Śruby zamiast elektrod

Czwartek, 22 maja 2014 (17:00)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

W "Motorze" nr 44 z 30 października 1983 roku - prezentacja nowego Pontiaca Fiero z plastikową karoserią, której wszystkie elementy były przykręcane do gołego nadwozia.

Zdjęcie

Fiero - pojazd podmiejski z silnikiem umieszczonym za siedzeniami. Wskaźnik oporów powietrza nie jest rewelacyjnie niski, wynosi bowiem 0,37. /Pontiac
Fiero - pojazd podmiejski z silnikiem umieszczonym za siedzeniami. Wskaźnik oporów powietrza nie jest rewelacyjnie niski, wynosi bowiem 0,37.
/Pontiac

Zdjęcie

"Motor" 44/1983 /Motor
"Motor" 44/1983
/Motor

Rzadko kiedy na tamach Motoru pojawia się tematyka samochodów sportowych. Tym razem jednak nowy amerykański pojazd tego rodzaju zasługuje na szczególną uwagę. Nosi on nazwę Fiero i opracowany został przez inżynierów z firmy Pontiac. Produkcja już się rozpoczęła, a wynosić ma ona nie mniej niż 100 tys. pojazdów rocznie. Tak więc rozwiązania jakie tam zastosowano mogłyby znaleźć miejsce również w wielu mniejszych wytwórniach na świecie, produkujących najzwyklejsze samochody osobowe.

Początkowo Fiero miał być dwuosobowym samochodem przeznaczonym do dojazdów do pracy i z pracy. W amerykańskich warunkach nie oznacza to wcale konieczności skrócenia pojazdu do trzech metrów, toteż konstruktorzy postanowili zamiast wysokiej skrzynki, wprawdzie łatwej do zaparkowania ale o nie najładniejszej linii, stworzyć... samochód sportowy. Oczywiście przy jak najniższych nakładach finansowych, co narzucało konieczność użycia jak największej ilości elementów z samochodów już produkowanych, w tym przypadku z pojazdów tzw. serii K z napędem kół przednich.

Reklama

Zdecydowano się na umieszczenie silnika za siedzeniami kierowcy i pasażera, poprzecznie do kierunku jazdy. Pozwoliło to przejąć cały układ zespołu napędowego wozów K i po prostu przesunąć go do tyłu. Z przodu zastosowano zawieszenie na wahaczach poprzecznych nierównej długości, z tyłu zaś na kolumnach typu MacPherson. Zarówno przednie, jak i tylne zawieszenie połączone jest z ramą pomocnicza, a obie te ramy przykręcone do szkieletu nadwozia z profili i wytłoczek stalowych. I tak dochodzimy do sprawy najciekawszej - zewnętrznego poszycia nadwozia. Jest ono wykonane z tworzyw sztucznych, przy czym elementy narażone na częstsze odkształcenia, jak np. błotniki czy drzwi, wykonane są wtryskowo z tworzywa poliuretanowego na tyle elastycznego, że słabsze uderzenia nie pozostawiają żadnych śladów na nadwoziu. Pozostałe większe paty nadwozia, wymagające większej sztywności - pokrywa bagażnika przedniego, pokrywa komory silnika, dach itd. - uzyskiwane są tzw. metodą warstwową.

Zdjęcie

Stalowy szkielet osłaniany jest elementami poszycia wykonanymi z tworzyw sztucznych, przykręcanymi za pomocą śrub. /Pontiac
Stalowy szkielet osłaniany jest elementami poszycia wykonanymi z tworzyw sztucznych, przykręcanymi za pomocą śrub.
/Pontiac

Zamiast wykonywać otwory pod montaż elementów zewnętrznych przed pospawaniem szkieletu, odwrócono kolejność i cały gotowy szkielet kierowany jest do skomplikowanej przestrzennej maszyny wielowrzecionowej, która najpierw wierci 39 otworów, a później frezuje klocki z żywicy, stanowiące punkty mocowania, tak aby wszystkie elementy poszycia dokładnie do siebie pasowały. Innymi słowy: błędy popełnione przy spawaniu szkieletu nie mają żadnego wpływu na operację osadzania elementów poszycia. Te zawsze trafiać będą na dokładnie wyznaczone miejsca.

Zdjęcie

Pontiac Fiero /Pontiac

Ponieważ płaty zewnętrzne mocowane są za pomocą śrub, samochód Fiero uznać można za najlepiej na świecie dostosowany do procesów zabezpieczania antykorozyjnego - przecież można go rozebrać niemal na kawałki.

Poszycie malowane jest w kabinach lakierniczych w takiej pozycji, w jakiej jego elementy usytuowane są w samochodzie. Zapobiega to jakimkolwiek, nawet najmniejszym różnicom w odcieniu barwy dwóch sąsiadujących ze sobą elementów.

Fiero przypomina w pewnym sensie znany już od lat samochód sportowy Fiat X 1/9. W odróżnieniu wszakże od tego pierwowzoru Fiero nie ma rewelacyjnych osiągów jeśli idzie o przyspieszenie i prędkość maksymalną. Nie pozwala na to przestarzały silnik, o czterech tylko cylindrach, żeliwnym kadłubie i mocy zaledwie 68 kW (92 KM). Jest to niewystarczające przy wysokiej masie pojazdu - 1120 kg. Fiero stanowi wszakże bardzo interesujący eksperyment, który być może zmieni poglądy na budowę nadwozi wytwarzanych w średnich seriach.

Pontiac Fiero

liczba zdjęć: 5

Tomasz Sobiecki, "Motor" 44/1983

Artykuł pochodzi z kategorii: "Motor" z przeszłości

Motor

Zobacz również