Ford wstrzymuje produkcję B-Maxa

Poniedziałek, 23 września 2013 (11:30)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Z powodu niskiego popytu Ford wstrzyma produkcję modelu B-Max w fabryce w Rumunii.

Zdjęcie

Produkcję B-Maxa w fabryce w Rumunii uruchomiono w ubiegłym roku. Dzisiaj to czwarty pod względem popularności model Forda w Europie. /Ford
Produkcję B-Maxa w fabryce w Rumunii uruchomiono w ubiegłym roku. Dzisiaj to czwarty pod względem popularności model Forda w Europie.
/Ford

Po kilkudniowej przerwie we wrześniu pracowników zakładu czeka jeszcze jedna, 13-dniowa, w październiku. Postoje są skutkiem niższych od oczekiwanych wyników sprzedaży B-Maxa. W ciągu pierwszych 8 miesięcy znalazł on w Europie 48 682 nabywców; pierwotnie Ford planował sprzedać w tym czasie około 66 tys. egzemplarzy modelu. 

Ford B-Max 1.4 Titanium - test

Projektując B-Maxa, Ford postawił przede wszystkim na oryginalność. Problem w tym, że w kilku przypadkach okazała się ona ważniejsza niż cechy praktyczne. czytaj więcej

B-Max przekonuje do siebie przesuwnymi bocznymi drzwiami, udanymi jednostkami benzynowymi EcoBoost oraz nowoczesnymi multimediami na pokładzie. Musi się jednak zmagać z niedrogą konkurencją z Korei Południowej i doświadczonymi rywalami z Europy, a w przyzwoicie wyposażonej wersji jego cena niebezpiecznie zbliża się do kompaktowego C-Maxa.

Reklama

Fabryka Forda w Rumunii zatrudnia około 2500 pracowników. Ci, którzy z powodu przestojów w produkcji zostaną w domach (około połowa załogi), otrzymają 80 proc. wynagrodzenia. W zakładach bez zakłóceń będzie trwał natomiast montaż silników EcoBoost.

Ford od dłuższego czasu boryka się ze spadkami sprzedaży na większości europejskich rynków. W ciągu pierwszych miesięcy sprzedała na Starym Kontynencie nieco ponad 596,5 tys. aut, o 7 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Cały rynek skurczył się w tym czasie o około 5 proc.

Z tego względu Ford zamknął niedawno dwie swoje fabryki w Wielkiej Brytanii. Z końcem 2014 roku to samo czeka belgijskie zakłady w Genk.

W lipcu przedstawiciele amerykańskiego koncernu zwiększyli tegoroczne prognozowane straty w Europie z 1,8 do 2 mld dolarów po 1,75 mld dolarów straty w roku 2012.

Aby odzyskać rentowność, w ciągu najbliższych pięciu lat Ford zamierza wprowadzić do oferty na Starym Kontynencie 25 nowych lub odświeżonych modeli. Wiadomo, że wśród nich będzie m.in. nowy S-Max, Mustang, miejski crossover EcoSport oraz SUV o nazwie Edge. 

W efekcie w 2015 roku europejski oddział Forda ma znów zacząć przynosić zyski. 

msob

Artykuł pochodzi z kategorii: Motorynek

magazynauto.pl
Więcej na temat:ford | Ford B-Max | samochody niemieckie

Zobacz również

  • Seat Ibiza ponownie z silnikiem 1.5 TSI

    W momencie premiery piątej generacji Ibizy, producent zapowiedział bardzo szeroką gamę silnikową, ale niestety została ona okrojona. Teraz jednak na rynek wraca najmocniejsza odmiana. więcej