Zubożone, ale nie dla ubogich - Polski Fiat 125p i Polonez w nowych wersjach

Środa, 1 czerwca 2016 (09:00)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

W "Motorze" nr 3 z 18 stycznia 1981 roku - o nowych, bazowych wersjach Poloneza i Fiata 125p.

Zdjęcie

Wersja popularna POLSKIEGO FIATA 125p/1500, którą łatwo rozpoznać po braku zewnętrznych listew i czarnym pasie progowym. /Motor
Wersja popularna POLSKIEGO FIATA 125p/1500, którą łatwo rozpoznać po braku zewnętrznych listew i czarnym pasie progowym.
/Motor

Wprowadzenie na rynek krajowy samochodów pozbawionych niektórych elementów dotychczas stosowanego wyposażenia wywołało sporo kontrowersji. W wielu środkach masowego przekazu, również w listach i telefonach do Motoru, padały zarzuty, że żerańska fabryka stosuje z gruntu błędną, ba nawet śmieszną terminologię. Najbardziej nie podobało się słowo "zubożony" Polonez czy PF 125p. Pojawiły się zaraz dowcipy, że FSO oferuje "zubożałe" czy nawet "ubogie" samochody.

Zdjęcie

"Motor" nr 3 z 18 stycznia 1981 r. /Motor
"Motor" nr 3 z 18 stycznia 1981 r.
/Motor

Przypomnijmy krótko: z inicjatywy FSO od 1 października ub. roku znalazły się w sprzedaży dewizowej nowe odmiany PF 125p i Poloneza. Nazwano je wersjami ,,zubożonymi" (w odniesieniu do modelu standardowego) oraz "wzbogaconymi". Ta polityka modelowa miała rzecz jasna swoje odbicie w cenach. Jeśli standardowy PF 125p/1500 - limuzyna kosztuje 2900 bonów PeKaO (lub dolarów), odmiana zubożona 2700 bonów, wzbogacona - 3270. W przypadku Poloneza 1500 w zwykłym wykonaniu wpłacić trzeba 3500 bonów, za wersje zubożoną 3270, za wzbogaconą - 3950.

Reklama

Szybko zorientowano się, że pod względem propagandowym, a więc i handlowym, owo niefortunne nazewnictwo okazało się przysłowiowym strzałem w płot FSO i Przedsiębiorstwo Handlu Zagranicznego POL-MOT wprowadziły więc szybko korektę. Nowa drabina modelowa składa się teraz z następujących wersji: popularnej (dawna "zubożona"), standard i lux ("wzbogacona").

Zaproponowana polityka modelowa nie jest niczym nowym, stosuje ją ogromna większość firm samochodowych na całym świecie, niezależnie od częstotliwości wprowadzania nowych modeli. Często polityka ta uzupełniana jest jeszcze przez oferty tzw. specjalnych serii, obejmujących wyposażenie modelu droższego przy cenie pośredniej między nim a modelem tańszym. Wszystko po to, by ożywić rynek.

FSO i POL-MOT-owi przy wprowadzaniu nowych odmian przyświecał również cel czysto praktyczny. Otóż na początku 1980 r. wprowadzone zostały, bez głębszej analizy, wyższe ceny dewizowe w tzw. eksporcie wewnętrznym: Poloneza (3900 dolarów, zamiast 3400), PF 125p (3270 dolarów, zamiast 2900). Spowodowało to spadek zainteresowania dewizowej klienteli i zmniejszenie się ilości wpłat w eksporcie wewnętrznym. Zachwiana została relacja pomiędzy cenami złotówkowymi i dewizowymi. Dysproporcji tych nie wyrównało wprowadzenie sprzedaży ekspresowej za złotówki.

Zdjęcie

Wersja popularna POLSKIEGO FIATA 125p/1500: a) brakujące zagłówki, b) podłokietnik tylnych drzwi bez popielniczki. /Motor
Wersja popularna POLSKIEGO FIATA 125p/1500: a) brakujące zagłówki, b) podłokietnik tylnych drzwi bez popielniczki.
/Motor

FSO zaczęła się niepokoić o wykonanie zadań eksportowych. Nic dziwnego. Z wytwarzanych co roku sześćdziesięciu kilku tysięcy PF 125p co trzeci samochód eksportowany jest "wewnętrznie" i trafia do rąk dewizowego krajowca. Podobnież Polonezami. W ub. roku wyprodukowano ok. 33 tys. tych pojazdów, z tego 11 tys. sprzedano za bony PeKaO.

Teraz sytuacja powinna powrócić do normy, bo nowa polityka modelowa FSO ma na celu m.in. korektę i urealnienie dotychczasowych cen w eksporcie wewnętrznym. Czy manewr ten przyniesie spodziewany skutek?

