XC Coupe - nowa twarz Volvo

Środa, 8 stycznia 2014 (13:00)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Gwiazdą stoiska Volvo w halach Cobo Center w Detroit będzie prototyp XC Coupe. Sportowy crossover zapowiada nową generację XC90.

Zdjęcie

Koncepcyjne Volvo XC Coupe /Volvo

Trochę w nim z koncepcyjnego coupe przedstawionego jesienią we Frankfurcie, trochę z modeli C30 i 480 ES, trochę... z Jaguara. Nowy crossover Volvo ma drapieżne spojrzenie, szeroki, pionowo ustawiony wlot powietrza, podciętą linię szyb, silnie zarysowane nadkola i tylne lampy w kształcie bumerangu, nawiązujące kształtem do tych z obecnego XC90. Jego zwarte proporcje podkreśla niewielki prześwit oraz ogromne, 21-calowe obręcze.

Rekreacyjny charakter crossovera zdradza umieszczony na dachu boks, pomarańczowe akcenty i listwy ochronne, których wygląd inspirowany jest sprzętem firmy POC - szwedzkiego producenta akcesoriów ochronnych, takich jak gogle czy kaski.

Reklama

W kabinie Volvo wygospodarowano miejsce dla czterech osób. Po złożeniu tylnych siedzeń powstaje płaska powierzchnia, pod którą kryje się dodatkowy schowek na sprzęt sportowy. 


Szwedzi nie ujawnili na razie szczegółów technicznych ani zdjęć kokpitu XC Coupe. To drugi z trzech prototypów powstałych na nowej, modułowej platformie SPA. Pierwszym z nich było wspomniane już coupe, trzeci pojawi się prawdopodobnie podczas marcowych targów w Genewie.

Volvo XC Coupe

liczba zdjęć: 30

Pierwszym produkcyjnym modelem Volvo, który skorzysta z platformy SPA, będzie druga generacja XC90. Auto zadebiutuje w drugiej połowie br. Do jego napędu posłużą wyłącznie 4-cylindrowe jednostki benzynowe i wysokoprężne; w ofercie nie zabraknie też hybrydy ładowanej z gniazdka.

msob

Używane Volvo - poradnik kupującego

Volvo zaparkuje zupełnie samodzielnie - WIDEO

Używane Volvo V70 D5 (2002) z przebiegiem 725 tys. km - RAPORT

Artykuł pochodzi z kategorii: Nowości motoryzacyjne

magazynauto.pl

Zobacz również

  • Peugeot 508 - poznaliśmy ceny

    Wcześniej Francuzi zdradzili cennik premierowej wersji First Edition, która kosztuje naprawdę sporo. Okazuje się, że kwoty, jakie zapłacimy za pozostałe odmiany, też nie są małe. więcej