Chevrolet Captiva 2.2D AWD AT LTZ - test

Piątek, 16 sierpnia 2013 (19:00)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

134 490 zł to dużo jak za Chevroleta. Za tę kwotę kupujemy jednak SUV-a z mocnym dieslem, automatem i napędem 4x4.

Zdjęcie

Chevrolet Captiva 2.2D AWD AT LTZ /Motor
Chevrolet Captiva 2.2D AWD AT LTZ
/Motor

Captiva przeszła ostatnio niewielki face lifting. Zmieniono m.in. obudowę przednich lamp przeciwmgielnych, a z tyłu zastosowano diodowe światła, nowy zderzak i końcówki wydechu. Modyfikacje są niemal niezauważalne i nie mają wpływu na ocenę auta.

Wielkość to atut Captivy

Reklama

Zdjęcie

Prosta obsługa, całkiem wygodna pozycja do jazdy i solidne materiały.
/Motor

Z przodu miejsca jest mnóstwo. W drugim rzędzie na szerokość i nad głowę go nie brakuje. Wysokie osoby mogą narzekać jednak na to, że kolanami dotykają plastikowych oparć przednich foteli. Co ciekawe, na dwóch siedzeniach w bagażniku spokojnie usiądą dorośli pasażerowie o wzroście nawet 180 cm. Problemem jest za to wentylacja: w Captivie bardzo przydałyby się nawiewy powietrza z tyłu.

Silnik 2.2 (184 KM, 400 Nm) pracuje spokojnie, dość cicho i dobrze reaguje na dodanie gazu. Osiągi są w zupełności wystarczające - auto bez problemu przyspiesza także przy większych prędkościach na autostradzie.

Chevrolet Captiva 2.2D AWD AT LTZ

liczba zdjęć: 9

Automatyczna, sześciobiegowa skrzynia dobrze pasuje do tego silnika. Odbiera mu wprawdzie trochę dynamiki (przyspieszenie do "setki" wynosi 11 s - o 1,3 s wolniej niż w aucie z przekładnią manualną), ale biegi zmienia płynnie, chociaż nieśpiesznie.

Chevrolet Captiva 2.2D AWD AT LTZ

liczba zdjęć: 7

Szaleństwa? Nie ten adres

Chevrolet Trax 1.7D AWD LTZ - test

Chevrolet Trax, bliźniak Opla Mokki, jest obecnie najmniejszym kompaktowym SUV-em. Czy warto zainteresować się jego topową odmianą? czytaj więcej

Układ jezdny Captivy bardziej przypadnie do gustu kierowcom ceniącym komfort niż znakomite właściwości jezdne. Captiva bowiem dość mocno się przechyla w zakrętach i nurkuje przy hamowaniu. Do dynamicznego prowadzenia nie zachęca silnie wspomagany układ kierowniczy o przeciętnej precyzji. Nie pomaga także wielka kierownica, o średnicy 39 cm. Chevrolet przekonuje za to niezłym tłumieniem nierówności i dobrą trakcją, wynikającą z zastosowania w tej wersji sprawnego układu napędu 4x4.

Captiva to porządne auto rodzinne. Może mało wyrafinowane i zaczynające okazywać oznaki starzenia się, ale za to całkiem sensownie wycenione.

POPRZEDNIK

Zdjęcie

Auto przed liftingiem ma inne obudowy halogenów. /Chevrolet
Auto przed liftingiem ma inne obudowy halogenów.
/Chevrolet

Chevrolet Captiva 2.2D AWD AT LTZ - podsumowanie

Chevrolet Captiva 2.2D AWD AT LTZ: plusy

  • dużo miejsca we wnętrzu,
  • niezła jakość wykonania,
  • dynamiczny silnik,
  • dobre wybieranie nierówności,
  • korzystna cena.


Chevrolet Captiva 2.2D AWD AT LTZ: minusy

  • brak nawiewów powietrza na tył kabiny,
  • przeciętne właściwości jezdne,
  • przestarzały system multimedialny.


Captiva nie chwyta za serce, ale im dłużej się nią jeździ, tym bardziej do siebie przekonuje.

Dane techniczne: Chevrolet Captiva 2.2D AWD AT LTZ

Silnikturbodiesel
Pojemność skokowa2231 cm3
Układ cylindrów/zaworyR4/16
Moc maksymalna184 KM/3800
Maks. moment obrotowy400 Nm/2000
Skrzynia biegówaut./6-biegowa
Napęd4x4
Dług./szer./wys.467/185/176 cm
Rozstaw osi271 cm
Masa/ładowność1625/500 kg
Poj. bagażnika (min./maks.)477/1575 l
Poj. zbiornika paliwa65 l (ON)
Osiągi
Prędkość maksymalna191 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h11,0 s
Dane producenta (miasto/trasa/cykl mieszany w l/100 km)10,4/6,5/7,9
Dane testowe (miasto/trasa/cykl mieszany w l/100 km)12,2/8,0/10,1
Cena134 490 zł

Tekst: Adam Szczepaniak, zdjęcia: Robert Brykała, Krzysztof Paliński

Chevrolet Spark 1.2 LTZ - TEST

Chevrolet Captiva po liftingu od 87 990 złotych - MOTORYNEK

Artykuł pochodzi z kategorii: Testy i porównania

Zobacz również

  • "Car" 3/2018

    Kolejne wydanie najszybszego magazynu motoryzacyjnego już w kioskach. A w nim m.in.: najlepsze auto w historii Porsche, porównanie Alpine A110 i Forda Fiesty ST, wizyta w fabryce Koenigsegga oraz... więcej