Polonez 1500 kontra Polski Fiat 125p 1500

W "Motorze" nr 2 z 14 stycznia 1979 roku - porównanie Poloneza i Polskiego Fiata 125p. czytaj więcej

Trudno na razie odpowiedzieć na to pytanie. Warszawską placówkę POL-MOT-u na placu Leńskiego 10 odwiedziliśmy w połowie grudnia ub. roku. A przecież wiadomo, że nikt nie pali się do kupna samochodu w ostatnich dniach grudnia (sprawa ubezpieczenia, roku produkcji itd.). Dało się natomiast zaobserwować, że klienci, którzy wpłacili już wcześniej 3900 dolarów na Poloneza, dopłacili teraz 50 dolarów, by otrzymać wersję lux.

Jak dotychczas realizacją zamówień na wersje popularne i lux samochodów PF 125p i Polonez zajmuje się w kraju jedna placówka - warszawski Polmozbyt na ul. Stalingradzkiej 36. POL-MOT obiecuje jednak, że już niedługo będzie można odbierać nowe odmiany również na południu kraju w Krakowie lub Katowicach.

W warszawskim Polmozbycie mieliśmy okazję oglądać jedynie wersje popularne PF 125p i Poloneza. FSO nie dostarczyła bowiem jeszcze (w połowie grudnia ub. roku) ani jednego luxa, choć klienci już czekają.

Mając opłaconą należność za samochód w wersji popularnej należy się liczyć z pewną dopłatą w złotówkach, na miejscu w Polmozbycie. Dewizowi nabywcy różnie reagują na tę niespodziankę-pułapkę, choć najczęściej są zadowoleni, że pojazd ma więcej niż to wynika z wykazu wyposażenia. W PF 125p sprawa dotyczy głównie ogrzewanej tylnej szyby i opon Uni-Royal zamiast Recordów.

Zdjęcie

Wersja popularna POLONEZA 1500 - bez charakterystycznych, szerokich listew drzwiowych. /Motor
Wersja popularna POLONEZA 1500 - bez charakterystycznych, szerokich listew drzwiowych.
/Motor

Zróżnicowana polityka modelowa została przez FSO zastosowana na razie wyłącznie w eksporcie. Naszym zdaniem należałoby ją rychło wprowadzić również w zwykłej sprzedaży złotówkowej. Postulujemy, aby także w obecnym systemie przedpłat znalazły się znacznie tańsze, nawet wyposażone w sposób spartański odmiany PF 125p (również kombi). Ich nabyciem byłyby zainteresowane rodziny, które nie mieszczą się już w PF 126p, a luka w krajowym programie produkcyjnym samochodów osobowych znacznie utrudnia im nabycie odpowiedniego pojazdu - adekwatnego do zarobków.

Zdjęcie

Wersja popularna POLONEZA 1500: a) brak bardzo istotnych elementów, jak mata wygłuszająca maskę silnika i halogenowe lampy przeciwmgłowe, b) tylne okno bez wycieraczki i spryskiwacza, c) dywanik bagażnika z PF 125p zakrywa tylko podłogę, odsłonięte zostały boczne „kieszenie” w ścianach (np. na różne pojemniki), trzeba więc uważać, by nie uszkodzić wiązki przewodów elektrycznych. /Motor
Wersja popularna POLONEZA 1500: a) brak bardzo istotnych elementów, jak mata wygłuszająca maskę silnika i halogenowe lampy przeciwmgłowe, b) tylne okno bez wycieraczki i spryskiwacza, c) dywanik bagażnika z PF 125p zakrywa tylko podłogę, odsłonięte zostały boczne „kieszenie” w ścianach (np. na różne pojemniki), trzeba więc uważać, by nie uszkodzić wiązki przewodów elektrycznych.
/Motor

Proponujemy także wprowadzenie bardziej precyzyjnego niż dotychczas nazewnictwa, zbliżonego do polityki modelowej innych firm. Przygotowując nowe modele na rynek krajowy należałoby stworzyć skalę, u której spodu znajdowałby się samochód w wersji podstawowej, zwany standardem (przykład Wartburga), później zaś następowałyby modele bardziej bogato wyposażone, oznaczone symbolami literowymi, np. L czy GL. W ten sposób lepiej można by spełniać wymagania nabywcy. Dotychczas za złotówki trzeba praktycznie kupować taki samochód, jaki jest oferowany.

Najczęściej spotykane dopłaty w złotówkach za wyposażenie dodatkowe w PF 125p

  • Obrotomierz - 1750 zł
  • Ogrzewana tylna szyba - 735 zł
  • Światła awaryjne - 155 zł
  • Sygnalizacja uszkodzonych hamulców - 495 zł
  • Opony D-124 Uniroyal - 3400 zł

Tekst: MET., zdjęcia: archiwum; "Motor" 3/1981

Dlaczego Polski Fiat zwycięża? – PORÓWNANIE

Polonez - samochód nowoczesny – WRAŻENIA Z JAZDY

Artykuł pochodzi z kategorii: "Motor" z przeszłości

Zobacz również

  • Co dalej z silnikiem Wankla?

    W najbliższych tygodniach w cyklu "Motor z przeszłości" cofniemy się do roku 1970. W „Motorze” nr 16 z 19 kwietnia 1970 roku - rozważania na temat przyszłości silnika rotacyjnego, znanego... więcej