Porsche Panamera Turbo S E-Hybrid - jest moc!

Piątek, 24 lutego 2017 (09:59)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Porsche opublikowało właśnie informacje na temat najmocniejszej wersji Panamery w historii tego modelu. Która jest hybrydą!

Zdjęcie

Porsche Panamera Turbo S E-Hybrid /Porsche
Porsche Panamera Turbo S E-Hybrid
/Porsche

Porsche Panamera Turbo S E-Hybrid - nazwa może długa, ale przekazuje wszystko, co powinniśmy wiedzieć na temat tego samochodu. Pod maską pracuje 4-litrowy, podwójnie doładowany silnik V8 z modelu Turbo, a wspomaga go elektryczny motor z hybrydowej odmiany E-Hybrid.

Porsche Panamera Turbo S E-Hybrid

liczba zdjęć: 5

Co to oznacza w praktyce? Łączną moc systemową na poziomie 680 KM (550 KM "benzyniak" i 136 KM "elektryk") oraz maksymalny moment obrotowy wynoszący 850 Nm. Dzięki temu, a także błyskawicznie działającej, dwusprzęgłowej skrzyni PDK o ośmiu przełożeniach i napędowi na cztery koła, Panamera Turbo S E-Hybrid przyspiesza do 100 km/h w zaledwie 3,4 s, a jej prędkość maksymalna to 310 km/h.

Reklama

Zdjęcie

Porsche Panamera Turbo S E-Hybrid /Porsche
Porsche Panamera Turbo S E-Hybrid
/Porsche

Z drugiej jednak strony auto ma też drugą, "ekologiczną" twarz. Ponieważ jest to hybryda plug-in, po naładowaniu z gniazdka można przejechać 50 km bez  angażowania silnika benzynowego. Kiedy natomiast prąd się wyczerpie, średnie zużycie paliwa ma wynosić, uwaga, 2,9 l/100 km. Pełne naładowanie baterii (pojemność 14,1 kWh) ze zwykłego gniazdka trwa 6 godzin.

Zdjęcie

Porsche Panamera Turbo S E-Hybrid Executive /Porsche
Porsche Panamera Turbo S E-Hybrid Executive
/Porsche

Porsche Panamera Turbo S E-Hybrid zadebiutuje na salonie w Genewie, ale polskie przedstawicielstwo niemieckiego producenta już podało ceny tego modelu. Zaczynają się one od 903 630 zł za zwykłą wersję oraz od 968 780 zł za przedłużoną Executive. Sporo, jeśli weźmiemy pod uwagę, że wolniejsze o 0,2 s w sprincie do 100 km/h Turbo kosztuje o 150 tys. zł mniej. Tak dużą różnicę uzasadnia częściowo wyposażenie seryjne, obejmujące między innymi ceramiczne hamulce oraz system dynamicznej kontroli zawieszenia oraz wektorowania momentu obrotowego - już te dwa elementy, kupowane jako opcje, kosztują w sumie 70 tys. zł!

Pozostaje jeszcze jedno pytanie - czy fakt, że model ten ma w nazwie "Turbo S" (choć bazuje na Turbo), oznacza, że nie powstanie taka wersja, niebędąca hybrydą?

Artykuł pochodzi z kategorii: Wiadomości motoryzacyjne

magazynauto.pl

Zobacz również