler ze światłem hamowania pośrodku. /Motor
Tylne światła połączone zostały w jedną całość, a nad nimi estetycznie wkomponowano spoiler ze światłem hamowania pośrodku.
/Motor

Potencjalnych nabywców zadowoli zapewne fakt, iż nowy Pontiac przestał być bez umiaru paliwożerny. Normy ECE wykazują bowiem, że charakteryzuje się zużyciem benzyny 7,9/9,6/14,1 dm3/100 km. Przyznajemy, że średnie wynoszące ok. 10,5 l można zaakceptować - zwłaszcza gdy chodzi o tak silne auto, potrafiące poruszać się z prędkością 240 km/h.

Pontiac Trans Am

Silnik/liczba zaworów na cylinder: V8/2
Usytuowanie/zasilanie: podłużnie z przodu, wtrysk
Pojemność skokowa (cm3): 5736
Moc (kW) przy obr/min: 195/265-4800
Moment (Nm) przy obr/min: 420-2400
Napęd/przekładnia: tylny/6-biegowa, automatyczna
Nadwozie: coupe
Liczba drzwi/miejsc: 2+1/2+2
Długość/szerokość/wysokość (cm): 497/189,5/132
Rozstaw osi (cm): 256,5
Masa własna (kg): 1626
Pojemność bagażnika (dm3): 366
0-100 km/h (s): 6,5
V max (km/h): 240
Zużycie paliwa ECE (dm3/100 km): 7,9/9,6/14,1

Wojciech Sierpowski; "Motor" 30/1994

Kupujemy auto amerykańskie - PORADY DLA KIEROWCÓW

Pontiac Fiero - PREZENTACJA


Artykuł pochodzi z kategorii: "Motor" z przeszłości

Motor

Zobacz również